Rosja przeprowadziła w tym roku najbardziej śmiercionośny atak na Ukrainę, zabijając co najmniej 17 osób i raniąc ponad 100 w fali ataków dronów i rakiet w całym kraju.
W portowym mieście Odessie na południu zginęło dziewięć osób, a w Kijowie cztery, w tym 12-letni chłopiec. W obwodzie dniepropietrowskim zginęły trzy osoby. Kolejna osoba zginęła w obwodzie zaporoskim.
W czwartek około godziny 2:30 w stolicy włączono alarm przeciwlotniczy. Niedługo potem było słychać eksplozje i głośne huki ukraińskiej obrony przeciwlotniczej. Według ukraińskich sił powietrznych Rosja wystrzeliła prawie 700 dronów oraz dziesiątki rakiet balistycznych i manewrujących.
Mychajło Barwinko, 27-letni doktorant, powiedział Guardianowi: „Usłyszałem alarm przeciwlotniczy i już miałem zejść do schronu przeciwbombowego, kiedy wleciały mi okna. Rozbłysnął błysk, a dwie sekundy później potężna fala uderzeniowa”.
Barvinko nie odniósł żadnych obrażeń, ale jego mieszkanie na trzecim piętrze w kijowskiej dzielnicy Podilskiej zostało zniszczone. „Nie rozumiem motywów Rosji. Jesteśmy cywilami. To naprawdę surrealistyczne. Nie mieliśmy nic przeciwko nim. Pewnego dnia Rosja zdecyduje, że musi nas zabić i zniszczyć” – powiedział.
„Wszystko poleciało”: Ukraińcy opisują rosyjski atak na blok – wideo
Inna ocalała, Olena, powiedziała, że zasnęła po pierwszych atakach dronów, ale obudziły ją nadlatujące rakiety. „Była 6.53 rano. Mój zegar się przewrócił, rozładowała się bateria i tak się złożyło, że widziałem godzinę. Bardzo się przestraszyliśmy i usłyszeliśmy spadający tynk. Nasze okna zostały uszkodzone. „
Ostatnie strajki miały miejsce wkrótce po tym, jak Wołodymyr Zełenski ostrzegł, że Ukrainie praktycznie skończyły się wyprodukowane w USA rakiety przeciwlotnicze Patriot. W zeszłym tygodniu przemawiając: „Sytuacja jest tak deficytowa, że nie może być już gorsza”.
Od początku inwazji Władimira Putina na pełną skalę w 2022 r. Rosja wielokrotnie atakowała budynki cywilne i infrastrukturę krytyczną. Od czasu powrotu Donalda Trumpa do Białego Domu w zeszłym roku ataki nasiliły się, co doprowadziło tej zimy do przedłużających się przerw w dostawie prądu w Kijowie i innych miastach.
Ukraina ze smutkiem zauważyła, że setki Patriotów zostały wykorzystane w pierwszych dniach wojny w Iranie, gdy Teheran bombardował sąsiadów z Zatoki Perskiej za pomocą domowej roboty dronów Shahed. Kijów ma obecnie mniej zaawansowanych amerykańskich rakiet.
Wołodymyr Zełenski przemawia podczas wręczenia nagrody Czterech Wolności w czwartek w Middleburgu w Holandii. Zdjęcie: ANP/Shutterstock
Zełenski udał się we wtorek i środę do Niemiec, Norwegii i Włoch, starając się wzmocnić obronę powietrzną swojego kraju. Ukraina opracowała innowacyjne drony polujące na drony, zdolne do niszczenia Shahedów, a także podpisała długoterminowe umowy na produkcję wojskową z kilkoma państwami Zatoki Perskiej.
Kijów pracuje także nad tańszą alternatywą dla Patriotów, ale na razie nie jest w stanie dorównać amerykańskiemu systemowi przechwytującemu rakiety balistyczne. „Kolejna noc pokazała, że Rosja nie zasługuje na żadne złagodzenie polityki globalnej ani zniesienie sankcji” – napisał Zełenski w X.
Odbierając nagrodę w czwartek w Holandii, określił Putina jako globalne zagrożenie. Wezwał społeczność międzynarodową do dalszego wsparcia gospodarczego i militarnego dla Ukrainy oraz uczcił minutą ciszy ostatnie ofiary rosyjskich ataków.
Zełenski powiedział podczas ceremonii, że Ukraińcy nie cieszą się „podstawową wolnością”, aby żyć bez strachu. „Wolność od ruin, wolność od tych, którzy niszczą, wolność od tych, którzy chcą zniszczyć wszystko, co ma znaczenie dla normalnych ludzi” – powiedział.
Gdy w czwartek nastał świt, nad miastem unosił się gęsty, czarny dym. Wśród rannych w nocy w Kijowie było trzech funkcjonariuszy policji i czterech pracowników medycznych, którzy udali się na miejsce pierwszych strajków i zostali złapani podczas drugiego bombardowania „podwójnego dotknięcia”.
Ratownicy zamiecili szkło i owinęli czerwono-białą taśmą policyjną wokół trzymetrowej rakiety wroga leżącej na dziedzińcu. Atak był największy od tygodni. W marcu Rosja wystrzeliła 948 dronów i 34 rakiety w ciągu 24 godzin, co było największym atakiem wojny na obszary cywilne.
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrii Sybiha napisał w mediach społecznościowych: „Takich ataków nie można normalizować. To zbrodnie wojenne, którym należy położyć kres, a ich sprawcy zostać pociągnięci do odpowiedzialności”.
Tymczasem w Rosji gubernator regionu Krasnodaru Weniamin Kondratiew oświadczył, że w ukraińskich strajkach w czarnomorskim porcie Tuapse zginęły 14-letnia dziewczynka i kobieta. Powiedział, że ataki uszkodziły budynki mieszkalne i domy.
Ukraińska armia potwierdziła, że uderzyła w infrastrukturę w Tuapse w ramach kampanii przeciwko rosyjskim infrastrukturom naftowym wykorzystywanym do finansowania wojny Kremla. Powiedział, że uderzył także w dwa składy ropy na okupowanym przez Rosję Krymie.
Tuapse to jeden z głównych portów południowych Rosji, pełniący funkcję węzła eksportu produktów naftowych i obsługujący suche ładunki masowe, takie jak węgiel i nawozy. Znajduje się tu także rafineria ropy naftowej o tej samej nazwie, należąca do Rosniefti, największego rosyjskiego producenta ropy.