Strona główna Świat Trump mówi, że jest sfrustrowany Iranem, ale mediator widzi „przełom”

Trump mówi, że jest sfrustrowany Iranem, ale mediator widzi „przełom”

3
0

Prezydent Donald Trump wyraził frustrację w związku ze stanowiskiem Iranu w negocjacjach nuklearnych, gdy personel USA opuścił Izrael ze względów bezpieczeństwa, ale mediator Oman promował to, co jego zdaniem stanowi „przełom” pozwalający uniknąć wojny.

Trump zarządził największą od dziesięcioleci koncentrację wojsk na Bliskim Wschodzie, a największy na świecie lotniskowiec USS Gerald R. Ford zbliża się do wybrzeży Izraela, żądając, aby Iran zgodził się na radykalne ustępstwa w sprawie obaw, począwszy od jego programu nuklearnego.

Dzień po rozmowach Stanów Zjednoczonych i Iranu w Genewie Trump powiedział, że Iran „nie chce dać nam tego, co musimy mieć”.

„Nie jesteśmy do końca zadowoleni ze sposobu, w jaki negocjowali. Nie mogą mieć broni nuklearnej i nie jesteśmy zachwyceni sposobem, w jaki negocjują” – powiedział Trump reporterom.

Później powiedział, że nie chce, aby Iran w ogóle „wzbogacał” uran, który mógłby zostać wykorzystany do produkcji bomby atomowej, do czego Iran zaprzecza.

Jednak Oman, który pośredniczył w rozmowach genewskich, przedstawił znacznie bardziej różowy obraz i stwierdził, że Iran zgodził się na zerowe gromadzenie jakichkolwiek zapasów uranu, co pozostawia pod znakiem zapytania kwestię poziomu wzbogacania.

Iran zgodził się także na przekształcenie obecnych zapasów w paliwo, powiedział minister spraw zagranicznych Omanu Badr Albusaidi, który przebywał w Waszyngtonie na spotkaniu z wiceprezydentem USA JD Vance’em.

„Jeśli ostatecznym celem jest zapewnienie na zawsze, że Iran nie będzie mógł posiadać bomby atomowej, myślę, że rozwiązaliśmy ten problem w drodze tych negocjacji, uzgadniając bardzo ważny przełom, którego nigdy wcześniej nie osiągnięto” – Albusaidi powiedział programowi CBS News „Face the Nation”.

„Jeśli uda nam się to uchwycić i na tym bazować, myślę, że porozumienie jest w naszym zasięgu” – powiedział, szacując, że na sfinalizowanie porozumienia potrzebne będą trzy miesiące.

Gdy Waszyngton mobilizuje siły, Trump powiedział, że „nikt nie wie”, czy atak USA doprowadzi do upadku irańskiego rządu.

Iran zgodził się na ograniczenia dotyczące wzbogacania się na niskim poziomie w porozumieniu z 2015 r., które Trump zerwał podczas swojej pierwszej kadencji.

W czerwcu Trump powiedział, że kluczowe irańskie obiekty nuklearne zostały „zniszczone” po tym, jak Stany Zjednoczone przyłączyły się do dużej izraelskiej kampanii bombardowań tego kraju.

Rubio jedzie do Izraela

Departament Stanu poinformował, że sekretarz stanu USA Marco Rubio uda się w poniedziałek do Izraela na rozmowy na temat Iranu.

W rzadkiej przerwie od dziesięcioleci precedensu czołowy amerykański dyplomata będzie podróżował swoim samolotem bez reporterów.

Podróż Rubio ma miejsce po ogłoszeniu przez ambasadę USA, że zezwala personelowi rządowemu niebędącemu członkami personelu rządowego i członkom rodziny na opuszczenie Izraela „ze względu na ryzyko bezpieczeństwa”. Niemcy w nowym poradniku stwierdziły, że „pilnie” odradzają podróżowanie do Izraela.

Wielka Brytania i Kanada oświadczyły, że na wszelki wypadek przenoszą część personelu dyplomatycznego z Tel Awiwu, gospodarczego centrum Izraela, gdzie większość krajów ma ambasady.

Zarówno Chiny, jak i Kanada wezwały swoich obywateli do ewakuacji Iranu, podczas gdy Wielka Brytania wycofała personel ambasady w Teheranie.

Kwestie wykraczające poza energię nuklearną

Trump w swoim wtorkowym orędziu o stanie Unii zarzucił, że Iran pracuje nad rakietami, które mogłyby uderzyć w Stany Zjednoczone.

Rubio powiedział później, że jeśli Iran nie omówi swoich rakiet, będzie to „bardzo duży problem”. Iran nalegał, aby trwające rozmowy skupiły się na kwestii nuklearnej.

Zwiększając presję, Rubio w piątek wyznaczył Iran jako państwo sponsorujące bezprawne zatrzymania, czyli nową czarną listę, w związku z więzieniami obywateli USA.

Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Araghchi powiedział w piątek, że „sukces na tej ścieżce wymaga powagi i realizmu z drugiej strony oraz unikania wszelkich błędnych obliczeń i nadmiernych żądań”.

Organ nadzoru nuklearnego ONZ, Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej, potwierdziła, że ​​w poniedziałek przeprowadzi rozmowy techniczne z Iranem.

Jak wynika z poufnego raportu, do którego ma dostęp AFP, agencja wezwała Iran do „konstruktywnej współpracy”.

W swojej stolicy, Teheranie, zwykli Irańczycy wyrazili nieufność do Stanów Zjednoczonych i mieli nadzieję, że negocjacje doprowadzą do ulgi gospodarczej dla ich kraju dotkniętego sankcjami.

„Bez względu na wynik negocjacji… powinno to doprowadzić do pewnej poprawy sytuacji ekonomicznej ludzi. Nie tylko trochę – mamy do tego prawo” – powiedział AFP 34-letni Ali Bagheri.

Hamid Beiranvand (42 l.) powiedział, że Iran „nie powinien ustępować”, ponieważ Waszyngton „łamie obietnice”, ale „wszyscy woleliby, aby wojny nie było”.