Strona główna Wiadomości Sudan nie jest stracony. Nareszcie jest sposób na przerwanie kręgu przemocy w...

Sudan nie jest stracony. Nareszcie jest sposób na przerwanie kręgu przemocy w naszym kraju | Abdalli Hamdoka

16
0


Wolność, pokój i sprawiedliwość. Trzy słowa, które zjednoczyły naród Sudanu i stały się sztandarem, pod którym zakończyło się 30 lat dyktatury. Era korupcji, ekstremizmu religijnego, represji i konfliktów dobiegła końca.

Nie sądziłem, że siedem lat po chwalebnej rewolucji grudniowej nasz naród znajdzie się na skraju nieodwracalnego upadku. Trzy lata bezsensownej przemocy zepchnęły Sudan na skraj krawędzi. Kraj pogrążony jest w najgorszym na świecie kryzysie humanitarnym, w wyniku którego zginęły setki tysięcy osób, a miliony zostały wysiedlone. I po co?

Trzeci co do wielkości kraj Afryki spustoszony przez podżegaczy wojennych tak odurzonych perspektywą władzy, że cierpienie narodu sudańskiego nic dla nich nie znaczy. Ci, którzy sieją głód lub używają broni chemicznej przeciwko własnemu narodowi, nie są tymi, którzy przyniosą nam wolność. Niedawne ataki na cele cywilne we wschodnim Darfurze i Kordofanie Północnym powinny to boleśnie wyjaśnić.

Od chwili oddania pierwszego strzału było jasne, że ani Siły Szybkiego Wsparcia (RSF), ani Sudańskie Siły Zbrojne (SAF) nie mogą wygrać tej wojny. Idea całkowitego zwycięstwa militarnego jest błędna, propagowana przez tych, którzy czerpią korzyści z jego przedłużania.

Jednak bezsensowność tego konfliktu nie może usprawiedliwiać bierności. Sudan wciąż ma przyszłość. W całym kraju, w przypadku braku funkcjonującego państwa, wzmagają się koalicje cywilne, które dostarczają żywność i lekarstwa oraz koordynują wsparcie dla wysiłków pokojowych.

podwójny cudzysłów. Podstawowym celem musi być podjęcie decyzji, w jaki sposób chcemy, aby Sudan był rządzony, a nie kto nim rządzi

Sudańczycy nie stracili nadziei na powrót do funkcjonującego państwa. Teraz, po raz pierwszy od wybuchu tej wojny, istnieje wiarygodny plan, który może to urzeczywistnić – i zakończyć błędne koło przemocy, wojen i zamachów stanu, które nękają Sudan od dziesięcioleci.

Odkąd wojna się rozpoczęła, byliśmy świadkami godnych pochwały wysiłków, aby ją zakończyć. Jednak zbyt często inicjatywy te opowiadały się po którejś ze stron lub brakowało im wsparcia potrzebnego do doprowadzenia odpowiednich stron do rozmów.

Plan działania przedstawiony we wrześniu ubiegłego roku przez USA, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Arabię ​​Saudyjską i Egipt, znany jako Quad, jest inny. To jest plan popierany przez ludzi, którzy mają wpływ na powstrzymanie tej wojny.

To odnowione zaangażowanie było szczególnie znaczące. Fakt, że RSF i SAF rozważają obecnie propozycję zawieszenia broni, jest dowodem tej zmiany.

Co najważniejsze, plan ten wykracza poza tymczasową przerwę w działaniach wojennych i uznaje potrzebę niezależnego rządu pod przewodnictwem cywilów. Aby to zadziałało, potrzebne są trzy rzeczy: rozejm, w ramach którego wszystkie strony konfliktu zobowiążą się do natychmiastowego i bezwarunkowego humanitarnego zawieszenia broni; zapewnienie pilnej pomocy humanitarnej i ochrona ludności cywilnej; oraz dialog narodowy skupiający przedstawicieli całego społeczeństwa sudańskiego.

Podstawowym celem musi być podjęcie decyzji, w jaki sposób chcemy, aby Sudan był rządzony, a nie kto nim rządzi. Decyzję w tym zakresie należy pozostawić obywatelom.

Te trzy elementy muszą zachodzić jednocześnie, a nie etapami. Rozejm bez procesu politycznego jest bez znaczenia. W ciągu ostatnich trzech lat obie strony jedną ręką chwiały się nad zawieszeniem broni, a drugą nadal przelewały sudańską krew.

Za każdym razem kraj pogrąża się z powrotem w chaosie.

Łączne zajęcie się tymi elementami jest sposobem na przerwanie błędnego koła. Zapewnienie włączenia w ten proces wszystkich części społeczeństwa wierzących w pokój, demokrację i rządy cywilne oznacza, że ​​możemy wytyczyć drogę do pokoju, która zajmie się pierwotnymi przyczynami tego konfliktu.

Konferencja ministerialna, która odbędzie się w środę 15 kwietnia w Berlinie, będzie okazją do popchnięcia tego procesu do przodu. Spotkanie należy wykorzystać do zjednoczenia wysiłków międzynarodowych i skierowania woli politycznej w mechanizm, który może zapewnić pokój. Oznacza to połączenie odmiennych inicjatyw w sprawie Sudanu, które widzieliśmy ze strony Unii Afrykańskiej, Międzyrządowego Organu ds. Rozwoju, Ligi Państw Arabskich, ONZ, Unii Europejskiej i innych, aby wesprzeć plan działania Kwatery na rzecz pokoju. Powielanie wszystkich tych inicjatyw mediacyjnych tylko osłabia nasze szanse na zakończenie tej wojny.

Zjednoczona społeczność międzynarodowa w Berlinie może pomóc przyspieszyć proces od rozejmu po pomoc humanitarną i potrzebny nam proces polityczny pod przewodnictwem cywili.

Nie jestem naiwny co do skali wyzwania, ale podobnie jak wielu Sudańczyków wierzę w lepsze jutro. Przezwyciężyliśmy trzy dekady dyktatury. Przezwyciężyliśmy podział naszego kraju.

Istnieje obecnie wiarygodny plan przywrócenia pokoju w naszym narodzie, wraz z międzynarodowym wsparciem umożliwiającym jego osiągnięcie. Musimy skorzystać z okazji, zanim okno się zamknie.