Strona główna Świat Podejrzany o strzelanie podczas kolacji prasowej Trumpa, która ma stawić się przed...

Podejrzany o strzelanie podczas kolacji prasowej Trumpa, która ma stawić się przed sądem

10
0

Mieszkaniec Kalifornii oskarżony o szturm na uroczystą kolację z udziałem prezydenta Donalda Trumpa miał w poniedziałek stawić się przed sądem w związku ze strzelaniną, która jest wyrazem najnowszego spazmu przemocy politycznej w głęboko podzielonej Ameryce.

Urzędnicy administracji powiedzieli, że podejrzany o szokujący atak w sobotę wieczorem najwyraźniej miał na celu zabicie Trumpa i wyższych urzędników podczas kolacji prasowej w hotelu w Waszyngtonie, co byłoby trzecim zamachem na życie prezydenta w ciągu dwóch lat.

Trump, którego agenci Secret Service wyrzucili z sali balowej w Waszyngtonie, zamieścił nagranie z monitoringu, na którym widać, jak bandyta próbuje przebiec obok punktu kontrolnego piętro nad salą, w której odbywała się kolacja.

Po krótkiej wymianie strzałów z agentami podejrzany został zatrzymany na miejscu.

Trump udostępnił zdjęcia podejrzanego zakutego w kajdanki na wyłożonej wykładziną podłodze hotelu, leżącego bez koszuli i twarzą w dół.

W wywiadzie wyemitowanym w niedzielny wieczór dla programu CBS „60 Minutes” Trumpa zapytano, czy obawia się, że w obliczu chaotycznej sceny, jaka się przed nim rozegrała, będą ofiary: rząd Waszyngtonu i elita medialna w formalnych strojach ukrywająca się podczas wystawnej kolacji.

„Nie martwiłem się. Rozumiem życie. Żyjemy w szalonym świecie” – powiedział Trump.

„Nie współpracuje aktywnie. Spodziewam się, że jutro rano zostanie formalnie postawiony w stan oskarżenia przed sądem federalnym w Waszyngtonie „, powiedział wcześniej tego dnia pełniący obowiązki prokuratora generalnego USA Todd Blanche w programie CBS „Face The Nation”.

„Na podstawie bardzo wstępnego zrozumienia tego, co się stało, naprawdę wierzymy, że jego celem byli członkowie administracji”.

Blanche dodała, że ​​nie są znane dalsze motywy ataku i potwierdziła, że ​​podejrzany – według urzędników uzbrojony w strzelbę, pistolet i noże – przebywał w hotelu Washington Hilton, gdzie odbyła się uroczysta kolacja korespondentów Białego Domu.

Goście chowali się pod stołami

Trump, nie podając szczegółów, powiedział, że bandyta napisał „antychrześcijański” manifest.

„Ten facet jest chory” – powiedział Trump w rozmowie z Fox News. „Jego siostra lub brat rzeczywiście złożyli na to skargę. Złożyli nawet skargę do organów ścigania”.

„The New York Post” podaje, że podejrzany, powszechnie nazywany 31-letnim Cole’em Allenem, na krótko przed atakiem napisał w wiadomości przekazanej rodzinie, że jego cele będą „traktowane priorytetowo od najwyższego do najniższego”.

Kilka sekund po strzelaninie, która miała miejsce piętro wyżej, agenci Secret Service wdarli się do sali balowej, wywołując chaotyczne sceny, gdy uczestnicy zanurzali się pod stoły.

W sali balowej tłoczyli się Trump, pierwsza dama Melania Trump, wiceprezydent JD Vance, kilku członków gabinetu i czołowi prawodawcy oraz setki gości w czarnych krawatach.

Na pospiesznie zorganizowanej późno wieczorem konferencji prasowej w Białym Domu Trump powiedział, że najpierw pomyślał, że słychać dźwięk upuszczanej tacy, a potem zdał sobie sprawę, że to strzały.

Wyraził nadzieję, że doroczna gala, której gospodarzem jest Stowarzyszenie Korespondentów Białego Domu, zostanie przełożona w ciągu miesiąca.

„Wydają się myśleć, że był samotnym wilkiem i ja też to czuję” – powiedział prezydent. Jeden z funkcjonariuszy, ubrany w kamizelkę odblaskową, został postrzelony z bliskiej odległości i wydawało się, że nie odniósł poważnych obrażeń.

Trump dodał, że hotel nie był „szczególnie bezpiecznym” obiektem, ponieważ pojawiały się pytania dotyczące prezydentowskich protokołów bezpieczeństwa.

Liczne zamachy na życie Trumpa

Trump był celem zamachu podczas wiecu w Butler w Pensylwanii w 2024 r. Bandyta oddał kilka strzałów, zabijając widza i lekko raniąc prezydenta w ucho.

Kilka miesięcy później inny mężczyzna został aresztowany po tym, jak agent Secret Service zauważył lufę karabinu wystającą z krzaków na obrzeżach pola golfowego w West Palm Beach, gdzie Trump grał.

Washington Hilton, w którym odbyła się sobotnia gala, to miejsce, w którym w 1981 roku niedoszły zabójca zastrzelił republikańskiego prezydenta Ronalda Reagana.

W niedzielę Trump powiedział, że strzelanina uwydatniła wskazane przez niego względy bezpieczeństwa związane z planowaniem ogromnej nowej sali balowej obok Białego Domu, a projekt ten napotkał wyzwania prawne.

Stowarzyszenie Korespondentów Białego Domu zaprosiło Trumpa na swoją tegoroczną galę pomimo jego wielokrotnych ataków na media.

Przed tym rokiem, w przeciwieństwie do wszystkich innych prezydentów w ciągu ostatnich 100 lat, Trump nigdy nie był obecny podczas sprawowania urzędu.

Kolacja gromadzi dziennikarzy i osobistości z Waszyngtonu, aby zebrać fundusze na stypendia i nagrody.

Do zdarzenia doszło niecałe 48 godzin przed rozpoczęciem czterodniowej wizyty państwowej króla Karola III i królowej Camilli w Waszyngtonie.