Strona główna Wiadomości Żelazna wola: najbogatsza osoba w Australii oblicza koszty, gdy sąd nakazuje jej...

Żelazna wola: najbogatsza osoba w Australii oblicza koszty, gdy sąd nakazuje jej dzielenie się milionami z wydobycia z rywalizującą rodziną | Giny Rinehart

11
0


Najbogatsza osoba w Australii znajduje się w trudnej sytuacji po przełomowym orzeczeniu sądu, w którym stwierdzono, że jej firma musi płacić tantiemy warte setki milionów dolarów konkurencyjnej dynastii górniczej.

Gina Rinehart, multimiliarderka mająca powiązania polityczne zarówno w Białym Domu, jak i w australijskim parlamencie, została opisana przez członków amerykańskiego ruchu konserwatywnego jako „kobieta Donald Trump”. 72-latka, która odziedziczyła po ojcu imperium rud żelaza w australijskim regionie Pilbara, walczyła z wieloma roszczeniami przeciwko rodzinnej firmie Hancock Prospecting, założonej po raz pierwszy w 2010 roku.

W środę przed sądem najwyższym Australii Zachodniej sędzia Jennifer Smith uznała, że ​​Wright Prospecting ma prawo dochodzić swojego roszczenia o połowę części tantiem pochodzących z jednego z największych projektów w regionie – Hope Downs.

Hope Downs to spółka joint venture pomiędzy Rio Tinto i Hancock Prospecting, która co roku eksportuje około 45 milionów ton rudy żelaza z północno-zachodniej Australii.

Jednak Hancock Prospecting odniósł częściowe zwycięstwo, a sąd odrzucił roszczenie Wright Prospecting dotyczące udziałów w innych aktywach górniczych.

Spór nawiązuje do partnerstwa biznesowego zawartego w latach pięćdziesiątych XX wieku przez poszukiwaczy górniczych Langa Hancocka i Petera Wrighta. Obaj byli szkolnymi przyjaciółmi i razem założyli firmę Hanwright, która była odpowiedzialna za wydobywanie rozległych złóż bogatych w rudę żelaza w regionie Hamersley Range.

W wyroku – liczącym ponad 1650 stron – zauważono, że sędzia miał obowiązek przeprowadzić „długą, różnorodną i szczegółową rekonstrukcję wydarzeń, które miały miejsce w latach około 1967–2005”. Opierało się to na dokumentach biznesowych z tamtych czasów, które w dużej mierze zostały napisane przez osoby, które już nie żyły, aby zeznawać.

Smith przewodniczył 51-dniowemu procesowi w 2023 r., w którym reprezentowanych było wiele stron i przedłożono ponad 4000 dokumentów.

John Hancock i Gina Rinehart rozmawiają z mediami w 2002 roku. Zdjęcie: Andy Tyndall/AAP

Ponieważ sprawa stała się bardziej skomplikowana po złożeniu pierwszego pozwu w 2010 r., do postępowania skierowano także dwójkę dzieci Giny Rinehart w ramach odrębnego sporu z matką dotyczącego ich spadku.

Jednak sąd odrzucił pozew Johna Hancocka i Bianki Rinehart o udziały w kapitale Hope Downs, stwierdzając, że „nie powiódł się już przy pierwszej przeszkodzie”, ponieważ kamienice należały do ​​Hancock Prospecting. Smith podtrzymała obronę Rinehart, twierdząc, że jej ojciec, Lang Hancock, nieprawidłowo przeniósł majątek, naruszając swoje obowiązki wobec spółki.

Smith ograniczyła jednak swoje ustalenia do sprawy Hope Downs, pozostawiając inne elementy sporu rodzinnego – w tym roszczenia dzieci do większych udziałów w spółce – odrębnemu arbitrażowi zarządzonemu przez sąd.

John Hancock stwierdził, że ustalenia sędziego dotyczące jego dziadka to „trudna do przełknięcia pigułka”, stwierdził jednak, że podniosły go na duchu uwagi Smitha na temat struktury korporacyjnej Hancock Prospecting.

„Otrzymaliśmy od Jej Honor ustalenia i uwagi, które są zgodne z moim początkowym podejściem do mojej matki Giny ponad dwie dekady temu i dotyczyły struktury korporacyjnej naszej firmy rodzinnej… i są spójne z naszą sprawą”.

Dzieci twierdzą, że przysługują im 49% udziałów w spółce na mocy porozumienia zawartego w 1988 roku pomiędzy Giną Rinehart i Langiem Hancockiem. Rinehart kontroluje obecnie 76,55% spółki, a jej dzieci 23,45%.

John Hancock, syn Rineharta, z którym żył w separacji, wezwał do pojednania w swojej głęboko podzielonej rodzinie, mówiąc, że nadszedł czas, aby zostawić za sobą trwający od kilkudziesięciu lat spór.

Gina Rinehart z dwoma członkami kadry kierowniczej podczas wycieczki po kopalni Roy Hill w australijskim regionie Pilbara w 2014 r. Zdjęcie: Bloomberg/Getty ImagesGina Rinehart pozuje do portretu w Perth w 2009 r. Zdjęcie: Nelson Ching/Bloomberg/Getty Images

Po środowym wyroku wszystkie strony ogłosiły częściowe zwycięstwo. Smith, omawiając koszty sprawy, zasugerował, że Wright Prospecting „wygrał połowę swojej sprawy i przegrał połowę swojej sprawy”.

Jednak strata Hancock Prospecting była powszechnie postrzegana jako bardziej znaczące orzeczenie, ponieważ firma i jej partner w joint venture, Rio Tinto, są teraz zmuszeni zapłacić rodzinie Wrightów 50% przeszłych i przyszłych tantiem uzyskanych z kompleksu Hope Downs.

Inna strona w sprawie, spółka DFD Rhodes, będąca firmą rodzinną innego zmarłego pioniera górnictwa, Dona Rhodesa, również częściowo wywalczyła sobie prawo do tantiem od części spornych kamienic górniczych.

W przemówieniu przed sądem dyrektor naczelny Rhodesa, Matt Keady, powiedział, że Hancock Prospecting i Gina Rinehart były „potężnymi” przeciwnikami.

„Jesteśmy bardzo, bardzo zadowoleni, że w wyroku uznano wkład Dona Rhodesa w przemysł rudy żelaza” – powiedział Keady.

Hancock Prospecting podał, że jego szacunkowa historyczna płatność na rzecz Rodos wyniosła 4 miliony dolarów rocznie, a na rzecz Wright Prospecting 14 milionów dolarów rocznie, ale obóz Wright szacuje, że kwota ta może wynosić blisko 1 miliard dolarów.

Gina Rinehart z Donaldem Trumpem na imprezie Halloween z motywem Wielkiego Gatsby’ego w Mar-a-Lago w 2025 r. Zdjęcie: Jeanine Pirro/Instagram

Rzecznik Wright Prospecting powiedział, że „z zadowoleniem przyjmuje tę decyzję”.

„Postępowanie to wszczęto w 2010 roku i po wielu opóźnieniach cieszymy się, że w końcu uzyskaliśmy korzystny dla nas wynik” – stwierdzili. „Decyzja jest długa i złożona. Przeanalizujemy ją szczegółowo, zanim ustalimy, czy należy podjąć dalsze kroki. „

Dyrektor wykonawczy Hancock Prospecting, Jay Newby, również ogłosił zwycięstwo po wyroku, twierdząc, że sąd potwierdził swoje prawa własności do cennych aktywów, co było ważniejsze niż orzeczenie w sprawie opłat licencyjnych.

„(Hancock) z zadowoleniem przyjmuje decyzję, która zdecydowanie potwierdza prawowitą własność HPPL do tych kamienic, stanowczo odrzucając w całości bezpodstawne roszczenia własnościowe John, Bianca i Wright Prospecting Pty Ltd (WPPL)” – powiedział Newby.

„John, Bianca, WPPL i DFD Rhodes nie podejmowali ryzyka i nie wnieśli znaczącego wkładu w rozwój kopalń rudy żelaza i infrastruktury w Hope Downs i East Angelas”.

Kwota, którą Hancock Prospecting i Rio Tinto są zobowiązane zapłacić, będzie przedmiotem przyszłej rozprawy. Żadna ze stron nie wykluczyła odwołania się od wyroku, co oznacza, że ​​16-letnia sprawa sądowa może jeszcze potrwać wiele lat.