Rogoff ostrzega, że rynki są „naiwne”, jeśli uważają, że w Iranie „misja została wykonana”.
Rynki finansowe są „naiwne”, jeśli uważają, że konflikt na Bliskim Wschodzie został rozwiązany, sugeruje profesor Uniwersytetu Harvarda Kenneth Rogoff.
Rogoff twierdzi, że „zaskakujące” jest to, że rynki podchodzą do wojny „bez problemu”, a amerykańskie akcje są blisko rekordowych poziomów w nadziei, że amerykańsko-irańskie rozmowy pokojowe zostaną wznowione w Islamabadzie jeszcze w tym tygodniu.
W rozmowie z Bloomberg TV Rogoff mówi:
podwójny cudzysłówMyślę, że naiwnością jest sądzić, że misja została wykonana. Myślę, że to chwilowe wytchnienie.
Reżim irański nadal istnieje, szczerze mówiąc, reżim amerykański nadal istnieje i myślę, że wydarzy się jeszcze więcej.
Ale… rynki właśnie zdecydowały, że to nie ma znaczenia, wszystko będzie dobrze. Myślę, że to trochę naiwne.
Rogoff ostrzega, że wojna jest już „wielkim szokiem stagflacyjnym”, oprócz wpływu ceł Donalda Trumpa, który wciąż przedostaje się do systemu.
W średnim okresie powoduje to wzrost stóp procentowych, a nie ich spadek – wyjaśnia.
Udział
Zaktualizowano o 11.13 CEST
Kluczowe wydarzenia
Pokaż tylko najważniejsze wydarzenia
Aby móc korzystać z tej funkcji, włącz JavaScript
Firmy w stanie Nowy Jork zgłosiły w tym miesiącu wzrost kosztów w związku z wojną w Iranie uderzającą w gospodarkę USA.
Z opublikowanego właśnie badania Empire State Manufacturing Survey wynika, że „tempo wzrostu cen środków produkcji gwałtownie wzrosło po spowolnieniu w zeszłym miesiącu”.
Firmy zgłosiły również, że w tym miesiącu dostępność dostaw również się pogorszyła; pozostają jednak optymistami, że w nadchodzących miesiącach warunki ulegną poprawie.
Udział
Większość europejskich rynków akcji jest dziś zdecydowanie płaska, ponieważ inwestorzy próbują ocenić sytuację w Iranie.
Niemiecki indeks DAX zyskał zaledwie 0,05%, włoski FTSE Mib wzrósł zaledwie o 0,2%, a brytyjski indeks FTSE 100 jest obecnie o 0,15% wyższy.
Kontrastuje temu francuski indeks CAC 40, który spadł o 0,6% i został obniżony przez firmy produkujące towary luksusowe Kering i Hermès po wynikach tej ostatniej.
Fawad Razaqzada, analityk rynku w Forex.com, twierdzi, że dzisiaj napłynęły „pewne sprzeczne raporty” z Bliskiego Wschodu i dodaje:
Trump właśnie wystąpił w podwójnym cudzysłowie i powiedział, że Iran jest bliski osiągnięcia porozumienia, potwierdzając wcześniejsze doniesienia, że obie strony „w zasadzie” zgodziły się na przedłużenie rozejmu.
Inne doniesienia przytaczają ostrzeżenie wojskowe Iranu, że kontynuacja amerykańskiej blokady zerwie zawieszenie broni, natomiast rzecznik irańskiego ministerstwa spraw zagranicznych stwierdził, że nie potwierdzają one żadnych szczegółów wspomnianych przez zachodnie media na temat negocjacji.
Komu wierzysz? Cóż, wydaje się, że rynki z pewnością wierzą Trumpowi. Choć ceny dolara i ropy nieznacznie odbiły, rynki nadal wydawały się raczej skłaniać się ku konstruktywnemu wynikowi. To powiedziawszy, nadal wydaje się, że wycenianie płynnej rozdzielczości jest nieco przedwczesne.
Chociaż uważam, że pewien stopień ostrożności jest nadal uzasadniony, rynki są dość optymistyczne, sądząc po dużym rajdzie ryzyka, jaki widzieliśmy w tym tygodniu. Tymczasem napływ mówców z banków centralnych bez wątpienia podtrzyma dzisiejszą passę, choć prawdopodobne jest, że wszelkie nagłówki gazet dotyczące negocjacji z Iranem pozostaną dominującym czynnikiem wpływającym na kurs walutowy.
ShareHermès donosi, że wojna w Iranie wpływa na sprzedaż towarów luksusowych
Z powodu Mbriwy
Zdjęcie: Lionel Bonaventure/AFP/Getty Images
Francuska grupa luksusowa Hermès poinformowała, że wojna w Iranie odbija się na sprzedaży we Francji, ponieważ mniej turystów odwiedza Paryż, a osoby, które wydają więcej, wycofują się z zakupu produktów designerskich w związku z rosnącymi obawami dotyczącymi skutków konfliktu dla światowego sektora dóbr luksusowych.
Sprzedaż jej flagowych torebek Birkin and Kelly, a także jedwabnych szalików i perfum wzrosła o 6% po uwzględnieniu różnic kursowych, co było wynikiem gorszym od oczekiwań analityków w pierwszym kwartale wynoszącym 7,1%. Wahania walut spowodowały spadek przychodów firmy o 290 mln euro (250 mln funtów), co spowodowało spadek raportowanej sprzedaży o 1% do 4,07 mld euro w porównaniu z 4,13 mld euro w roku ubiegłym.
Hermès stwierdził, że na sprzedaż we Francji „wpłynęło spowolnienie przepływów turystycznych” w wyniku wojny amerykańsko-izraelskiej z Iranem, dodając, że odbija się to na sprzedaży w sklepach koncesyjnych na lotniskach i na innych kluczowych rynkach, takich jak Bliski Wschód. Pomimo tego, że w 2025 r. Hermès był najszybciej rozwijającym się regionem, sprzedaż na Bliskim Wschodzie spadła o 6% po uwzględnieniu różnic kursowych, do 160 mln euro w porównaniu do 185 mln euro w pierwszym kwartale 2025 r.
Dyrektor finansowy firmy, Éric du Halgouët, wymienił „wydarzenia geopolityczne, które miały miejsce w marcu w regionie”, jako odgrywające znaczącą rolę w pogorszeniu koniunktury.
Hermès to kolejna grupa luksusowa, która odnotowała spadek sprzedaży po wybuchu konfliktu pod koniec lutego. Główny rywal w branży, LVMH, największa na świecie grupa luksusowa, odnotowała w poniedziałek siódmy z rzędu kwartał spadków, rosnąc zaledwie o 1%. Francuska firma produkująca towary luksusowe Kering również odnotowała w tym tygodniu 8% spadek sprzedaży swojej kluczowej marki Gucci.
Prezes wykonawczy Hermès, Axel Dumas, powiedział: „W napiętym otoczeniu geopolitycznym Hermès utrzymuje swój kurs, zgodnie ze swoją długoterminową strategią… kontynuując swój rentowny wzrost w 2026 r. z pewnością i przekonaniem”.
Akcje Hermès spadły o 8%, po spadku o 14% na początku notowań.
Udział
Zaktualizowano o 13:30 CEST
Sieć pizzy Franco Manca zamyka sklepy i zwalnia pracownikówSarah Butler Restauracja Franco Manca Pizza w Muswell Hill w Londynie. Zdjęcie: Greg Balfour Evans/Alamy
Sieć pizzy Franco Manca ma zamknąć 16 ze swoich 70 restauracji w drodze postępowania upadłościowego, co może skutkować utratą około 225 miejsc pracy.
Firma stwierdziła, że „zewnętrzna presja kosztowa”, w tym podwyżka ustawowej płacy minimalnej, stawek biznesowych i składek na ubezpieczenie społeczne płaconych przez pracodawcę, oznacza, że wiele jej restauracji „nie jest już zrównoważonych”.
Sieć casual dining będąca częścią Fulham Shore, do której należy także sieć The Real Greek, jest własnością Toridoll, japońskiego operatora Wok to Walk i Marugame Udon oraz funduszu inwestycyjnego branży restauracyjnej Capdesia.
Niedawno wyznaczyła firmę doradczą Alvarez & Marsal do rozważenia opcji na przyszłość przedsiębiorstwa i uważa się, że rozważyła szereg ofert przejęcia przed podjęciem decyzji o wdrożeniu dobrowolnego porozumienia spółki (CVA)a, czyli procesu upadłościowego, w ramach którego firma może obniżyć czynsze i wyjść z umów najmu.
Według biuletynu branżowego Propel, który jako pierwszy podał CVA, sprzedaż The Real Greek jest nadal rozważana.
Marcel Khan, dyrektor naczelny The Fulham Shore, który został kupiony przez Toridoll i Capdesia za 93 miliony funtów w 2023 roku, powiedział:
podwójny cudzysłów „W ciągu ostatnich dwóch lat pod naszym obecnym kierownictwem poczyniliśmy znaczny postęp w stosunku do kilku kluczowych wskaźników wydajności, przy czym znacząco poprawiła się produktywność, zadowolenie klientów, wskaźniki zadowolenia, lojalność i częstotliwość.
Jednak nawet firmy restauracyjne, które postępują właściwie z punktu widzenia klienta i operacyjnego, nie są odporne na szeroko nagłośnione naciski wywierające wpływ na branżę hotelarską. Obejmuje to znaczne podwyżki ubezpieczenia społecznego i krajowej płacy wystarczającej na utrzymanie w najnowszej historii, a także brak ulg w zakresie stawek biznesowych dla sektora restauracyjnego i nieproporcjonalnie wysoki podatek VAT w Wielkiej Brytanii w porównaniu z Europą.
W wyniku tej zewnętrznej presji kosztowej musimy upewnić się, że stawiamy naszą działalność na trwałych podstawach zapewniających długoterminowy wzrost i rozwój. Dlatego właśnie podjęliśmy trudną decyzję o przeprowadzeniu CVA dla Franco Manca, co spowoduje zamknięcie mniejszościowej części naszych restauracji tam, gdzie nie są one już dłużej zrównoważone w obecnym środowisku kosztowym.
„Jesteśmy głęboko zasmuceni zamknięciem mniejszościowej części naszych restauracji i będziemy wspierać naszych dotkniętych członków zespołu w całym tym procesie w każdy możliwy sposób”.
ShareBank of America odnotowuje 17% wzrost zysków
Bank of America stał się najnowszym bankiem z Wall Street, który odnotował skok zysków po tym, jak wojna w Iranie spowodowała zmienność na rynku.
BofA odnotowała 17% wzrost zysku netto w pierwszym kwartale tego roku, do 8,6 miliarda dolarów z 7,4 miliarda dolarów w okresie styczeń-marzec 2025 roku.
Przychody wzrosły o 7%, w tym prowizje z tytułu bankowości inwestycyjnej wzrosły o 21% oraz przychody ze sprzedaży i handlu o 13% w pionie rynków globalnych banku.
Prezes i dyrektor generalny Brian Moynihan przypisał wzrost zysków „zdyscyplinowanej realizacji”, dodał:
podwójny cudzysłów Wzrost przychodów o 7% rok do roku obejmował lepszy od naszych oczekiwań wynik odsetkowy netto, wyższy o 9%, a także dwucyfrowy wzrost przychodów ze sprzedaży i handlu, opłat za bankowość inwestycyjną i opłat za zarządzanie aktywami.
Pozostajemy czujni na zmieniające się ryzyko. Zaobserwowaliśmy jednak dobrą aktywność klientów, w tym solidne wydatki konsumenckie i stabilną jakość aktywów, co wskazuje na odporną gospodarkę amerykańską.
Udział
Fox News emituje teraz wywiad z Donaldem Trumpem, w którym pytany jest o wojnę w Iranie i jej wpływ na gospodarkę USA.
Prezydent USA powiedział, że wojna spowolni wzrost gospodarczy, mówiąc: „Będzie hit”.
Dodał jednak, że ceny gazu „spadają bardzo szybko i bardzo mocno”, twierdząc, że jego zdaniem będą „znacznie niższe” przed wyborami śródokresowymi.
Oto treść naszego bloga na żywo dotyczącego Bliskiego Wschodu:
Udostępnij Tankowiec objęty sankcjami zawraca do cieśniny Ormuz
Tankowiec objęty sankcjami USA. który wczoraj przepłynął cieśninę Ormuz, teraz zawrócił i wrócił do Zatoki Perskiej, jak pokazują dane dotyczące żeglugi.
Rich Starry, na który nałożono amerykańskie sankcje za stosunki z Iranem, wczoraj wieczorem gwałtownie skręcił na północ i skierował się z powrotem w stronę cieśniny.
Oznacza to, że nie udało jej się przełamać amerykańskiej blokady statków zawijających do irańskich portów.
Inny tankowiec objęty sankcjami, Elpis, zatrzymał się w pobliżu miejsca, w którym Rich Starry zawrócił…
Zdjęcie: LSEGShareOil rośnie po raporcie wysłania przez USA tysięcy dodatkowych żołnierzy na Bliski Wschód
Cena ropy wzrosła po raporcie, że Stany Zjednoczone wysyłają „tysiące” dodatkowych żołnierzy na Bliski Wschód.
Według „Washington Post” Pentagon wysyła w region tysiące dodatkowych żołnierzy. Posunięcie to ma wywrzeć presję na Iran, aby zgodził się na porozumienie, ale urzędnicy amerykańscy oświadczyli również, że rozważają możliwość dodatkowych ataków lub operacji naziemnych, jeśli zawieszenie broni nie zostanie utrzymane.
„Washington Post” donosi:
podwójny cudzysłów Siły przybywające do regionu obejmują około 6000 żołnierzy na pokładzie lotniskowca USS George HW Bush i kilku eskortujących go okrętów wojennych, twierdzą obecni i byli urzędnicy, którzy podobnie jak niektórzy inni wypowiadali się pod warunkiem zachowania anonimowości, aby omówić ruchy wojskowe.
Oczekuje się, że około 4200 innych żołnierzy z Boxer Amphibious Ready Group i znajdującej się na jej pokładzie grupy zadaniowej Korpusu Piechoty Morskiej, 11. Morskiej Jednostki Ekspedycyjnej, przybędzie pod koniec miesiąca.
Ropa Brent wzrosła obecnie o 1,2%, przy cenie około 96 dolarów za baryłkę.
Udział
Zaktualizowano o 11:37 CEST
Rogoff ostrzega, że rynki są „naiwne”, jeśli uważają, że w Iranie „misja została wykonana”.
Rynki finansowe są „naiwne”, jeśli uważają, że konflikt na Bliskim Wschodzie został rozwiązany, sugeruje profesor Uniwersytetu Harvarda Kenneth Rogoff.
Rogoff twierdzi, że „zaskakujące” jest to, że rynki podchodzą do wojny „bez problemu”, a amerykańskie akcje są blisko rekordowych poziomów w nadziei, że amerykańsko-irańskie rozmowy pokojowe zostaną wznowione w Islamabadzie jeszcze w tym tygodniu.
W rozmowie z Bloomberg TV Rogoff mówi:
podwójny cudzysłówMyślę, że naiwnością jest sądzić, że misja została wykonana. Myślę, że to chwilowe wytchnienie.
Reżim irański nadal istnieje, szczerze mówiąc, reżim amerykański nadal istnieje i myślę, że wydarzy się jeszcze więcej.
Ale… rynki właśnie zdecydowały, że to nie ma znaczenia, wszystko będzie dobrze. Myślę, że to trochę naiwne.
Rogoff ostrzega, że wojna jest już „wielkim szokiem stagflacyjnym”, oprócz wpływu ceł Donalda Trumpa, który wciąż przedostaje się do systemu.
W średnim okresie powoduje to wzrost stóp procentowych, a nie ich spadek – wyjaśnia.
Udział
Zaktualizowano o 11.13 CEST
Po wzroście przez większość dni od rozpoczęcia wojny w Iranie, oprocentowanie kredytów hipotecznych w Wielkiej Brytanii mogło osiągnąć plateau.
Jak wynika z danych Moneyfacts, średnia stała stopa oprocentowania dwuletnich kredytów hipotecznych wynosi obecnie 5,89% i nie zmienia się od wtorku.
Średnia stała stopa oprocentowania 5-letnich kredytów hipotecznych wynosi obecnie 5,77% i również pozostaje niezmieniona.
Udział