Strona główna Życie i styl Luksusowe i modne dżinsy: czy widzisz różnicę? | Dżinsy

Luksusowe i modne dżinsy: czy widzisz różnicę? | Dżinsy

4
0


Mania dżinsów rozprzestrzenia się w całym spektrum mody. Na jednym końcu znajduje się luksusowa marka Alaia z wygodną, ​​a jednocześnie atrakcyjną parą w kolorze błękitu Morza Egejskiego za 800 funtów. Z drugiej strony JW Anderson współpracuje z marką Uniqlo i kosztuje 34,90 funtów. Obydwa cieszą się ogromną popularnością.

Linia Alaii dopiero została wprowadzona na rynek, więc nie ma jeszcze żadnych danych dotyczących sprzedaży, ale popyt na japoński dżins jest tak duży, że klientom zaleca się zarezerwowanie określonych modeli w sklepie lub skontaktowanie się z nimi przed wizytą. W Uniqlo mówi się, że najpopularniejszy jest prosty krój, który znajduje się w pierwszych rzędach ostatnich tygodni mody i który regularnie wyprzeda się w Internecie. Wiń za to odrodzenie minimalizmu z lat 90.

Pytanie brzmi, czy potrafisz odróżnić? Dżinsy Alaia leżą idealnie, ale Uniqlo też dobrze się wsuwają za pierwszym razem. Główna różnica polega na tym, że po pewnym zużyciu te ostatnie zaczęły tracić kształt w kluczowych obszarach.

Amy Leverton, która prowadzi firmę konsultingową Denim Dudes, twierdzi, że porównania są trudne, biorąc pod uwagę różnice w metodach produkcji. „Zwisanie i zaginanie wynika z wielu czynników, w tym z gęstości splotu i zawartości rozciągliwości. Ale jeśli po założeniu dżinsy wydają się miękkie, czasami oznacza to, że splot jest (luźny).”

To właśnie na kolejnym etapie pielęgnacji dżinsów naprawdę widać różnicę między niską ceną a jakością, mówi Evoléna de Wilde d’Estmael, współzałożycielka Faircado, aplikacji do zakupów z drugiej ręki, która koncentruje się na zrównoważonym rozwoju.

„Para butów za 30 funtów, którą po kilku założeniach wyjmuje się do worka, zmusza do ciągłego prania, co jeszcze szybciej niszczy tkaninę i marnuje mnóstwo wody. To błędne koło” – mówi. „Dobry dżins zachowuje swój kształt, rzadko wymaga prania i faktycznie staje się coraz lepszy wraz z użytkowaniem. W efekcie uzyskujesz zupełnie inną relację z ubraniem. „

Kolekcja dżinsów JW Anderson w sprzedaży detalicznej Uniqlo za 34,90 GBP. Zdjęcie: PR Image/Uniqlo

Mimo to za 35 funtów prawdopodobnie można żyć z odrobiną ugięcia. A kogo przy zdrowych zmysłach stać na parę dżinsów, które kosztują tyle samo, co lot do Meksyku? Wysokie ceny mogą wiązać się z obietnicą jakości, ale nie zawsze tak jest, ponieważ tegoroczne paszporty produktów cyfrowych powinny pomóc w ujawnieniu tych produktów.

„Kiedy dla każdej pary dżinsów musi być dołączona przejrzysta ewidencja materiałów, łańcucha dostaw i wpływu na środowisko, znacznie trudniej jest ukryć się za niską ceną” – mówi d’Estmael. „Wiele fast fashion nie przetrwa takiej przejrzystości, ale dla marek wysokiej jakości jest to ogromna szansa”.

Leverton zgadza się. „Dlatego tak naprawdę noszę tylko używane Levi’sy” – mówi.

Rozwój luksusowych dżinsów trwa już od kilku lat. W Bottega Veneta w 2022 r. Matthieu Blazy stworzył parę dżinsów wykonanych ze skóry, które kosztowały 6900 dolarów (5100 funtów) – i zostały wyprzedane w ciągu dwóch tygodni.

Od tego czasu na wybiegach Valentino i Erdem pojawiły się drogie wersje. Dżinsy Chanel Margot Robbie, pokazane w ostatniej kampanii reklamowej, nie są jeszcze dostępne, ale oczekuje się, że pod względem ceny będą plasować się obok Versace (2310 funtów), Balenciagi (1550 funtów), Brunello Cucinelli (1200 funtów) i dżinsów Khaite Jennifer Lawrence (około 600 funtów).

Czy para dżinsów może być kiedykolwiek warta 800 funtów? „Inflacja sprawiła, że ​​dżinsy rzemieślnicze produkowane w Japonii kosztują więcej, niż mogłoby się wydawać” – mówi Leverton.

Rodzaj powolnego dżinsu z krajką, z którego korzysta Alaia, a który jest tradycyjnie wytwarzany w Kojima w Japonii, cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Jednak produkcja boryka się z trudnościami. Według magazynu modowego WWD szacuje się, że od 10 do 20 fabryk zostało zamkniętych z powodu „starzenia się własności” i braku wykwalifikowanych pracowników.

„(Ta cena) może mieć sens, jeśli są trwałe, zachowują swój kształt i wartość na rynku odsprzedaży” – mówi d’Estmael. Uwzględnienie surowców, produkcji i transportu oraz prawdziwego kosztu odzieży ujawnia zaskakującą iluzję ekonomiczną. „Oczywiście najlepszym rozwiązaniem jest kupowanie tych (tych samych) elementów z drugiej ręki”.