Administracja Trumpa, zdominowana przez religijnych konserwatystów sprzeciwiających się aborcji i borykająca się z pieniędzmi od nowej fali pronatalistycznych reakcjonistów technologicznych, od dawna rozważa sposoby przekonywania, wywierania presji i namawiania kobiet do posiadania większej liczby dzieci. Pierwszym krokiem była decyzja Dobbsa unieważniająca wyrok w sprawie Roe przeciwko Wade z 2022 r., w której decydujące głosy oddało trzech kandydatów do Sądu Najwyższego pierwszej kadencji Donalda Trumpa; później, po powrocie na urząd, Trump podobno przedstawił propozycje „premii za dziecko” w wysokości 5000 dolarów – jak można zauważyć, niewystarczającej kwoty na wychowanie dziecka – oraz „medali za macierzyństwo” dla płodnych kobiet, które są podobne do nagród przyznawanych przez nazistowski reżim.
Teraz szuka nowej taktyki: usunięcia dostępu do kontroli urodzeń. W tym miesiącu administracja Trumpa wznowiła ataki na Tytuł X, federalny program zdrowia reprodukcyjnego, który zapewnia kontrolę urodzeń około 2 milionom Amerykanów o niskich dochodach. W budżecie zaproponowanym przez Biały Dom całkowicie wyeliminowano finansowanie programu. Następnie administratorzy tytułu X w Departamencie Zdrowia i Opieki Społecznej ogłosili nowe wytyczne dla partnerów programu, klinik i praktyk lekarskich, które faktycznie wydają leki i zapewniają opiekę. Dostawcom powiedziano, że program się zmienia. Przez dziesięciolecia Tytuł X był programem antykoncepcji. Teraz miał zostać ponownie wyobrażony jako prokoncepcyjny.
Dokument instruuje także kliniki i świadczeniodawców, aby zaprzestali programów DEI; upewnić się, że pieniądze federalne nie zostaną wykorzystane do „ułatwiania nielegalnej imigracji lub zachęcania do niej”; oraz wspieranie praw rodziców do „kierowania wychowaniem religijnym swoich dzieci”, co prawdopodobnie stanowi zakodowaną instrukcję, aby nie zapewniać nieletnim opieki zdrowotnej w zakresie reprodukcji w przypadkach, gdy ich rodzice mogliby sprzeciwić się ze względów religijnych. Ta ostatnia instrukcja wydaje się przekraczać granice prawa stanowego: w 24 stanach i Waszyngtonie nieletni mają prawo do kontroli urodzeń bez zgody rodziców, a na terenie całego kraju mogą poddawać się badaniom przesiewowym w kierunku chorób wenerycznych bez wiedzy rodziców.
Zamiast tego wytyczne zachęcają kliniki do wykorzystywania funduszy na edukację w zakresie płodności i „regeneracyjną” medycynę rozrodu, co prawdopodobnie jest odniesieniem do wątpliwego z naukowego punktu widzenia zestawu praktyk poprawy płodności przyjętych przez chrześcijan sprzeciwiających się aborcji. W dokumencie nie wspomniano o antykoncepcji hormonalnej – lekach, na których polegają kobiety, aby zapewnić sobie edukację, karierę, ambicje, zdrowie, samostanowienie i godność, a do których miliony mają dostęp dzięki Tytułowi X – poza stwierdzeniem, że leki te mają skutki uboczne i są przepisywane w nadmiernych ilościach. Nowe wytyczne odwracają tożsamość i cel 50-letniego tytułu X, przekształcając program mający na celu poprawę zdrowia publicznego i wzmocnienie równości kobiet w narzędzie do wciągania kobiet w pułapkę macierzyństwa i zależności w służbie mizoginistycznego programu wojny kulturowej.
Było też kilkumiesięczne opóźnienie. Nowa wizja tytułu X, jak przedstawiono w wytycznych wydanych przez Health and Human Services, jest ściśle zgodna z wizją programu przedstawioną w dokumencie „Projekt 2025” Fundacji Dziedzictwa; departament zazwyczaj publikuje takie wytyczne, które wyjaśniają, w jaki sposób kliniki powinny wykorzystywać fundusze z tytułu X, kilka miesięcy przed ostatecznym terminem ponownego ubiegania się przez kliniki o finansowanie. Trump HHS obiecał wytyczne do końca 2025 r., kilka miesięcy przed ostatecznym terminem składania wniosków o finansowanie przypadającym na marzec. Ale dokument nie został ujawniony; nie było też wniosku o dofinansowanie. Ostatecznie kliniki i świadczeniodawcy mieli zaledwie tydzień na ubieganie się o dotacje w ramach tytułu X na rok 2026, zanim fundusze skończyły się pod koniec ubiegłego miesiąca. Można się zastanawiać: jeśli konserwatywny ruch polityczny przekazał już nową wizję tytułu X biurokratom HHS w administracji Trumpa, dlaczego byli oni tak niekompetentni w administrowaniu nią?
Jednym z powodów może być fakt, że biuro w HHS, które nadzoruje tytuł X, zostało już zdziesiątkowane przez radykalne cięcia w programach federalnych wprowadzone przez administrację Trumpa. W październiku, podczas zawieszenia działalności rządu, pracownikom Biura ds. Ludności HHS nagle odcięto dostęp do rządowych e-maili i komputerów, a później powiedziano im, że zostali zwolnieni – w ramach szeroko zakrojonych wysiłków Trumpa podczas zawieszenia działalności mających na celu wyeliminowanie tego, co nazwał „programami Demokratów”.
W marcu, kiedy kliniki spieszyły się z ponownym ubieganiem się o tegoroczne fundusze, zaledwie 10 pracowników miało przydzielonych do przeglądu dziesiątek wniosków o udział w programie o wartości prawie 300 milionów dolarów. Teraz wiele z tych klinik zdrowia zostanie uznanych za niekwalifikujące się do udziału w tytule X – właśnie dlatego, że są zaangażowane w zapewnianie opieki zdrowotnej, a nie ideologiczną indoktrynację mizoginistyczną lub pronatalistyczną, pseudonaukową szarlatanerię. Zamiast tego wydaje się, że kiedy nowe wytyczne wejdą w życie w przyszłym roku, świadczeniodawcy kwalifikujący się do otrzymania pieniędzy w ramach tytułu X zgodnie z nową wizją programu administracji Trumpa będą pochodzić głównie z kryzysowych ośrodków ciąży – klinik antyaborcyjnych, które udają, że zapewniają prawdziwą opiekę ginekologiczną i położniczą, ale w rzeczywistości służą usidleniu kobiet pragnących aborcji. Te stroje już otrzymują miliony z funduszy federalnych.
Wydaje się, że administracja Trumpa nie może się zdecydować, co dokładnie chce zrobić z tytułem X. Czy chce całkowicie wyeliminować program, czy też zachować go tak, aby można go było wykorzystać jako narzędzie do zmuszania kobiet do życia w sposób, jakiego chcą Republikanie? Ten konflikt – pomiędzy wizją małego rządu i niskich obciążeń podatkowych dla bogatych a wizją dużego rządu, który ma potencjał administracyjny, aby zmusić zwykłych ludzi do podporządkowania się programowi kulturalnemu prawicy – od dawna jest konfliktem w Magie.
Może się zdarzyć, że nowe wytyczne nigdy nie zostaną wprowadzone w życie, ponieważ administracja Trumpa znajdzie sposób, pomimo środków przyznanych przez Kongres na program Tytułu X, aby je całkowicie wyeliminować; być może wytyczne wejdą w życie, ale program będzie zarządzany przez tak niewielu i tak niekompetentnych pracowników, że nie spełni on swojej misji polegającej na zmuszaniu większej liczby kobiet do posiadania większej liczby dzieci. Tak czy inaczej, to, co stało się z programem Tytułu X, stanowi miniaturową wersję tego, co przydarzyło się Stanom Zjednoczonym: instytucje, które kiedyś zrodziły się z aspiracji do zdrowszego, zamożniejszego, bardziej godnego i równego kraju, zostały przekształcone w teatr bigoterii i niekompetencji. Nieważne, co się stanie, to kobiety przegrają.