Przetrzymywany w więzieniu przywódca palestyński Marwan Barghouti znajduje się w bezpośrednim niebezpieczeństwie w izraelskich więzieniach, gdzie w ciągu tylu tygodni został zaatakowany trzy razy, w tym w jednym napadzie w zeszłym miesiącu, podczas którego strażnicy więzienni zastrzelili 66-latka psem, powiedział jego prawnik.
Barghouti jest często nazywany Nelsonem Mandelą Palestyny. Cieszy się szacunkiem wśród skądinąd zwaśnionych frakcji palestyńskich, cieszy się szerokim poparciem społecznym w okupowanej Palestynie, przed aresztowaniem wielokrotnie współpracował z izraelskimi urzędnikami i od dawna popierał rozwiązanie dwupaństwowe.
W środę, w 24. rocznicę jego uwięzienia, międzynarodowe gwiazdy, w tym Cate Blanchett, Bryan Adams i Don Cheadle, dodały swoje nazwiska do głośnego żądania jego uwolnienia, które zostało już poparte przez setki osobistości ze świata kultury i byłych światowych przywódców.
Jego prawnik Ben Marmarelli stwierdził w oświadczeniu wydanym po wizycie w więzieniu, podczas której Barghouti przedstawił szczegóły ostatnich ataków, że palestyński przywódca w więzieniu mierzy się z „wyraźnym wzorcem eskalacji przemocy: przemoc, zaniedbania medyczne i traktowanie, które naraża go na bezpośrednie ryzyko”.
Marmarelli powiedział, że 25 marca strażnicy więzienni weszli z psem do celi Barghoutiego w więzieniu Megiddo i zmusili go do powalenia na ziemię, gdzie „pies wielokrotnie go atakował”. Następnego dnia Barghouti został zaatakowany podczas przenoszenia do więzienia Ganot, a 8 kwietnia strażnicy tego więzienia dotkliwie go pobili, pozostawili go krwawiącego przez ponad dwie godziny i odmówili prośby o leczenie – powiedział.
„Mimo to jego umysł był bystry, skupiony i głęboko zaangażowany we wszystko, co działo się poza murami więzienia” – powiedziała Marmarelli.
Proces Barghoutiego o morderstwo został skrytykowany przez prawników jako wadliwy, a sam Mandela podobno określił go jako prawny atak na legalną walkę polityczną. Został skazany za zamawianie ataków, w wyniku których zginęli cywile podczas drugiej intifady, i od tego czasu przebywa w więzieniu, spędzając długie okresy w izolatce.
Protestujący trzymali wizerunki Marwana Barghoutiego podczas demonstracji przed wejściem do obozu dla uchodźców palestyńskich w Bureij w kwietniu. Zdjęcie: Eyad Baba/AFP/Getty Images
Mandela, pierwszy demokratycznie wybrany prezydent Republiki Południowej Afryki po zakończeniu apartheidu, w 2002 roku powiedział swojemu prawnikowi Khaderowi Shkiratowi: „To, co dzieje się z Barghoutim, jest dokładnie takie samo, jak to, co przydarzyło się mnie. Rząd próbował zdelegitymizować Afrykański Kongres Narodowy i jego walkę zbrojną, stawiając mnie przed sądem”.
Izrael odrzucił wielokrotne prośby o uwolnienie Barghoutiego podczas wymiany więźniów, a ostatnie lata przyniosły rosnące obawy o jego zdrowie w związku z powszechnymi, systemowymi torturami i znęcaniem się nad Palestyńczykami przetrzymywanymi w izraelskich więzieniach.
Więźniowie nie dostają wystarczającej ilości jedzenia pomimo wielokrotnych nakazów izraelskiego sądu najwyższego nakazujących zwiększenie dostaw żywności.
„W atmosferze, w której Izrael ośmiela się znęcać się nad więźniami, jedynym sposobem ochrony Marwana jest zapewnienie jego natychmiastowego uwolnienia” – powiedział Marmarelli, dodając, że wizyta odbyła się w – jak to określił – „absurdalnych warunkach”.
Obydwaj mężczyźni byli oddzieleni szybą i nie mieli działających telefonów, więc zmuszeni byli krzyczeć, aby było ich słychać w rozmowie. „Dopóki Marwan jest przetrzymywany w izraelskim więzieniu, nie można zagwarantować mu bezpieczeństwa” – powiedział.
Przywódcę palestyńskiego po raz pierwszy od dziesięciu lat można było zobaczyć w publicznym materiale filmowym zeszłego lata, kiedy skrajnie prawicowy minister bezpieczeństwa narodowego Itamar Ben-Gvir opublikował wideo, na którym drwi z wychudzonego Barghoutiego przebywającego w więzieniu.
Jego syn, Arab Barghouti, powiedział później, że rodzina obawia się o jego życie po otrzymaniu raportów, że został pobity do nieprzytomności przez ośmiu izraelskich strażników więziennych. Wizyty rodzinne w więzieniu są zabronione, ale byli więźniowie zwolnieni na mocy porozumienia o zawieszeniu broni dostarczyli dowodów ataku.
Arab Barghouti podziękował artystom wypowiadającym się w imieniu jego ojca i wezwał innych do przyłączenia się do kampanii.
„Artyści i muzycy odegrali kluczową rolę w ruchu na rzecz uwolnienia Mandeli i położenia kresu apartheidowi w Republice Południowej Afryki i mam nadzieję, że mogą odegrać podobną rolę dla Marwana i Palestyny” – powiedział. „Bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy tych głosów, aby skupić uwagę i zamienić nadzieję w działanie”.
W Betlejem palestyńscy artyści uczcili rocznicę zatrzymania Barghoutiego muralem na zbudowanym w Izraelu murze oddzielającym.
Izraelska Służba Więzienna nie odpowiedziała na prośby o komentarz na temat traktowania Barghoutiego.