Strona główna Życie i styl Moment, w którym już wiedziałam: „Nie mówiliśmy tym samym językiem, ale jakoś...

Moment, w którym już wiedziałam: „Nie mówiliśmy tym samym językiem, ale jakoś się rozumieliśmy” | Relacje

4
0


W 2013 roku przeprowadziłem się z Mediolanu, aby pracować jako cukiernik w Marano Vicentino, maleńkim miasteczku w regionie Veneto. Mój nowy szef był najmłodszym szefem kuchni, który otrzymał gwiazdkę Michelin we Włoszech i byłem podekscytowany możliwością pracy w El Coq, mieszkania w magazynie dla personelu i uczenia się wszystkiego, co tylko mogłem.

Byłem tam rok, kiedy Oskar pojawił się na scenie. Kolega szef kuchni i przyjaciel mojego szefa, pracował gdzieś na łodzi i miał zostać z nami w domku przez kilka tygodni i spędzić trochę czasu w kuchni, pomagając nam w opracowywaniu menu.

Federica i Oskar w Wenecji kilka miesięcy po pierwszym spotkaniu. Zdjęcie: Guardian Design/Federica Andrisani

Pierwszego dnia, kiedy się poznaliśmy, jadł lunch i kolację w restauracji. Ledwo pamiętam, że na niego patrzyłem, kiedy przyprowadzono mnie do stołu, żeby wyjaśnić moje desery. Pamiętam tylko, że byłem zdezorientowany jego niebieskimi oczami i jasną skórą – myślałem, że mój szef powiedział, że pochodzi z Tanzanii, a o Tasmanii nawet nie słyszałem.

Ale napoje po pracy doprowadziły do ​​maratonu sesji tłumaczenia Google w domu i o 4 rano całowaliśmy się przy kuchennym stole. Pomyślałem: co to są dwa tygodnie? Wkrótce go nie będzie i łatwo wpadliśmy w coś, co myślałem, że będzie krótkim romansem.

Federica i Oskar cieszą się złotą godziną w Apulii. Zdjęcie: Guardian Design/Federica Andrisani

Gdy jego czas w Marano dobiegł końca, pożegnaliśmy się i szczerze mówiąc, odczułem pewną ulgę – nie interesowało mnie nic poważnego, byłem jak brzytwa skupiony na swojej karierze. Jednak tego wieczoru podczas nabożeństwa elektryczne przesuwane drzwi do kuchni otworzyły się dokładnie w chwili, gdy wszedł do jadalni ze śnieżnej nocy na zewnątrz. Za mną panował chaos w kuchni z płonącym ogniem, a on tam wracał z zimna w ogromnej puchowej kurtce. To było trochę jak film. Ale byłam w środku zmiany i odważyłam się na niego spojrzeć tylko przez chwilę, wystarczająco długo, by zdziwić się, jak bardzo byłam szczęśliwa, że ​​go widzę. Potem go nie było.

Przez resztę nocy byłem kłębkiem nerwów. Co on tu robił? Nie sądziłam, że jestem gotowa posunąć się dalej, ale pod koniec mojej zmiany, kiedy otwierałam drzwi samochodu, aby wyjść, pojawił się i bezczelnie zapytał, czy mogę go podwieźć do domu personelu. Oczywiście nie wahałam się i dwa tygodnie później przeprowadziliśmy się razem do maleńkiego mieszkania bez ciepłej wody. Niedługo zaczęliśmy planować naszą przyszłą restaurację – wciąż za pomocą tłumacza Google.

Federica i Oskar w dniu ślubu. Zdjęcie: Guardian Design/Federica Andrisani

Nie mówiliśmy w tym samym języku, ale jakoś tak dobrze się rozumieliśmy. W kuchni synergia była po prostu niesamowita, chemia poza godzinami nie przypominała niczego, czego doświadczyłam, nawet z ludźmi, z którymi mogłam porozumieć się w swoim własnym języku. Jest taką osobą, w której łatwo się przebywa, zawsze się śmialiśmy, zawsze tworzyliśmy, zawsze marzyliśmy i razem knowaliśmy.

Trzy miesiące później udaliśmy się na Tasmanię. Miałem wizę pracowniczą na okres jednego roku; naszym planem było zaoszczędzić pieniądze, wrócić i otworzyć restaurację we Włoszech, ale uruchomiliśmy kilka pop-upów w Hobart i szybko ludzie pokochali to, co robiliśmy. Po pewnym czasie spędzonym we Włoszech i pewnych przeszkodach związanych z wizą otworzyliśmy Fico w 2016 roku. Pięć lat później pobraliśmy się, a w 2024 roku narodził się nasz drugi lokal, Pitzi.

Federica i Oskar przed obsługą w swojej restauracji. Zdjęcie: Guardian Design/Federica Andrisani

Prawdopodobnie zajęło mi pięć lat, zanim stałem się biegły w języku angielskim. W tym czasie bardzo się rozwinęliśmy jako para i jako partnerzy biznesowi, a nasza relacja ewoluowała z fantazji w coś znacznie bardziej dorosłego. Wraz z naszym nowym zrozumieniem pojawiło się więcej niuansów i oczywiście więcej tarć. Okazało się jednak, że nasza więź nigdy nie została utracona w tłumaczeniu.

Czasem opowiadam historię o tym, jak tu trafiliśmy – pobraliśmy się i prowadziliśmy firmy w miejscu, o istnieniu którego nawet nie wiedziałem – i nie bardzo wierzę, że to się wydarzyło. Spotkanie kogoś i rozpoczęcie całego życia za pomocą Tłumacza Google wydaje się szalone, ale oto jesteśmy.

Federica Andrisani i Oskar Rossi są szefami kuchni i współwłaścicielami Fico i Pitzi w Hobart.

Opowiedz nam, kiedy się dowiedziałeś

Podziel się swoim doświadczeniem

Podziel się swoją historią miłosną

Czy masz romantyczną realizację, którą chcesz się podzielić? Od cichych scen domowych po dramatyczne rewelacje, Guardian Australia chce usłyszeć o chwili, w której zdałeś sobie sprawę, że jesteś zakochany

Twoje odpowiedzi, które mogą być anonimowe, są bezpieczne, ponieważ formularz jest zaszyfrowany i tylko Guardian ma dostęp do Twoich wpisów. Dane, które nam przekażesz, wykorzystamy wyłącznie na potrzeby tej funkcji, a wszelkie dane osobowe usuniemy, gdy nie będą już nam potrzebne do tego celu. Aby poznać alternatywne sposoby bezpiecznego kontaktu, zapoznaj się z naszym przewodnikiem ze wskazówkami.Pokaż więcej