Strona główna Wiadomości Recenzja Margo’s Got Money Troubles – tutaj rozpoczyna się renesans kariery Michelle...

Recenzja Margo’s Got Money Troubles – tutaj rozpoczyna się renesans kariery Michelle Pfeiffer | Telewizja i radio

7
0


Najpierw Margo’s Got Money Troubles wyjaśnia dlaczego. Margo ma kłopoty finansowe, ponieważ Margo zaszła w ciążę. Margo zaszła w ciążę, ponieważ była bardzo młoda i myślała, że ​​jej wiersz od angielskiego profesora, który napisał dla niej wiersz, to Dobra Rzecz (wiersze pisane przez profesorów anglistyki nigdy nie są Dobrą Rzeczą). Zaczęła uprawiać seks ze swoim profesorem angielskiego i ich połączone możliwości umysłowe wyraźnie nie obejmowały zastosowania środków antykoncepcyjnych. Margo pozostała w ciąży, ponieważ nie ma żadnej historii mówiącej, że „młoda kobieta przeszła aborcję i przez resztę życia właściwie nie doznała traumy”. Margo urodziła dziecko. I tu zaczynają się kłopoty finansowe.

Nowy serial Davida E. Kelleya to ośmioodcinkowy komediodramat, będący adaptacją zadziornej zabawy bestsellerowej powieści Rufiego Thorpe’a z 2024 roku, i wyreżyserowany przez Dearbhlę Walsh. W rolach głównych występują Elle Fanning (tak samo wspaniała jak w „Wielkim”) w roli tytułowej bohaterki, a Michelle Pfeiffer w roli jej matki, Shyanne (co wraz z rolą w „Madisonie” może zapowiadać dla aktorki prawdziwy renesans kariery – w stylu Kidmana, ale mniej nudny).

Sama Shyanne zaszła w ciążę w młodym wieku podczas jednonocnej przygody z klientem w restauracji Hooters, w której pracowała – zawodowym zapaśnikiem o imieniu Jinx (Nick Offerman), który okazał się żonaty. Od tamtej pory pojawiał się i znikał z ich życia, ale Shyanne niesie dla niego pochodnię, której nie da się zgasić ani jego nieobecnością, ani faktem, że jest teraz związana z pastorem episkopalnym (Greg Kinnear), który obiecuje jej w końcu bezpieczne życie.

Przytulnie… Michelle Pfeiffer i Elle Fanning w „Margo’s Got Money Troubles”. Zdjęcie: Carl Herse/Apple TV

Pfeiffer przekazuje nam wszystkim smutek, rozczarowanie, frustrację i rezygnację Shyanne na wieść o ciąży Margo i decyzji o zatrzymaniu dziecka. „Czy będę go kochać? Oczywiście. Tak jak kochałam ciebie od chwili twoich narodzin… Ale to życie, jakie znasz – to życie, którego nigdy nie poznałaś – się skończyło. Nie mogę się z tego cieszyć.” To potężna scena, która daje Pfeiffer coś godnego jej talentu. Jednak fakt, że przedstawia on najbardziej ekstremalny i złożony moment serialu, ukazuje wielką wadę serialu: pomimo wprowadzenia pracy seksualnej (w miarę jak Margo odkrywa niszowy rynek dla kont science-fiction OnlyFans), powrotu Jinx po odwyku i niezwykle złowrogiej matki Marcii Gay Harden, jest to zdecydowanie produkcja Davida E. Kelleya.

Oznacza to, że dramat pozostaje lekki, jasny i zdecydowanie po stronie aniołów. W Kelleyland nic nie może być zbyt poważne ani być zbyt dokładnie przesłuchiwane. Być może najbliżej, jak kiedykolwiek się zbliżył, był film „Wielkie kłamstewka” z mrocznymi motywami przemocy domowej i kobiecej desperacji – ale nawet wtedy bariery pozostały mocno na swoim miejscu. Nie było wątpliwości, że sprawiedliwości stanie się zadość, a połysk wszystkiego odrywał nas od poczucia prawdziwego horroru, jaki towarzyszyłby bardziej realistycznej scenerii.

Elle Fanning w Margo ma kłopoty finansowe. Zdjęcie: Allyson Riggs/Apple TV

Tutaj każdy cios jest starannie wyciągany. Kiedy Jinx dowiaduje się, w jaki sposób jego córka zarabia pieniądze, jest tylko przez krótki czas zszokowany, tylko przez chwilę ocenia, a wkrótce potem przeprasza i wspiera. Trajektoria jego i Shyanne nigdy nie budzi wątpliwości, a pastor od początku jest niczym więcej niż narzędziem ukazywania hipokryzji religii (nie jest tak dobrym facetem jak zdrowiejący narkoman!). I to były zapaśnik, który stał się prawnikiem (w tej roli Nicole Kidman, uśmiechając się szeroko, który wisi w pamięci co najmniej od debiutu Big Little Lies w 2017 roku), reprezentuje Margo przeciwko matczynej wrogości, ponieważ nigdy nie należy lekceważyć ludzi. Ponieważ wszyscy składamy się z rzesz, a – hm – prostytutki i zapaśnicy też są ludźmi. Jest też coś w obrazach i historiach, których zbudowania w obu zawodach wymagają od swoich praktyków.

Jest to zatem komediodramat, w którym jest więcej tego pierwszego niż drugiego, i który najlepiej smakuje jako przytulny komentarz na temat znaczenia rodziny i nieistotności tego, jak ją budujesz, lub błędów, które popełniasz, próbując po drodze. Ma swój urok i jest ujmujący, jeśli nie jesteś uczulony na schmaltz, który po prostu błaga o przebicie się przez powierzchnię. Jednak biorąc pod uwagę trzy główne talenty, można było osiągnąć o wiele więcej.

Program Margo’s Got Money Troubles jest teraz dostępny w Apple TV.