Strona główna Wiadomości Guardiola gotowy na skorzystanie, gdy inny uczeń Cruyffa, Arteta, zbacza ze ścieżki...

Guardiola gotowy na skorzystanie, gdy inny uczeń Cruyffa, Arteta, zbacza ze ścieżki | Piłkarski

20
0


Według Oleksandra Zinchenko, gdy Pep Guardiola przygotowywał się do wyzwania, jakim było starcie z najlepszą drużyną Liverpoolu Jürgena Kloppa na Anfield w lutym 2021 roku, treningi w tym tygodniu w Manchesterze City wyglądały nieco inaczej. Instrukcje Guardioli wydawały się sprzeczne z intuicją. „Chłopaki, zacznijmy od kopnięcia od bramki. Chcę, żebyście wykonali co najmniej trzy lub cztery dotknięcia piłki” – powiedział im menadżer. „Większość drużyn przychodzi na Anfield i się zesra. Chcą grać na jeden kontakt, dwa na kontakt. 'Och, nie oddawaj mi piłki! Och, bierz ją!’ Ale na Anfield trzeba grać dużymi piłkami! Wielkie piłki! „Oddaj mi piłkę!” Żądaj tego! Jeśli musisz dryblować obok dwóch lub trzech graczy, zrób to. Ale graj w piłkę nożną. Chcę, żebyś grał w piłkę nożną.”

Zinchenko wspomina, że ​​Guardiola wygłosił to samo przemówienie przed wyjściem na Anfield. „Drużyny, które tu przychodzą, są przestraszone. Grają na jeden lub dwa dotknięcia i to jest to, co Liverpool lubi, ponieważ tak szybko odzyskują piłkę. Chcę, żebyś był odważny. Graj w piłkę!” jak to ujmuje Zinchenko w swojej autobiografii „Uwierz”. Trzeba przyznać, że ten mecz miał miejsce w środku rekordowej serii 21 zwycięstw City w tym sezonie, ale był także pierwszym zwycięstwem Guardioli na Anfield, więc nie różnił się od niedzielnej rozgrywki z Arsenalem na stadionie Etihad.

Pozostaje wyznacznikiem sposobu myślenia Guardioli, ukształtowanego przez zaangażowanie Johana Cruyffa w tworzenie i podejmowanie ryzyka. Trudno sobie wyobrazić Mikela Artetę, który mógłby powiedzieć coś podobnego swoim zawodnikom Arsenalu na ostatnim etapie ich nerwowej i udręczonej podróży do mety. Zinchenko, który grał dla Artety i Guardioli, wyraził opinię, że jego trener City był „szalony, ale słuszny”. W ostatnich tygodniach wydaje się, że teoria się potwierdziła: zgrabne, zrelaksowane City zdaje się czerpać przyjemność z ścigania Arsenalu, podczas gdy ich przeciwnicy, obciążeni dziedzictwem i historią, potykają się i wyglądają na pozbawionych inspiracji.

Podczas gdy Arsenal walczy o bramki w otwartej grze, a jego siła twórcza pozornie w nadmiernym stopniu zależy od stałych fragmentów gry, City, dzięki eklektycznej mieszance taktycznej Guardioli, zmusza przeciwników do poddania się i cieszy się grą w ataku. Nic lepiej nie oddaje nastawienia poszczególnych drużyn niż radosne (brak szacunku?) żonglowanie piłką Rayana Cherkiego w finale Pucharu Carabao i reakcja Bena White’a, który rzucił Cherkiego na podłogę: jedna drużyna była całkowicie w dobrej sytuacji, druga atakowała, gdy traciła kontrolę nad swoim przeznaczeniem.

Pep Guardiola (po lewej) i Mikel Arteta kierują swoimi zespołami podczas finału Pucharu Carabao, podczas którego City grało z hukiem, z którym Arsenal nie mógł się równać. Zdjęcie: Tolga Akmen/EPA

Zdolność Guardioli do uwzględnienia twórczych cech Cherkiego w tej szarży o tytuł ostro kontrastuje z bardziej funkcjonalną linią ataku Arsenalu. Pouczające było to, że menedżer City porównał Cherkiego z innym zawodnikiem bardzo nie przypominającym Pepa, którego również gościł, Sergio Agüero, po kluczowej roli, jaką odegrał w zwycięstwie nad Chelsea w weekend. „Sergio nie był graczem, który wymaga dużej presji, ale dał z siebie wszystko, a o to tylko proszę” – powiedział Guardiola. „Daj z siebie wszystko, a dasz radę, ponieważ on ma inną jakość. Każdy zawodnik ma swoje umiejętności. ” Rzeczywiście, rozkwit Cherki – wraz ze znaczącymi napomnieniami za dośrodkowania rabony i popisowe występy w Pucharze Carabao – był kluczem do uwolnienia City od prostej u siebie.

I chociaż ani Cherki, ani Martín Zubimendi prawdopodobnie nie byli świadomi nagrodzonego Nagrodą Nobla artykułu Danny’ego Kahnemana i Amosa Tversky’ego na temat teorii perspektywy, obaj wykazują intuicyjne zrozumienie podstawowych pojęć w ich odpowiedniej formie.

Opublikowana w 1979 r. przełomowa praca, która wywarła głęboki wpływ na podejmowanie decyzji w sporcie w oparciu o dane, wykazała, że ​​ludzie, gdy znajdują się w korzystnej sytuacji, cierpią z powodu niechęci do strat. Myślenie zostaje zdominowane przez to, co mogą stracić, podczas gdy w dążeniu masz jasny cel, pełne skupienie i mniej do stracenia, a zatem jesteś znacznie bardziej otwarty na podejmowanie ryzyka.

Sir Alex Ferguson mógłby nazwać to syndromem Devona Locha, słynnie cytując konia, który upadł w zasięgu wzroku od mety Grand National, aby zwabić drużynę Kevina Keegana z Newcastle do własnego krachu w wyścigu o tytuł w sezonie 1995/96.

Arsenal Artety wygląda jak zespół stworzony, aby nie przegrać. I nie jest to zjawisko nowe, związane z tym mini kryzysem. Jeszcze w lutym w tabeli „gole z gry otwartej” City zajmowało pierwsze miejsce z 83%, a Arsenal 16. z 58%.

„Presja wyniku” – tak opisuje to Martin Fairn z Gazing, firmy zatrudnionej przez drużynę All Blacks, aby zmieniła nastawienie do przegrywania i wygrała Puchar Świata w Rugby w 2011 roku. Kiedy zaczynasz mieć obsesję na punkcie wyniku, jak to wygląda w przypadku Arsenalu, podejmowanie decyzji idzie w złym kierunku. „Podczas szkolenia symulacyjnego misji, które przeprowadzamy z armią brytyjską, dają sobie 24 godziny na dotarcie do celu” – mówi Fairn. „Po godzinie wszystko wydaje się całkiem zrelaksowane. Gdy przemierzają noc i zbliżają się do wroga, jest więcej niebezpieczeństw, a decyzje są trudniejsze. A jeśli podejmiesz głupią decyzję 50 metrów od wroga, jest to zagrożenie dla życia i śmierci.

„Pytanie brzmi: jak ciężki kontekst i związana z nim presja ciąży na Twoich barkach? Czy jesteś odwrócony i nie potrafisz jasno myśleć, czy też jesteś w stanie utrzymać zwinne myślenie?

„Presja wyniku ogranicza naszą zdolność jasnego myślenia. Albo nadmiernie się angażujesz – „musimy walczyć, aby wygrać, ocalić nasze życie” – co może przerodzić się w szaloną głupotę, albo następuje bierność, kiedy po prostu zamierasz, a ludzie znikają. Grają, ale są poza boiskiem. Zaczynasz po prostu czuć ciężar bycia liderem. I dokładnie to dzieje się teraz z Arsenalem. Nazywa się to zadławieniem i różnymi rzeczami. Oznacza to po prostu, że czujesz ciężar bycia liderem. bycia ulubieńcami, ponieważ jesteś coraz bliżej.

„Pytanie brzmi, jak uwolnić swoją mentalność, aby uznać znaczenie wyniku, jednocześnie resetując swoją uwagę. Moment oddalenia mówi, że nie jesteśmy tam, gdzie jesteśmy przez pomyłkę. Jesteśmy na szczycie ligi, ponieważ rywalizowaliśmy i konsekwentnie osiągaliśmy wyniki przez cały sezon.”

Arsenal miał problemy w finale Pucharu Carabao i od tamtej pory to robi. Czy odczuwają „presję wyniku”? Zdjęcie: Tolga Akmen/EPA

Skręt polega na tym, że Guardiola i Arteta cofają się nie tylko do swoich wspólnych dni w Manchesterze City, gdzie Arteta był asystentem Guardioli, ale także do młodzieżowej akademii Barcelony, która wpoiła ich obojgu w wartości, jakie Cruyff ma do podejmowania ryzyka i dominacji w posiadaniu piłki. Rzeczywiście Arteta częściowo nie mógł zrobić postępu w Barcelonie, ponieważ Guardiola grał na jego pozycji, a Xavi był lepszym współczesnym zawodnikiem.

Arteta jednym z niewielu występów w pierwszym składzie miał miejsce w przedsezonowym meczu towarzyskim z Herthą Berlin, gdzie jako bezdomny 17-latek wszedł za Guardiolę, 28-letniego uznanego profesjonalistę. „Z Xavim, Iniestą i Artetą wszystko wskazuje na to, że Barça nie będzie miała problemów na tej pozycji przez następne 20 lat” – powiedział zachęcająco Guardiola po tym meczu i nie mylił się, nawet jeśli Arteta nie wystąpi.

I choć kiedyś wydawało się, że obaj są spadkobiercami dziedzictwa Cruyffa polegającego na grze w piłkę nożną wymagającą ryzyka i kreatywności, wygląda na to, że kolejne niepowodzenia w walce o tytuł w obliczu City Guardioli zmusiły Artetę do bardziej redukcyjnego sposobu gry. Ironią jest, że taka ostrożność może doprowadzić do ich zguby.