Czy możesz podzielić się swoimi żalami lub straconymi szansami w swojej karierze? nnagewad W 1999 roku Deftones zaproponował mi pracę nad White Pony, ale właśnie wróciłem z albumu Psyence Fiction Unkle. Dbałem o wizerunek i reputację hip-hopu, więc ostrożnie podchodziłem do pracy z czymkolwiek, co wydawało mi się zbyt alternatywne lub zorientowane na rock. Ominęło mnie zatem bycie częścią niezwykle przełomowego albumu. Nie powiedziałbym, że to koniecznie żal, ponieważ zawsze mam wrażenie, że w momencie, gdy to zrobiłem, moje uzasadnienie było rozsądne, ale jest to w pewnym sensie stracona szansa.
Królik w hat-tricku: James Lavelle i DJ Shadow promujący album Unkle’s Psyence Fiction w 1998. Zdjęcie: Simon King/Redferns
Czy Twoje przejście w stronę produkcji bez sampli na Twoich ostatnich albumach wynikało z bólu głowy i kosztowności związanych z czyszczeniem sampli, chęci utrzymania świeżości procesu twórczego, czy może obu? Artykuł od redakcjiJoe Zdecydowanie jedno i drugie. Były momenty w mojej karierze, kiedy zastanawiałem się: czy ostatecznie będę posiadał tylko 15% mojego katalogu ze względu na wszystkie próbki? Więc to była część tego. Ale jednocześnie dałem się poznać jako ktoś, kto starał się być w awangardzie tworzenia muzyki za pomocą sampli, ale zawsze wiedziałem, że będę chciał tworzyć muzykę na tak wiele różnych sposobów, jak to tylko możliwe.
Zanim pojawiły się cyfrowe stacje robocze audio, takie jak Ableton czy Logic, sampler MPC był rzeczą najbardziej zbliżoną do pracy w pudełku, jaką można było zrobić. Ponieważ nie jestem zbyt technicznie zorientowany, praca w ten sposób była dla mnie łatwa i wygodna. Nigdy nie porzuciłem sampli i zawsze mam wrażenie, że moje przejście do tworzenia muzyki w inny sposób było bardzo wyważone i w prawdziwym tempie. To ciekawe, kiedy ludzie są zaskoczeni: „Dlaczego nie ma zakurzonych przerw?” Już to zrobiłem i robię nowe rzeczy. Myślę, że to naprawdę ważne dla artysty.
Jacy byli twoi ulubieni DJ-e skreczujący z Wielkiej Brytanii? Megablast Grupą, która naprawdę mnie wyróżniała, był Hijack. DJ Supreme i DJ Undercover mieli ogromny wpływ. Nie miałem dostępu do wielu naprawdę hardcorowych, niezależnych, bardzo małych ilości nagrań, które wychodziły wówczas z Wielkiej Brytanii. Zdecydowanie tego szukałem. Czytałem Melody Maker i NME w wersji importowanej, ponieważ byłem fanatykiem muzyki i wydawało mi się, że są one o wiele bardziej włączające. Wszystko w USA było wówczas naprawdę skupione na rock’n’rollu, podczas gdy ja mogłem wziąć do ręki egzemplarz NME i zobaczyć 10 ulubionych płyt Johna Peela z highlife.
Czy sztuczna inteligencja ostatecznie pomoże ludzkiej kreatywności? Albo zabić go martwego? AD2023Mam nadzieję na najlepsze i przewiduję najgorsze. Nie będę kłamać – nie daje mi to spać po nocach, nie tylko ze względu na muzykę, ale także jako człowieka. Myślę, że technologia ma zdolność wyzwalania lub ograniczania i zobaczymy, gdzie to się skończy. Ale czuję się trochę inaczej niż wszystko, co spotkałem w swoim życiu. Doskonale pamiętam czasy, zanim pojawił się internet i media społecznościowe, a wraz z pojawieniem się tych technologii życie zmieniło się na wiele sposobów. Sztuczna inteligencja wydaje się większa niż jedno i drugie razem wzięte. Mam więc nadzieję, że nie stanie się to czymś, w czym przetrwanie zależy od bycia tak biegłym i jak najbardziej w tym zanurzonym. Lubię naturę, podoba mi się prawdziwy, namacalny świat, w którym obecnie istniejemy i nie chciałbym myśleć, że ten świat nie może współistnieć z tym, co jest na horyzoncie.
Czy w czasach, gdy cała muzyka wydaje się być na wyciągnięcie ręki, czujesz, że szukanie płyt jest ważniejsze niż kiedykolwiek? MrNickTudorJest pewien aspekt mojego kolekcjonowania, który wydaje mi się kuratorski, gdzie aktywnie próbuję odkrywać zaniedbaną muzykę i zapewnić jej nową publiczność. Zawsze to robiłem, nawet w latach 80., kiedy wychodził naprawdę świetny hip-hop i wydawało się, że nikt w miasteczku, w którym mieszkałem, nie wiedział o jego istnieniu. W szkole nawracałem się i mówiłem: „Musisz tego posłuchać”. Kiedy zacząłem szukać starszej muzyki i szukać sampli oraz breaków, zacząłem doceniać jazz, soul, funk, rock, folk i muzykę z całego świata. Zawsze szukasz tej rzeczy, która Cię porusza, którą możesz podzielić się z ludźmi.
Patrząc wstecz na początki Twojej kariery, jaki pojedynczy wpływ pozamuzyczny – film, książka lub wydarzenie życiowe – nieoczekiwanie ukształtował Twoje podejście do samplowania i projektowania dźwięku? RonanTierney Sposób, w jaki myślę o albumach i całej prezentacji, od grafiki po tytuły piosenek, zawsze był pod wpływem filmów i książek, autorów i obrazów. Dla mnie wszelka kreatywność jest potencjalnym źródłem inspiracji. Jako dziecko naprawdę inspirowały mnie książki „Wybierz własną przygodę”. Wszystko to wpływa na sposób, w jaki bawiłem się konwencją. Miałem naprawdę długie utwory lub listy utworów, gdzie to jest: utwór pierwszy, utwór półtora, utwór drugi – bawiłem się, dzieliłem i robiłem rzeczy, które nie zostały jeszcze zrobione.
Ogromny wpływ wywarł na nas program telewizyjny Twin Peaks. Kiedy ten serial miał swoją premierę, byłem uczniem ostatniej klasy szkoły średniej i wszyscy grający w nim aktorzy odgrywali role uczniów ostatniej klasy. Sposób, w jaki David Lynch podchodzi do procesu narracji, jest niezwykły. Zawsze myślałem: co by było, gdybym zastosował to samo poczucie przygody w moich piosenkach?
„Poczucie przygody”… DJ Shadow występuje jako headliner pierwszego dnia festiwalu Great Escape w Brighton Dome, 12 maja 2011 r. Zdjęcie: Tabatha Fireman/Redferns
Gdybyś dostał propozycję stworzenia albumu wyłącznie z próbek jednego artysty lub zespołu, co byś wybrał w ramach hołdu? walmai Nadal jestem pod wielkim wrażeniem Kraftwerk. Są kamieniem probierczym na każdym etapie mojej kariery. Pierwszą ich piosenką, jaką kiedykolwiek usłyszałem, był Tour de France z 1983 roku, więc miałem 11 lat; a potem usłyszałem Numbers w programie składającym się z kilku innych płyt hiphopowych. Tak naprawdę nic o nich nie wiedziałem. Nie wiedziałem, że pochodzą z Niemiec. Nigdy nie słyszałem Autobahn. Nie miałem pojęcia, że muzyka z „Planet Rock” (Afriki Bambaataa) została oparta na Trans-Europe Express. W miarę jak dowiadywałem się więcej o grupie i odkrywałem ich wcześniejsze, bardziej tradycyjne płyty rockowe – bardzo pełne przygód – jest co podziwiać. Ich wizerunek jest nieustannym źródłem inspiracji, zwłaszcza, że zgłębiałem sposoby tworzenia muzyki poza samplowaniem. Ich muzyka nadal jest wyjątkowa. Nie ma nikogo innego, do kogo mogłabym ich porównać. Często są naśladowane, nigdy nie powielane. I to jest najwyższy komplement, jaki można powiedzieć jakiemukolwiek artyście.
Jaka jest najdroższa płyta LP w Twojej kolekcji i czy nadal są płyty, które chciałbyś mieć, ale tego nie robisz? ZakMcKracken Wartość pieniężna tak naprawdę nie wpływa na żadną część mojej estetyki jako kolekcjonera. To znaczy, tak, wysoka cena sprawi, że przez jakiś czas nie będę mógł tego zdobyć. Ale nadal czerpię większą frajdę ze znalezienia czegoś na swój własny sposób, w swoim czasie.
W pewnym sensie wychodzę ze starej szkoły, która ma więcej wspólnego z byciem poza domem i chęcią poświęcenia trochę czasu, przejrzenia sterty śmieci i znalezienia nieoszlifowanego diamentu. Tak naprawdę oddałem płytę, za którą zapłaciłem najwięcej – dałem ją innemu kolekcjonerowi za darmo, bo wydawało mi się to wyzwalające. Pomogło mi to przypomnieć sobie, na czym polega kopanie. Wartość wynika raczej z tego, co przypisuję czemuś jako meloman.
Z pewnością są płyty, które nadal chcę posiadać, ale nie porusza mnie to tak, jak kiedyś, kiedy jako zaciekły kolekcjoner czułem się niekompletny. Wolałbym cieszyć się każdym aspektem nabycia i ewentualną rezygnacją z obiektu. I tak wszyscy jesteśmy tylko tymczasowymi opiekunami tych rzeczy.
Czy wracasz kiedyś do swoich wczesnych ustawień nagrywania? Danozizm Niezupełnie, ponieważ moją osobistą filozofią jest to, że próba oduczenia się jest błędem. Kiedy zaczynałem tworzyć muzykę, nie wiedziałem nic o dźwięku ani studiu. Byłem całkowitym samoukiem. Ale w miarę jak współpracujesz z innymi ludźmi, pracujesz w prawdziwych studiach i ewoluujesz… według mnie jest coś artystycznego fałszywego w udawaniu, że nauka nigdy nie miała miejsca. Chodzi o to, aby nadal rozwijać się jako twórca.
Jak doszło do tego, że zrobiłeś remiks King Gizz (Black Hot Soup)? Nonagon221To całkiem proste: zapytali. Myślę, że niektórzy mogą być zaskoczeni, jak rzadko jestem proszony o zrobienie takich rzeczy. Więc za każdym razem, gdy mnie o to pytają, odpowiadam: sprawdzę to. Zawsze mówię ludziom: dajcie mi się pobawić, a jeśli uznam, że uda mi się zrobić coś fajnego, dam wam znać. A potem będziemy mogli sformalizować sprawę. Ale nie lubię obarczać swojej pracy jakimikolwiek oczekiwaniami i zarabiać, dopóki nie będę wiedziała, czy uda mi się zrobić coś fajnego.
Ten remiks był dość szybki i bezbolesny, jak to zwykle bywa. Lubię dotykać różnych odbiorców, podnosić brwi i robić różne rzeczy. Szczerze mówiąc, było to po prostu fajne zajęcie podczas dość nieszczęsnego roku związanego z Covidem.
The Mo’ Wax Singles 1993–1997 zostanie wydany w katalogu Pias 29 maja