Strona główna Wiadomości Prawdopodobieństwo zapadnięcia się krytycznego prądu atlantyckiego jest znacznie większe, niż sądzono |...

Prawdopodobieństwo zapadnięcia się krytycznego prądu atlantyckiego jest znacznie większe, niż sądzono | Oceany

7
0


Prawdopodobieństwo załamania się krytycznego układu prądów atlantyckich wydaje się znacznie większe, niż wcześniej sądzono, po tym jak nowe badania wykazały, że modele klimatyczne przewidujące największe spowolnienie są najbardziej realistyczne. Naukowcy nazwali nowe odkrycie „bardzo niepokojącym”, ponieważ upadek miałby katastrofalne konsekwencje dla Europy, Afryki i obu Ameryk.

Atlantycka cyrkulacja południkowa wywracająca (Amoc) stanowi główną część globalnego systemu klimatycznego i już wiadomo, że w wyniku kryzysu klimatycznego jest najsłabsza od 1600 lat. Naukowcy zauważyli sygnały ostrzegawcze wskazujące na punkt krytyczny w 2021 r. i wiedzą, że Amoc zapadł się w przeszłości Ziemi.

Klimatolodzy wykorzystują dziesiątki różnych modeli komputerowych do oceny przyszłego klimatu. Jednak w przypadku złożonego systemu Amoc dają one bardzo zróżnicowane wyniki, od niektórych wskazujących brak dalszego spowolnienia do 2100 r. po te sugerujące ogromne spowolnienie wynoszące około 65%, nawet przy stopniowym ograniczaniu emisji gazów cieplarnianych ze spalania paliw kopalnych do zera netto.

W badaniu połączono obserwacje oceanów w świecie rzeczywistym z modelami, aby określić najbardziej wiarygodny, co znacznie ograniczyło rozprzestrzenianie się niepewności. Ustalili, że w roku 2100 szacowane spowolnienie wyniesie od 42% do 58%, czyli poziom, który prawie na pewno zakończy się załamaniem.

Amoc stanowi główną część globalnego systemu klimatycznego i dostarcza podgrzaną słońcem wodę tropikalną do Europy i Arktyki, gdzie ochładza się i opada, tworząc głęboki prąd powrotny. Upadek spowodowałby przesunięcie pasa opadów tropikalnych, na którym wiele milionów ludzi uprawia żywność, pogrąży Europę Zachodnią w ekstremalnie mroźnych zimach i letnich suszach oraz zwiększy i tak już podnoszący się poziom mórz wokół Atlantyku o 50–100 cm.

Dr Valentin Portmann z Inria Centre de recherche Bordeaux Sud-Ouest we Francji, który kierował nowym badaniem, powiedział: „Odkryliśmy, że Amoc spadnie bardziej niż oczekiwano w porównaniu ze średnią ze wszystkich modeli klimatycznych. Oznacza to, że Amoc jest bliżej punktu krytycznego.”

Profesor Stefan Rahmstorf z Poczdamskiego Instytutu Badań nad Wpływem Klimatu w Niemczech powiedział: „To ważny i bardzo niepokojący wynik. Pokazuje, że modele” pesymistyczne „, które pokazują silne osłabienie Amoka do 2100 r., są niestety modelami realistycznymi, ponieważ lepiej zgadzają się z danymi obserwacyjnymi.”

Dodał: „Obecnie coraz bardziej martwię się, że w połowie tego stulecia, czyli całkiem blisko, możemy przekroczyć punkt krytyczny zamknięcia firmy Amoc, gdzie staje się to nieuniknione”.

Rahmstorf, który bada Amoc od 35 lat, powiedział, że zawalenia się należy unikać „za wszelką cenę”. ” Argumentowałem to, gdy myśleliśmy, że szansa na zamknięcie Amoc wynosi może 5%, ale nawet wtedy mówiliśmy, że ryzyko jest zbyt wysokie, biorąc pod uwagę ogromne skutki. Teraz wygląda na to, że wynosi ponad 50. Najbardziej dramatyczne i drastyczne zmiany klimatyczne, jakie widzimy w ciągu ostatnich 100 000 lat historii Ziemi, miały miejsce, gdy Amoc przeszedł w inny stan. „

Amoc zwalnia, ponieważ temperatura powietrza w Arktyce gwałtownie rośnie w wyniku globalnego ocieplenia. Oznacza to, że ocean w tym miejscu ochładza się wolniej. Cieplejsza woda ma mniejszą gęstość i dlatego wolniej opada w głąb. Spowolnienie to pozwala na gromadzenie się większej ilości opadów w słonych wodach powierzchniowych, zmniejszając ich gęstość i dodatkowo spowalniając opadanie i tworząc pętlę sprzężenia zwrotnego Amoc.

System Amoc jest bardzo złożony i podlega przypadkowym naturalnym zmianom, co uniemożliwia precyzyjne przewidywanie. Jednak obecnie naukowcy spodziewają się znacznego osłabienia, które samo w sobie może mieć poważne skutki w nadchodzących dziesięcioleciach.

W nowym badaniu, opublikowanym w czasopiśmie Science Advances, zbadano cztery różne sposoby wykorzystania obserwacji świata rzeczywistego do oceny modeli. Odkryli, że najlepsze wyniki zapewniła metoda zwana regresją grzbietów, która wcześniej była rzadko stosowana w nauce o klimacie.

Amoc jest trudny do modelowania, ponieważ rządzą nim subtelne różnice w gęstości wody spowodowane zmianami zasolenia na całym Atlantyku. Zmniejszenie niepewności w nowej analizie wynika ze zidentyfikowania modeli, które lepiej odzwierciedlają zasolenie powierzchniowe południowego Atlantyku, o czym naukowcy już wiedzieli, że jest ważny. To sprawia, że ​​praca jest „bardzo wiarygodna” – stwierdził Rahmstorf.

Rahmstorf powiedział, że spowolnienie Amoc w 2100 r. może być jeszcze większe niż w nowej, pesymistycznej ocenie. Dzieje się tak dlatego, że modele komputerowe nie uwzględniają wody roztopowej z pokrywy lodowej Grenlandii, która również odświeża wody oceanu: „To kolejny czynnik, który oznacza, że ​​rzeczywistość jest prawdopodobnie jeszcze gorsza”.