Strona główna Kultura Taraji P. Henson: „Walka o swoją wartość jest wyczerpująca” | Taraji P....

Taraji P. Henson: „Walka o swoją wartość jest wyczerpująca” | Taraji P. Henson

4
0


W środowy wieczór w centrum Nowego Jorku pokolenia od X do Z wychodzą z teatru Ethel Barrymore i gromadzą się wokół bocznych drzwi sceny. Czekają na Taraji P. Hensona.

„Czuję się, jakbym była Cardi B na trasie” – żartuje Henson. Kiedy w kwietniu rozmawialiśmy przez rozmowę wideo, aktorowi minął tydzień od premiery jej debiutu na Broadwayu we wznowieniu sztuki Augusta Wilsona Come and Gone Joe Turnera. Przez cały okres próbny Henson starał się po występach wychodzić na ulicę, aby uścisnąć dłoń, zrobić zdjęcia i podpisać afisze. „Dobrze jest widzieć moich fanów z bliska i osobiście” – mówi.

W ciągu ostatnich 30 lat Henson stała się ostoją Hollywood dzięki swoim przemyślanym kreacjom postaci. Była gwiazdą hip-hopu w serialu „Hustle & Flow”, zagorzałą adopcyjną matką w „Ciekawym przypadku Benjamina Buttona” i przełomową matematyczką NASA w „Ukrytych liczbach”. Jest także czterokrotnie nominowaną do nagrody Emmy, zdobywczynią Złotego Globu, nominowaną do Oscara aktorką i nominowaną do nagrody Tony producentką. Jednak formalne wykształcenie Henson odbywała się w teatrze i tam naprawdę rozwija się. „Odbyłam dobre szkolenie na Uniwersytecie Howarda” – mówi o swojej macierzystej uczelni, gdzie w latach 90. studiowała dramat. „(byłem) stworzony do sceny.”

Może się wydawać, że Henson czekał na przyjazd na Broadway. Ale tak naprawdę Broadway na nią czekał – a kiedy było już gotowe, wystarczył 20-minutowy telefon od Debbie Allen, doświadczonej aktorki, choreografki i reżyserki. Po tym, jak Denzel Washington, steward twórczości Augusta Wilsona, zatrudnił Allena do kierowania sceniczną i ekranową reaktywacją Come and Gone Joe Turnera, zaczęła gromadzić swoich graczy.

„Joe Turner mnie znalazł. (Moja postać) Bertha mnie znalazła” – wspomina Henson. Przyjmuje rytm, a potem zaczyna zachowywać się jak Allen, z chropawym akcentem i tak dalej. „Debbie zadzwoniła do mnie i powiedziała:”Taraji, mam coś dla ciebie! Co myślisz o zagraniu Miss Berthy w Come and Gone Joe Turnera, kochanie? Zrobimy ten film, ale najpierw musimy zagrać na Broadwayu, kochanie.’ A ja powiedziałem: „No cóż, Debbie, dla ciebie wszystko”. Wystarczyło powiedzieć August Wilson i gotowe. To było takie proste.”

Come and Gone Joe Turnera to czwarta sztuka z klasycznego cyklu Century Cycle Augusta Wilsona, którego akcja rozgrywa się w Pittsburghu w 1911 roku. W oryginalnej obsadzie znaleźli się czarnoskórzy luminarze, tacy jak Delroy Lindo i Angela Bassett. Dziś Henson stoi na czele gwiazdorskiej obsady wyreżyserowanego przez Allena odrodzenia, obok Cedrica The Entertainer, Rubena Santiago-Hudsona, aktora i dramaturga, oraz Joshuy Boone, gwiazdy Broadwayu. Henson wciela się w Berthę Holly, oddaną matkę pensjonatu, który prowadzi wraz z mężem Sethem. Bertha i Seth opiekują się swoimi pensjonariuszami z rodzicielską uwagą, która dodaje sił, kocha i chroni, tworząc środowisko sprzyjające samopoznaniu: wieczna praktyka dla potomków niewolników.

Taraji P. Henson jako Bertha Holly w filmie Joe Turnera „Przyjdź i odejdź”. Fot: Julieta Cervantes

Bohaterowie Joe Turnera wyszli z niewoli co najwyżej o jedno pokolenie. Większość wyrusza na północ w pilnym pogoni za tożsamością, stabilnością, dobrobytem i kontaktami, by odkryć, że życie pozagrobowe niewolnictwa jest wszechobecne: w każdej zamierzonej scenie bohaterowie Joe Turnera stają w obliczu ciągłych przypomnień o zagładzie niewolnictwa. Fundamentalną matą, po której stąpają te postacie, jest pstrokata mozaika utkana z marzeń, wiary, smutku, integralności, integralności, pragnień, traumy i niezwyciężonej radości wolnego czarnego migranta.

Istnieje niezliczona ilość elementów twórczości Joe Turnera, które, tragicznie, nadal mają zastosowanie w naszej scenerii roku 2026, jak na przykład temat przesiedleń. „W chwili obecnej, gdy rozmawiamy, rodziny są rozdzielane” – mówi Henson. „Ktoś, kto jest obecnie przetrzymywany przez ICE, właśnie zniknął. Całe rodziny są zniszczone. To dla mnie szaleństwo.”

Jest to sztuka również przesiąknięta duchowością Czarnych, zarówno Hoodoo, jak i chrześcijaństwem, a szczegółów, których zdaniem Henson widzowie „nie rozumieli” podczas premiery w 1988 r. w tym samym teatrze, w którym wystawiana jest produkcja z 2026 r. Ale teraz żyjemy w świecie post-Sinners, w którym zrozumienie spektrum wiary afroamerykańskiej zostało poszerzone na skalę głównego nurtu: w 2025 roku duchowy thriller Ryana Cooglera zaprosił widzów do kulturowej medytacji na temat religii Czarnych poza kościołem chrześcijańskim, poprzez wnikliwe przedstawienie świętej praktyki Hoodoo.

„To Czarni ludzie, kropka. Po prostu tacy jesteśmy” – mówi Henson. „Możesz nas zabrać, porwać z całego kontynentu, a nie zrobisz tego, odłączysz nas od stwórcy”.

Dla Hensona głównym przesłaniem sztuki jest wezwanie do działania. „W życiu bardzo ważne jest znalezienie celu, cokolwiek by to nie było. Nikt nie może ci go dać” – mówi. „Każdy ma jakiś cel. (bohater Bynum) mówi o tym jak o „piosenki”. Ponieważ kiedy już znajdziesz swój cel, będziesz chciał o tym śpiewać, będziesz chciał powiedzieć o tym światu, ponieważ teraz zapłodnisz kogoś innego jego celem. I to wszystko jest połączone z Bogiem, z powrotem łączącym cię ze Stwórcą, miłością i śmiechem… Można się wiele nauczyć (sztuka), ale myślę, że ogólnym tematem jest upewnienie się, że jest w tym miłość cel.”

Taraji P. Henson i Janelle Monáe w „Ukrytych liczbach” z 2016 r. Zdjęcie: Everett Collection Inc/Alamy

Henson wierzy, że jej debiut na Broadwayu był boskim momentem i lekcją – lub przypomnieniem – w dążeniu do własnego celu. „Nadal kocham to rzemiosło. Jestem producentem, mam firmę produkcyjną, więc jestem za kurtyną” – wyjaśnia Henson. „Czarodziej już dla mnie nie istnieje. Zdjęłam różowe okulary. Teraz rozumiem, czym jest ten biznes, a często biznes ten wiąże się z polityką. To odbiera mi artyzm. Nudzi mnie to i sprawia, że ​​zadaję sobie pytanie: „Dlaczego to robię?” Ponieważ nie uszczęśliwia mnie to, że muszę walczyć, złomować i marnować pieniądze o dolara i swoją wartość. To wyczerpujące.”

W 2023 roku Henson trafiła na pierwsze strony gazet, opowiadając o tym, jak dysproporcje w wynagrodzeniach czarnych kobiet w Hollywood wpłynęły na jej karierę. „Jestem po prostu zmęczony tak ciężką pracą, byciem łaskawym w tym, co robię (i) zarabianiem za ułamek kosztów” – powiedziała wówczas Henson. Henson powiedziała mi dzisiaj, że ostatni raz tak wysoki poziom wypalenia odczuwała, gdy w 2013 roku opuściła dramat CBS Person of Interest, czując się „pusty”, rozczarowany i kwestionujący swoją karierę. Odeszła od ekranu i zamiast tego dołączyła do obsady sztuki Above the Fold z lat 30. XX wieku w Pasadena Playhouse, co stanowiło sprawdzian jej oddania i zgodności ze rzemiosłem aktorskim. Szukała ich iskry, a teatr był jej ucieczką.

„Przywiozłem Hollywood do siebie w Pasadenie i to była różnica” – mówi Henson. „W ten sposób dostałem Cookie (w hitowym programie telewizyjnym Lee Danielsa „Imperium”), ponieważ Fox (dyrektorzy) ciągle przychodzili na tę sztukę”.

Oglądanie Henson na scenie ma sens, dlaczego ci dyrektorzy wciąż wracali: jej magnetyzm jest nie do odparcia. Jako Bertha zdobywa hat-tricka, pokazując swoją emocjonalną głębię jako aktorki, imponujące umiejętności wokalne, a także naturalny talent do improwizacji.

„Myślę, że tego wieczoru, kiedy przyszłaś, upuściłam mąkę” – mówi Henson, odnosząc się do sceny w kuchni, w której Bertha rozmawia z mężem i przygotowuje ciastka. „Wróciłem do domu i biłem się jak szalony. Potem zadzwoniłem do przyjaciela. (Oni) na to: «Taraji, jesteś tak zajęty w tej kuchni. Dlaczego widz nie miałby pomyśleć, że upuszczenie mąki jest normalne?». Posprzątałem i nikt tego nie zauważył. Nikt.

Śmieje się beztrosko, a jej głos odbija się echem od ścian. „To właśnie jest piękne w teatrze na żywo: musisz w nim pozostać. Nie możesz powiedzieć: «O kurwa, upuściłem mąkę, o cholera!». (Wtedy) Jestem Taraji. Muszę zostać, Bertha i muszę to przemyśleć.

Bertha Holly ma wrażenie, że została napisana specjalnie dla Hensona, a Allen dostrzegł ją przed Hensonem. „Zrozumiałam, dlaczego (Allen) wezwał mnie, żebym była Berthą” – mówi. „Wiele postaci, które portretowałem w mojej karierze, było klejem i kompasem moralnym (jak Bertha)”. Wyraźne zaufanie Allena do Hensona zostało odwzajemnione dziesięciokrotnie, tworząc dynamiczną i kwitnącą przyjaźń między aktorem a reżyserem, którą Henson nazywa „siatką bezpieczeństwa”.

„I kiedy tylko jestem bezpieczna, nie mam żadnych zahamowań” – mówi. „Chcesz, żeby artysta eksplorował, czuł się wystarczająco wolny i bezpieczny, aby tam pojechać, po prostu zapomniał, że gra… Chcesz po prostu, aby (Allen) był dumny”.

Taraji P. Henson jako Cookie Lyon w przebojowym programie telewizyjnym Lee Danielsa „Imperium”. Zdjęcie: Chuck Hodes/AP

Henson traktuje każdy wieczór jak wieczór premierowy, ale ma na tyle samoświadomości, że potrafi zrównoważyć ścisłą dyscyplinę odpoczynkiem i wdzięcznością. „Ten moment na Broadwayu zmusił mnie do tego, aby usiąść i poklepać się po plecach… dlatego cieszę się, że teraz przyszłam” – mówi ze łzami w oczach. „To lata mojej ciężkiej pracy, podczas której wkładam wszystko, co mam, we wszystkie postacie, które gram, i zdobywam zaufanie moich widzów. Ciężko tu jest. Ludzie ledwo sobie radzą, jajka, benzyna, artykuły spożywcze i ubezpieczenie (są drogie). Więc kiedy ludzie wyjdą z kieszeni, żeby kupić bilet z moim imieniem, dam im wszystko, co mam. „

Odkąd zaczęły się pokazy przedpremierowe, Henson spotykała się autobusami z ludźmi, którzy podróżowali do Nowego Jorku ze swoimi kościołami lub uniwersytetami albo przylecieli z Kalifornii lub Teksasu, aby zobaczyć ją podczas jej debiutu na Broadwayu (emisja przedstawienia była dwukrotnie przedłużana). Dostrzeżenie jej namacalnego wpływu jako artystki poprzez publiczność nie było po prostu potwierdzeniem, ale nową definicją sukcesu. Nie umieszcza już swojej wartości jako performerki w pozłacanej statuetce.

„Jestem dla siebie bardzo surowy” – mówi Henson. „Branża może grać z twoim umysłem i sprawić, że pomyślisz, że nie jesteś godzien, ponieważ nie masz „złota”. Nie obchodzi mnie, kto zdobył to złoto. Czy przychodzą cię zobaczyć w takim stanie? Daję światu mój dar i świat to widzi. Dlatego się u mnie pojawiają. A to jest (warte) więcej niż złoto wytworzone przez człowieka. „