Strona główna Wiadomości „Pakowanie zła w coś zabawnego”: czy naśmiewanie się z Trumpa to już...

„Pakowanie zła w coś zabawnego”: czy naśmiewanie się z Trumpa to już tylko „błazenstwo”? | Komedia

7
0


Podczas pierwszej kadencji Donalda Trumpa, gdy jego kłamstwa zniekształcały rzeczywistość i oświetlały Amerykanów, Stephen Colbert powiedział, że jego celem jest przypomnienie widzom: „Hej, nie jesteś szalony”.

Jednak oglądając komedię polityczną podczas drugiej kadencji Trumpa – czy to szalone wrażenie członka gabinetu w programie Saturday Night Live, czy też błyskawiczny monolog późnym wieczorem pełen dowcipów ICE – trudno nie zadać sobie pytania: czy uspokajamy się przed ogromem horroru wywołanego przez Trumpa?

Oczywiście nie jest to nowy problem. Słaba kpina z nazistowskich przywódców mogła pozwolić Niemcom „upuścić parę”, podczas gdy reżim umacniał swoją władzę. Kilkadziesiąt lat później, gdy „The Daily Show” zaczął zyskiwać na popularności, niektórzy eksperci obawiali się, że przewracanie oczami na sferę polityczną sprzyja apatii. W miarę jak Stany Zjednoczone zbliżają się do autokracji, w jaki sposób komedia może przeciwdziałać represjom, zamiast odkażać swoje cele – nazwać to „praniem klaunów”?

podwójny cudzysłówKomedia to sposób na zmuszenie ludzi do opuszczenia obronySasheer Zamata

„Żyjemy w kulturze hiperindywidualistycznej, transakcyjnej i konsumpcyjnej. Dlatego dla nas rozrywka jest czymś, co należy konsumować” – mówi Jenny Yang, komik i pisarka z Los Angeles, była organizatorka polityczna. „Czasami może to pobudzić Cię do działania, ale często odnosisz wrażenie, że dobry śmiech to zawór bezpieczeństwa” – sposób na pozbycie się dyskomfortu. „Normalność polega na tym, że błazenady związane z czymś, co w rzeczywistości jest naprawdę podstępne i złe, pakuje się w coś zabawnego”. Ale to nie musi tak być. „Zadaniem komika i błazna jest powiedzieć, że cesarz nie ma ubrania” – mówi Yang. „Siła humoru i kąśliwy żart polega na umiejętności powiedzenia: «Nie, ta osoba nie jest tak ważna ani tak potężna, jak myślisz»”. Jeśli żart może przyciąć linijkę do odpowiednich rozmiarów, może to ułatwić walkę.

Być może dlatego Franklin Roosevelt podobno zachęcał Charliego Chaplina do nakręcenia swojej parodii Hitlera Wielki dyktator, wydanej w 1940 roku. Komedia „zaburza wizerunek siłacza jako niepokonanego” – mówi Anat Shenker-Osorio, strateg polityczny i konsultant ds. komunikacji. Jej zdaniem reżim autorytarny zależy od tego wizerunku: powoduje, że inne filary społeczeństwa – duże firmy, kancelarie prawne, uniwersytety – są zbyt przerażone, aby się mu przeciwstawić.

Komedia czerpie siłę także ze swojej zdolności dotarcia do ludzi w sposób, którego nie potrafią przemówienia polemiczne. „Komedia to sposób na zmuszenie ludzi do opuszczenia obrony” – mówi komik i aktor Sasheer Zamata, który niedawno był gospodarzem Brave of Us: How to Ridicule a Ruler, komediowej zbiórki pieniędzy w Los Angeles na rzecz organizacji imigracyjnych. Komik Zainab Johnson zgadza się z tym: „Komicy potrafią przenikać ludzką psychikę, ludzkie serca, umysły i dusze, ponieważ humor jest rozbrajający”.

Shenker-Osorio, organizatorka wydarzenia Brave of Us, twierdzi, że komedia tworzy „okno perswazji” – rzadką okazję do zmiany czyjegoś zdania. Jednym z najtrudniejszych elementów perswazji jest uświadomienie ludziom, że opinia, którą posiadają, może być błędna – niezależnie od tego, czy dotyczy mycia naczyń, czy lodu. Jeśli będziesz krytykować zło Trumpa wobec swojego wujka Maga, jest bardziej prawdopodobne, że przyjmie postawę obronną niż zmieni zdanie – mówi. Jednak komedia tworzy strukturę przyzwoleń, która pozwala ludziom „czuć się bezpiecznie, będąc gotowym do ponownego rozważenia swojej opinii, łącznie z możliwością zachowania twarzy” – mówi. „Bardzo trudno jest jednocześnie śmiać się i żyć w bardziej zwapnionych przekonaniach”.

Weźmy na przykład kostiumy noszone podczas protestów przeciwko ICE. „Kiedy widzisz to zdjęcie przedstawiające nadmuchiwane żaby i zamaskowanych, uzbrojonych, zakamuflowanych agentów ICE” – mówi Shenker-Osorio – „trochę trudno jest utrzymać opinię, że są to niezbędni funkcjonariusze organów ścigania, którzy mają do czynienia z piekłem pełnym przestępczości”. Zamiast tego wygląda jak „miejsce, w którym ludzie piją za dużo kombuchy”.

Zamata twierdzi, że innym sposobem dotarcia do osób, które mogą się z Tobą nie zgodzić, jest kontakt osobisty. „Komedia, którą robię, zwykle ma charakter osobisty i opowiada o moich doświadczeniach jako kobiety lub czarnej kobiety, co z natury stało się polityczne” – mówi. „Po prostu przebywanie w tym kraju i mówienie o swoich doświadczeniach może być dla niektórych obce”. Pamięta, jak wyborca ​​Trumpa podszedł do niej po programie i powiedział, że był pod wrażeniem; nie znał wcześniej jej twórczości. „Nie czułem, że ktoś mnie poniża” – wspomina, jak powiedział. „Muszę się uczyć w bezpiecznej przestrzeni i nie czuć, że jestem wrogiem”.

Gdyby po prostu „rozerwała Trumpa na strzępy”, mógłby zareagować inaczej. „Mam wrażenie, że to po prostu zniechęca ludzi, bo nikt nie chce, żeby mu wmówiono, że się myli. Nie sądzę, że to najlepsza metoda nakłonienia ludzi do zmiany zdania.” Zamiast tego jej komedia często koncentruje się na jej własnym życiu i zainteresowaniach, które wkraczają w sferę społeczno-polityczną: dyskusja na temat rzęs w samochodach i wariatów w ciężarówkach rodzi pytania o płeć w Ameryce; bycie świadkiem przerażającej sytuacji w Central Parku skłania do refleksji na temat wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych.

Kontekst również ma znaczenie; wydarzenie Brave of Us było tego najlepszym przykładem. Pomiędzy scenami komediowymi pojawiały się apele o działanie: przedstawiciele organizacji non-profit Haitian Bridge Alliance, Comunidades Indígenas en Liderazgo i Krajowej Sieci Organizacyjnej Pracowników Dnia Narodowego przedstawili przekonujące relacje ze swojej pracy, a Jane Fonda wyszła na scenę, aby ostrzec przed rosnącym zagrożeniem dla demokracji. („Komicy są najważniejszą osobą, gdy ma się dyktatora, ponieważ autorytaryzm i humor nie mogą współistnieć w tym samym pomieszczeniu” – stwierdziła Fonda, cytując sformułowanie historyka Timothy’ego Snydera „taktyczna wesołość”.) Tego lata Yang planuje tournée komediowe po sklepach spożywczych imigrantów. I chociaż doomscrolling może nie dawać zbyt wielu nadziei, komedia w mediach społecznościowych może być skuteczna.

Michael Che (po lewej) i Sarah Sherman jako mąż Kristi Noem podczas weekendowej aktualizacji SNL. Zdjęcie: NBC/Will Heath/Getty Images

Filmy Cassie Willson wykorzystują znane formaty komedii społecznościowych – często dwie postacie, obie grane przez Willsona podczas poważnych rozmów lub wywiadów na ulicy – ​​aby ośmieszyć klasę miliarderów i systemy ją wspierające. W jednym klipie miliarder radzi: „Nie stać Cię na zakupy spożywcze? Czy próbowałeś wynająć swój dom na wakacje?” W innym zastanawia się nad tym, co chciałaby powiedzieć młodszej sobie: zawsze używaj kremu z filtrem przeciwsłonecznym i zatrzymaj program The Apprentice w NBC, zanim zrehabilituje on wizerunek upadającego biznesmena, co będzie miało katastrofalne skutki.

„Myślę, że jeśli uda mi się wskazać kilka absurdalnych rzeczy, które dzieją się w naszym rządzie, w naszej gospodarce, w naszej kulturze i rozśmieszyć moją publiczność, to sprawię, że pomyśli: OK, jest w tym dla mnie miejsce” – mówi Willson.

podwójny cudzysłówTwierdziłbym, że Trump bardzo skutecznie wykorzystywał swoją gwiazdorską moc do złych celów. Jenny Yang

Inny model pochodzi z Iranu, gdzie wydaje się, że inny opresyjny reżim pokonuje Trumpa w jego własnej grze w mediach społecznościowych. Wykorzystując wygenerowane przez sztuczną inteligencję figurki Lego i sfałszowane wizerunki samego Trumpa, irańskie konta publikują klipy przedstawiające prezydenta USA jako nieudolnego i mającego obsesję na punkcie własnej osoby – i są znacznie bardziej chwytliwe niż własne posty prezydenta, na których oblewa tłum odchodami lub przebiera się za papieża.

Oczywiście komedia działa w obu kierunkach politycznych; wystarczy spojrzeć na komiksy, które pomogły Trumpowi odnieść zwycięstwo w 2024 r., od Joe Rogana po Tony’ego Hinchcliffe’a, który w październiku wystąpił na wiecu Trumpa w Madison Square Garden. Podczas uroczystości zwycięstwa Trumpa jego sojusznik Dana White, dyrektor generalny UFC, podziękował komikowi Theo Vonowi i pozdrowił „potężnego i potężnego” Rogana, który obaj poparli obecnego prezydenta. Trump „może też być jedną z tych osób, które w głębi duszy żałują, że sam nie został komikiem” – mówi Johnson. Niezależnie od tego, czy jest przebrany za śmieciarza, czy naśmiewa się z Joe Bidena, jego wiece mogą przypominać rutynowe stand-upy. „Twierdzę, że Trump bardzo skutecznie wykorzystywał swoją gwiezdną moc do złych celów” – mówi Yang.

Donald Trump w podcaście w ostatni weekend z Theo Vonem. Zdjęcie: Theo Von/YouTube

Nawet humor mający dobre intencje może wyrządzić więcej szkody niż pożytku, jak zauważył brytyjski komik Stewart Lee podczas niedawnego wystąpienia w programie Pod Save the UK. „Satyra oparta na osobowości” – na przykład kpiąca z głosu premiera – „jest pobocznym elementem tego, co się dzieje. Jeśli w ogóle, to pożyteczna odskocznia” – stwierdził. Sprawia wrażenie naginania prawa do wolności słowa – bez wywierania wpływu. „Zamiast śmiesznego głosu Keira Starmera, film powinien opowiadać o Palantirze i Amazonie” – powiedział. „To musi dotyczyć Jeffa Bezosa. To musi dotyczyć Elona Muska” – zajęcie się istniejącymi systemami i ludźmi, którzy je obsługują.

Do podobnego wniosku doszedł Rudolph Herzog, autor książki Dead Funny: Telling Jokes in Hitler’s Germany. Żarty mogą nas rozpraszać, być „brane za prawdziwy opór” lub służyć po prostu zapewnieniu ludzi, że wszystko jest w porządku. Mimo to napisał w „Foreign Policy”: „Satyra i komedia mogą pomóc powstrzymać zwrot w stronę totalitaryzmu – ale tylko pod warunkiem, że bezwzględnie wycelują w politykę, a nie tylko w próżność i dziwactwa możnych”.

W 2024 r. wywyższenie Trumpa przez prawicowych komików miało prawdopodobnie znacznie większy wpływ niż kpiny gospodarzy wieczoru. A jednak własne działania Trumpa sugerują, że liberalny humor mu poważnie zagraża. Jego administracja zatwierdziła fuzję Paramount i Skydance wkrótce po tym, jak Paramount odwołał Late Show Colberta; jego przewodniczący FCC, Brendan Carr, wywarł presję na firmy medialne, aby zawiesiły Jimmy’ego Kimmela. Jak mówi Yang: „Zagraża mu każdy, kto może zwrócić na siebie uwagę i miłość, czyli artyści i komicy”.