Muzeum Wschodnie V&A, które w sobotę po raz pierwszy otwiera swoje podwoje w Stratford w Londynie, to najnowszy obiekt w tętniącej życiem dzielnicy kulturalnej East Bank w Parku Olimpijskim Królowej Elżbiety. Ta zaprojektowana przez architekta placówka V&A o wartości 135 milionów funtów znajduje się w odległości krótkiego spaceru od V&A East Storehouse (znajdującego się na liście najlepszych miejsc do odwiedzenia na świecie w roku 2026 magazynu Time) i Sadler’s Wells East, które przybyły do nas w zeszłym roku. London College of Fashion działa tam od 2024 r., a BBC Music Studios ma zostać otwarte w 2027 r. Sztuka, projektowanie, taniec, moda i muzyka – witamy w londyńskim kulturopolis XXI wieku.
Ta niegdyś zaniedbana dzielnica Londynu – „miejsce, w którym zdechły lodówki”, jak to ujął Gus Casely-Hayford, dyrektor V&A East – została przekształcona w twórczą mekkę. Jednak w wielu częściach Wielkiej Brytanii problemem jest spadająca liczba odwiedzających, utrata miejsc pracy i zamykanie ulubionych klubów muzycznych i przestrzeni artystycznych. Te architektoniczne pałace znacznie różnią się od wielu popadających w ruinę teatrów i muzeów poza stolicą (i ich dobrze utrzymanych europejskich odpowiedników).
To właśnie tę skrzypiącą infrastrukturę ma nadzieję wesprzeć sekretarz kultury Lisa Nandy w 2025 r. za pośrednictwem swojego funduszu Arts Everywhere Fund – pakietu o wartości 1,5 miliarda funtów dla organizacji kulturalnych na okres pięciu lat. W tym tygodniu ponad 130 angielskich muzeów, teatrów, obiektów kultury i bibliotek otrzymało 130 milionów funtów – co stanowi największy zastrzyk gotówki dla sztuki od dekady.
Jest to pilnie potrzebne wsparcie dla instytucji, nowych i starych, dużych i małych. Wśród beneficjentów znajdują się zarówno imponujące muzeum The Baltic w Newcastle, jak i maleńkie Muzeum Armitta w Ambleside, w którym znajdują się akwarele Beatrix Potter, oraz światowej sławy RSC w Stratford czy pionierska firma TwoCan Theatre Company w Gloucestershire, która zapewnia warsztaty dla osób głuchych, neuroróżnorodnych i niepełnosprawnych.
Wielka Brytania ma jeden z najniższych poziomów wydatków rządowych na kulturę wśród krajów europejskich – finansowanie na osobę spadło o prawie jedną trzecią od 2010 r. Jednak sektor kultury jest generatorem bogactwa (szacunkowo 40 miliardów funtów w 2024 r.) i główną bronią miękkiej siły. Sztukę coraz częściej uznaje się za źródło dobrobytu i spójności społecznej. Ratunkiem mogą być przyjazne, dostępne miejsca, w których ludzie mogą dzielić się radością z muzyki, teatru lub dziedzictwa kulturowego.
Nie tylko budynki potrzebują wsparcia finansowego. Podobnie ludzie, którzy je ożywiają. W zeszłym roku doszło do protestów i zwolnień w kilku najbardziej prestiżowych instytucjach w Wielkiej Brytanii. Jeszcze przed otwarciem V&A East pracownicy wysłali list otwarty do dyrektorów muzeum, żądając płacy wystarczającej na utrzymanie dla wszystkich pracowników.
W pierwszym roku istnienia V&A Storehouse odwiedziło 500 000 gości, wielu młodszych, bardziej zróżnicowanych i lokalnych niż w przypadku jego siostrzanych instytucji. V&A East Museum ma nadzieję zrobić to samo. Zachęcanie nowych odbiorców – nie mówiąc już o artystach – zaczyna się w szkole. Inwestycjom w infrastrukturę artystyczną muszą towarzyszyć inwestycje w edukację artystyczną.
Naprawa ponad dziesięcioletnich zaniedbań wymaga czasu. Zawsze potrzeba więcej pieniędzy, a koszty gwałtownie rosną. Sztuka jest często postrzegana jako łatwy cel cięć w trudnych czasach. Arts Everywhere to powód do świętowania nie tylko dla miejsc, które odniosły bezpośrednią korzyść, ale dla nas wszystkich: Nandy zasygnalizowała zaangażowanie Partii Pracy w zasadę dostępu do sztuki dla każdego. Wysyła mocny sygnał, że nawet w najtrudniejszych czasach sztuka ma znaczenie.
Czy masz opinię na temat kwestii poruszonych w tym artykule? Jeśli chcesz przesłać odpowiedź zawierającą maksymalnie 300 słów pocztą elektroniczną, aby uwzględnić ją w publikacji w naszej sekcji listów, kliknij tutaj.