Strona główna Wiadomości Kryzys na Bliskim Wschodzie na żywo: Hezbollah wzywa Liban do wycofania się...

Kryzys na Bliskim Wschodzie na żywo: Hezbollah wzywa Liban do wycofania się z rozmów z Izraelem; rozpoczyna się blokada cieśniny Ormuz | Wojna USA-Izrael z Iranem

17
0


Kluczowe wydarzenia

Pokaż tylko najważniejsze wydarzenia

Aby móc korzystać z tej funkcji, włącz JavaScript

Hezbollah twierdzi, że nie będzie przestrzegać porozumień wynikających z rozmów libańsko-izraelskich

Libańska grupa bojowników Hezbollah nie będzie przestrzegać żadnych porozumień, które mogą wynikać z bezpośrednich rozmów libańsko-izraelskich w USA, którym zdecydowanie się sprzeciwia, powiedział wyższy rangą urzędnik Hezbollahu.

Wafiq Safa, wysoki rangą członek rady politycznej Hezbollahu, przemawiał w przededniu spodziewanych w Waszyngtonie rozmów pomiędzy ambasadorami Libanu i Izraela w USA.

Po raz pierwszy od dziesięcioleci wysłannicy Libanu i Izraela, które nie utrzymują stosunków dyplomatycznych, spotkają się twarzą w twarz w bezpośrednich rozmowach.

„Jeśli chodzi o wyniki negocjacji między Libanem a izraelskim wrogiem, w ogóle nie jesteśmy nimi zainteresowani ani nie przejmujemy się nimi” – Safa powiedziała Associated Press.

Wafiq Safa, starszy członek rady politycznej Hezbollahu, podczas wywiadu z AP w Bejrucie. Zdjęcie: Hussein Malla/AP

Osobno przywódca Hezbollahu nalegał, aby Liban wycofał się z rozmów z Izraelem. Naim Kassem przemawiał w telewizyjnym przemówieniu w przeddzień zaplanowanego spotkania.

Ostatnia runda walk została wywołana przez wystrzelenie rakiet przez Hezbollah w kierunku północnego Izraela 2 marca, po ataku Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran.

Ministerstwo zdrowia twierdzi, że w izraelskich strajkach w Libanie zginęło co najmniej 2055 osób, w tym 252 kobiety, 165 dzieci i 87 pracowników medycznych, a 6588 innych zostało rannych. Ponad 1 milion osób zostało wysiedlonych.

Rząd Libanu – który twierdzi, że jest zaangażowany w rozbrojenie Hezbollahu – wezwał do bezpośrednich rozmów na początku wojny. W zeszłym tygodniu Izrael ogłosił zgodę na rozmowy.

Udział

Zaktualizowano o 03:47 CEST

Podsumowanie otwarcia

Witamy w ciągłych relacjach dziennika Guardian z kryzysu na Bliskim Wschodzie.

Amerykańska blokada statków korzystających z irańskich portów w Zatoce Perskiej rozpoczęła się w poniedziałek, zmieniając sześciotygodniowy konflikt między koalicją amerykańsko-izraelską a Iranem w test wytrzymałości gospodarczej.

Centralne Dowództwo USA (Centcom) nie ogłosiło formalnie rozpoczęcia blokady, ale stwierdziło, że zacznie ona obowiązywać w poniedziałek o 17:30 czasu irańskiego i będzie dotyczyć wszystkich statków wchodzących lub wychodzących z irańskich portów lub obszarów przybrzeżnych. Nie byłoby przeszkód dla statków korzystających z portów innych niż irańskie.

Donald Trump twierdził, że w niedzielę 34 statki przepłynęły przez cieśninę Ormuz, bramę do Zatoki Perskiej, ale nie przedstawił żadnych dowodów na to. W rozmowie z reporterami w Białym Domu prezydent stwierdził także: „Wezwała nas druga strona”, która, jak powiedział, „bardzo chciałaby zawrzeć porozumienie”.

Trump powiedział, że od poniedziałku blokada będzie obowiązywać we wszystkich irańskich portach wzdłuż cieśniny. Przed wojną tą drogą wodną przepływało około 20% światowych dostaw ropy i gazu. Marynarze oraz Dział Handlu Morskiego Wielkiej Brytanii otrzymali zalecenia wskazujące, że blokada Trumpa będzie miała zastosowanie do całego ruchu statków, niezależnie od bandery statku.

Trump twierdził, że Iran chce osiągnąć porozumienie. Upierał się, że Stany Zjednoczone nie zgodzą się na żadne porozumienie, które pozwoliłoby Iranowi na posiadanie broni nuklearnej. „Nie możemy pozwolić, aby jakiś kraj szantażował lub wymuszał na świecie” – powiedział w poniedziałek w ostatniej chwili na konferencji prasowej w Białym Domu.

Po otrzymaniu dostawy z McDonald’s na początku prasy Trump odwołał się do wojowniczego języka, omawiając Iran. „Iran nie będzie miał broni nuklearnej i odzyskamy ten pył. Odzyskamy go, albo odzyskamy go od nich, albo go zabierzemy” – powiedział. W pewnym momencie Trump zapytany o jakieś wcześniejsze ultimatum wobec Iranu powiedział: „Nie chcę tego komentować, ale nie będzie to przyjemne”.

W Waszyngtonie spodziewane są rozmowy ambasadorów Libanu i Izraela w USA. Po raz pierwszy od dziesięcioleci wysłannicy Libanu i Izraela, które nie utrzymują stosunków dyplomatycznych, spotkają się twarzą w twarz w bezpośrednich rozmowach. Libańscy urzędnicy chcą pośredniczyć w zawieszeniu broni w wojnie Izrael-Hezbollah.

Pojawiły się doniesienia wskazujące, że urzędnicy amerykańscy kontynuują rozmowy z Teheranem. Jeden z urzędników powiedział CNN: „Stany Zjednoczone i Iran kontynuują współpracę i przedstawiają dalsze wnioski dotyczące próby osiągnięcia porozumienia”. W międzyczasie niektórzy urzędnicy administracji prowadzili wewnętrzne rozmowy na temat tego, jak mogłoby wyglądać drugie spotkanie z urzędnikami irańskimi, gdyby pojawiła się taka możliwość – podaje sieć.

Trump ostro skrytykował papieża Leona XIV w mediach społecznościowych w odpowiedzi na jego wezwanie do zakończenia wojny. Prezydent twierdził, że papież próbował uspokoić „radykalną lewicę”. Papież powiedział, że „nie ma zamiaru debatować” z Trumpem na temat Iranu, ale nadal będzie opowiadał się za pokojem. Wiceprezydent USA JD Vance wezwał Watykan, aby „trzymał się kwestii moralności”.

Udział

Zaktualizowano o 03:49 CEST