Dwadzieścia lat temu winiarnia mogła sobie poradzić, sprzedając jednego białego i dwa czerwone, mówi Konrad Pixner, winiarz z północnych Włoch, który w 2019 roku założył swoją winnicę Domaine de L’Accent w Langwedocji we Francji. Ale dziś importerzy i bary zawsze pytają: „Czy masz coś nowego?” Zatem wysoko na wzgórzach, w otoczeniu głębokich wąwozów i wapiennych płaskowyżów, Pixner nieustannie eksperymentuje.
Po dobrych zbiorach w 2023 r. Pixner wszedł o 4 rano do szopy, którą dzieli z innymi winiarzami, i odkrył, że jego największa kadź białego wina, wytłoczonego z winogron carignan blanc, przelała się podczas fermentacji. Skończyło mu się miejsce, więc szybko „wpompował biały sok do zbiornika, w którym znajdowały się całe pęczki carignan noir” – mówi i pozostawił je do fermentacji na 10 dni. W odróżnieniu od różowego, robionego z czerwonych winogron pozostawionych przez krótki czas ze skórką przed wyciśnięciem, stworzył „blouge” – lekkie, świeże wino z połączenia białych i czerwonych winogron, które najlepiej smakuje schłodzone. Obecnie zyskało uznanie wśród kreatywnych winiarzy na całym świecie.
Konrad Pixner… „Staramy się robić różne rzeczy, żeby było ciekawie”.
„Blouge jest raczej do baru i na apéro, o 17:00 lub 18:00 po pracy, w słońcu” – mówi Lucas Madonia, francuski winiarz mieszkający w Szwajcarii, którego Blouge 2024 przybywa do Londynu w kwietniu. Jego wino to mieszanka białych winogron chasselas i czerwonych gamay o owocowym i aromatycznym smaku, które charakteryzują się dobrą kwasowością pochodzącą z dużej wysokości, gdzie rośnie organicznie na południowych stokach Wallis. Madonia jest jedną z niewielu w regionie produkującą naturalne wino, które powstaje z winogron uprawianych metodami ekologicznymi lub biodynamicznie przy minimalnej interwencji; nie zawiera siarczynów ani dodatków. W przeciwieństwie do większości winiarzy w Szwajcarii, gdzie tylko około 2% z około 218 milionów litrów produkowanych rocznie opuszcza kraj, on eksportuje swoją produkcję.
„Wina Lucasa cieszą się popularnością w wielu naturalnych winiarniach w Londynie” – mówi Joel Wright, właściciel Wright Wines w południowej Walii, który importuje do Wielkiej Brytanii naturalne wina małych marek. Wino naturalne przyciąga klientów po trzydziestce, których stać na to wino, ale wciąż są na tyle otwarci, aby spróbować czegoś nowego – mówi. „Blouge jest prawdopodobnie dla tego rodzaju klientów, którzy chcą czegoś bardziej soczystego i świeżego.” Winogrona uprawiane są na wysokościach, na których jest chłodniej, co oznacza, że mają niższą zawartość cukru, bo ograniczone nasłonecznienie nie pozwala im w pełni dojrzeć – i dlatego mają nieco niższą zawartość alkoholu (najnowsza bluzka Madonii to 10,7%), co odpowiada młodszym pijącym, którzy do alkoholu podchodzą z większą ambiwalencją.
W ciągu ostatniej dekady w ramach tej naturalnej rewolucji winiarskiej nastąpił gwałtowny wzrost liczby winiarni w nowym stylu, popularyzujących wino pomarańczowe (powstawane w drodze fermentacji białych winogron wraz ze skórką i nasionami), co przełamało bariery w mówieniu o trunku. W Londynie, Cardiff, Manchesterze i Edynburgu pracownicy w żartobliwy sposób charakteryzują wino nie na podstawie garbników i minerałów, ale za pomocą zabawnych określeń, takich jak „ładny” i „chrupiący”. W Dan’s w Dalston we wschodnim Londynie mogą być „napięty”, „chudy” i „turbo-schłodzony”. Winiarze robiący blouge wybierają podobne określenia: „świeży”, „żywy” i „soczysty”.
Daniele Dzieduszycki wśród rodzinnych winorośli w Fattoria di Sammontana we Włoszech. Zdjęcie: Pietro Chelli
Pomijając nową terminologię, mieszanie winogron nie jest niczym nowym: szampan jest zwykle mieszanką białych winogron chardonnay i czerwonego pinot noir lub pinot meunier. Châteauneuf-du-Pape to mieszanka. We Florencji, gdzie właściciel czwartego pokolenia Daniele Dzieduszycki prowadzi Fattoria di Sammontana, rolnicy od wieków piją wino mieszane z winogron trebbiano i sangiovese. „To nadaje winu więcej świeżości” – mówi Dzieduszycki, dzięki czemu „czerwień jest dobra także latem”. W przeciwieństwie do nowych win sprzedawanych jako blouge, są one zwykle sprzedawane w kategoriach czerwonych lub białych.
Mieszanki takie jak beaujolais, gamay i grenache, które często podaje się w niskich temperaturach, są coraz bardziej preferowane w stosunku do pełniejszych win czerwonych, takich jak cabernet sauvignon. Wraz ze wzrostem popularności lżejszych win naturalnych klienci w końcu zdali sobie sprawę, że mogą cieszyć się czerwonym winem przez cały rok. „Ludzie chcą pić więcej schłodzonych napojów” – mówi 36-letni Anthony Aubert, który wraz ze swoim szkolnym kolegą Jeanem-Charlesem Mathieu założył Aubert et Mathieu. „Moje pokolenie dorastało z butelką napoju gazowanego i coca-coli w lodówce i wszystko, co piliśmy od dzieciństwa, było zimne”.
Aubert et Mathieu wypuścili swój blouge BoogieWoogie w 2023 roku. W zeszłym roku sprzedali 20 000 butelek i mają nadzieję sprzedać 30 000 w 2026. Do Wielkiej Brytanii trafi w maju. „Branża winiarska jest niezwykle tradycyjna, szczególnie we Francji” – mówi Aubert. „Wnosimy coś nowego”.
Naturalne mieszanki win stają się coraz bardziej popularne, ponieważ winiarze pozbyli się fasady, która kiedyś spowijała branżę. Weteran branży filmowej Scott Sampler, którego wina Scotty Boy sprzedawane są w najmodniejszych restauracjach w Los Angeles, czerpie inspirację z win wiejskich „produkowanych w okolicznych garażach i serwowanych w lokalnych kantynach w dużych karafkach”. Jego mieszanka, El Sandweeech!!!, łączy w sobie winogrona Pinot Noir i Chardonnay.
Joel Burt (po lewej) i Eric Wareheim, twórcy Superbloom. Zdjęcie: Christina Stoever
Niedaleko, w Sonomie w Kalifornii, Joel Burt i Eric Wareheim z Las Jaras Wines zmieszali białe chenin blanc i viognier z czerwonym carignan i grenache noir, aby stworzyć Superbloom, które nazywają „kalifornijskim winem stołowym”. Superbloom wyrósł na paryskiej scenie naturalnych winiarni, gdzie popularna jest kofermentacja. Dają „wiele naprawdę interesujących smaków” – mówi Burt, którego Superbloom ma smak grejpfruta, arbuza i białej herbaty z pewnymi nutami przypraw.
Te lżejsze, świeższe wina o niższej zawartości alkoholu czerpią z „europejskiej wrażliwości”, ale w USA, gdy 15 lat temu założono Las Jaras, były „dość marginalne”. Teraz „zdecydowanie jest w głównym nurcie” – mówi Burt. Nowsze pokolenia chcą się dobrze bawić przy winie – dodaje. „Nie zapalą cygara, popijając cabernet”.
Najlepszy z blouge’a
Bobo Wines: Blouge nr 2 (Francja/Wielka Brytania), 49 GBP za 2,25 litra. Blouge to drugie (po pomarańczy) najlepiej sprzedające się wino Chrisa Wawaka z Bobo Wines, Amerykanina mieszkającego w Londynie, którego misją jest destygmatyzacja win w pudełkach od czasu, gdy trzy lata temu wypuścił Bobo na rynek. „Smakuje dokładnie tak samo jak butelka i ma nieco lepszą jakość” – mówi. Jest też bardziej przyjazny dla środowiska: „Wystarczy siedem ciężarówek, aby przewieźć taką samą ilość wina w butelkach, jak jedna nasza ciężarówka”. Na blouge natknął się dzięki Claude’owi Straubowi we Francji, winiarzowi, który miesza 85% białych winogron Pinot Gris z 15% Pinot Noir. Podobnie jak w przypadku wina pomarańczowego, Straub pozwala skórce macerować przez trzy tygodnie, a następnie winogrona dojrzewają w zbiornikach ze stali nierdzewnej przez dwa lata, aby uzyskać bobo’s blouge. W rezultacie powstał lekki napój o smaku czarnej porzeczki z nutą wiśni i płatków róż.
Domaine Lucas Madonia: The Blouge 2024 (Szwajcaria), 40 £ za butelkę 75 cl Winnica Lucasa Madonia położona jest na bardzo stromym zboczu góry w Alpach Szwajcarskich w Valais, co utrudnia uprawę organiczną. Większość otaczających go winnic wykorzystuje środki chemiczne do pielęgnacji trawy i chwastów rosnących na dużych wysokościach, ale Madonia pasjonuje się tworzeniem wysokiej jakości, naturalnych win. Jego blouge nie jest wyjątkiem: owocowa, aromatyczna mieszanka białych winogron chasselas i czerwonych gamay z czystym, żywym finiszem. Najlepiej pić na zimno w słoneczny dzień po pracy – mówi, żeby poczuć smak soczystych truskawek i malin.
Aubert et Mathieu: BoogieWoogie (Francja), 10,98 GBP bez VAT za butelkę 75 cl BoogieWoogie to lekka i soczysta mieszanka czerwonych i białych winogron grenache – idealnie pasująca do tapas, pizzy i pikników. „Chodzi o to, aby robić wino, ale mniej konwencjonalne i zapewniające więcej zabawy” – mówi Aubert. Młodzi ludzie „nie chcą zbyt wielu wyjaśnień, chcą wypić coś łatwego do zrozumienia, np. piwo lub koktajl, w jednej chwili spędzonej z przyjacielem lub rodziną”.
Domaine de L’Accent: Blouge 2023 (Francja), 13 euro (11 funtów) za butelkę 75 cl. Pixner ma 39 lat i jest zdecydowanie najstarszą osobą pracującą w swojej posiadłości. „Mam wokół siebie wielu młodych ludzi – staramy się robić wiele różnych rzeczy, aby było to interesujące” – mówi. Jego Blouge 2023 to jeden ze szczęśliwych zbiegów okoliczności, które powstały w tym tętniącym życiem środowisku: łatwe do wypicia, świeże i przyjazne dla żywności wino wykonane z soku z winogron carignan blanc i nietłoczonego carignan noir. Do tej pory zabutelkował jedynie 600 sztuk, ale spotkał się z zainteresowaniem importerów z Nowego Jorku.