Strona główna Wiadomości „To jeszcze nie koniec”: De Zerbi postanowił zachować pozytywne nastawienie pomimo ciosu...

„To jeszcze nie koniec”: De Zerbi postanowił zachować pozytywne nastawienie pomimo ciosu w korpus w Brighton | Tottenhamu Hotspur

8
0


Roberto De Zerbi ostrzegł, że „nie ma czasu na spotykanie się z negatywnymi ludźmi” wśród swoich zawodników Tottenhamu po tym, jak odmówiono im szansy na wyjście ze strefy spadkowej po wyrównującym doliczonym czasie gry jego byłego klubu Brighton.

Dzięki trafieniu Georginio Ruttera Spurs mieli już 15 meczów bez zwycięstwa, po tym jak dwukrotnie prowadzili, najpierw przez Pedro Porro, a następnie Xaviego Simonsa. Remis sprawił, że Tottenham znalazł się w dolnej trójce tabeli i ma punkt za West Hamem, który w poniedziałkowy wieczór uda się do Crystal Palace. Nottingham Forest, jeden punkt przewagi nad Hammers, podejmie w niedzielę Burnley.

De Zerbi nie mógł ukryć rozczarowania wynikiem, ale był zachwycony występem swojej drużyny. Odważnie przewidział, że drużyna będzie w stanie wygrać pięć ostatnich meczów, ale przyznał, że będzie to wymagało od jego zawodników dalszej wiary w to, że mogą zapobiec spadkowi Spurs po raz pierwszy od 1977 roku.

Roberto De Zerbi był typowo żywiołowy, gdy Tottenham objął prowadzenie w meczu z Brighton, ale dobre czasy nie trwały długo. Zdjęcie: News Images/NurPhoto/Shutterstock

„Zawsze myślałem i wierzyłem w jakość zawodników. W tym momencie potrzebujemy tego ducha, tego nastawienia, tej mentalności. To jeszcze nie koniec”, powiedział główny trener Spurs. „Każdy z nas wie, że to trudny moment, to trudna sytuacja. Teraz trudno usłyszeć moje słowa. Ale jeśli przyjrzysz się zawodnikom, jeśli przeanalizujesz poziom zawodników, myślę, że możemy wygrać pięć meczów z rzędu. Nie chcę być arogancki, bo teraz nie jestem arogancki, szczególnie teraz. Ale mamy wystarczające cechy, aby walczyć i wygrywać mecze z rzędu. „

Zapytany, czy jego gracze byli przygnębieni utratą gola w tak późnym momencie, De Zerbi upierał się: „Nie. Muszą podążać za mną, a nie myśleć i mnie słuchać. Muszą mnie słuchać. Muszą być silniejsi i w poniedziałkowe popołudnie z uśmiechem przyjść na poligon, bo inaczej natychmiast wrócą do domu.

Xavi Simons myślał, że wygrał mecz dzięki wspaniałemu golowi, ale on i jego koledzy z drużyny byli zrozpaczeni wyrównaniem w Brighton w końcówce meczu. Zdjęcie: Tom Jenkins/The Guardian

„Nie mam czasu na spotykanie się z negatywnymi ludźmi, na smutnych graczy czy smutnych asystentów. Nie, mamy szczęście, ponieważ pracujemy w dużym klubie, na dużym stadionie. Pracujemy w Premier League. Mamy cechy, odpowiednie cechy, aby wygrać mecz. Musimy więc być pozytywni, ponieważ nie lubię ludzi, którzy płaczą i myślą w negatywny sposób. „

Fabian Hürzeler porównał pierwszego wyrównującego gola swojej drużyny, wykonanego przez Kaoru Mitomę, do woleja Marco van Bastena dla Holandii przeciwko ZSRR w finale Mistrzostw Europy w 1988 roku, pięć i pół roku przed narodzinami Hürzelera. Jednak 33-latek pomógł Tottenhamowi uniknąć degradacji pod wodzą De Zerbiego, którego zastąpił na stanowisku menedżera Brighton w 2024 roku.

Myślę, że mają w swoim składzie niewiarygodnych zawodników” – powiedział. „Mają w pierwszej linii zawodników, którzy potrafią zrobić różnicę jedną akcją i właśnie to dzisiaj pokazali”.