Strona główna Kultura „To, co robimy, to prawdziwa sprawiedliwość”: jak jedna z nowojorskich siłowni zbudowała...

„To, co robimy, to prawdziwa sprawiedliwość”: jak jedna z nowojorskich siłowni zbudowała rurociąg prowadzący do więzienia | Filmy dokumentalne

2
0


Ponad dziesięć lat temu, w bardziej przystępnej, choć nie mniej bezwzględnej erze Nowego Jorku, reżyserka Debra Granik spotkała Coss Marte w restauracji na Lower East Side na Manhattanie. Granik, kronikarz charakteryzujący się surową samodzielnością, występujący w filmach „Leave No Trace” i „Winter’s Bone”, był zainteresowany nakręceniem dramatu o powrocie do życia po więzieniu. Marte, były handlarz narkotyków, który w wieku 27 lat spędził w więzieniu siedem lat, był ekspertem. Po opracowaniu własnego treningu podczas odsiadywania pięciu lat więzienia wymyślił biznesplan dotyczący siłowni prowadzonej w całości przez powracających obywateli. „Straciłem ponad 70 funtów w ciągu sześciu miesięcy spędzonych w celi więziennej, a teraz zatrudniam ludzi, którzy wyszli z więzienia, do prowadzenia zajęć fitness” – mawiał, żartując, że jego cela o wymiarach sześć na dziewięć w izolatce miała podobne wymiary do niektórych nowojorskich mieszkań.

Granik był zafascynowany. „Przeciwstał wszelkim przeciwnościom losu” – powiedział mi filmowiec podczas rozmowy telefonicznej na Zoomie w kwietniu tego roku. Fakt, że Marte chciała odnieść sukces jako przedsiębiorca, zatrudniając niemal wyłącznie pracowników spoza systemu karnego, był niemal bezprecedensowy. „Coss na to: «Nie wiem, dokąd zaprowadzi mnie los, ale wykorzystuję całą swoją energię, żeby nie dać się ponownie wciągnąć w system wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych»” – wspomina Granik. Zaczęła więc kręcić film dokumentalny. „Odtąd już nigdy nie przestaliśmy nagrywać” – powiedziała mi Marte.

W rezultacie, jakieś 12 lat później, powstał film Conbody kontra wszyscy, wyjątkowy, obszerny portret odkupienia i ciężko wypracowanej odporności w jednej z najszybciej gentryfikowanych dzielnic Nowego Jorku, opowiedziany poprzez centrum niezwykłej siłowni. Pięciogodzinny serial, składający się z setek godzin nakręconych przez osiem lat i emitowanych na kanale Criterion Channel w USA, zaczyna się od występu Marte i rozwija się dalej, śledząc sieć ludzi, którzy znaleźli pracę, cel i społeczność poprzez siłownię, często na ostrzu brzytwy. Od odmowy inwestycji po eksmisje, bizantyjskie zasady zwolnienia warunkowego po grożącą paszczę państwa karceralnego – „przejście przez tak wiele głosów „nie” i ciągłe walenie w ten mur i upewnienie się, że gdzieś w jakiś sposób otrzymamy „tak”, była prawdziwą podróżą – powiedziała Marte.

Rozproszony serial – Granik trafnie porównuje go do „powieści miejskiej” – oferuje także poklatkowy obraz dzielnicy podlegającej ciągłym zmianom, gdy w latach 2010. XX w. głównie biali, tak zwani pracownicy wiedzy, przenieśli się do tradycyjnie zamieszkałej przez klasę robotniczą dzielnicy imigrantów.

Urodzony handlarz i dziecko dominikańskich imigrantów – jego matka pracowała w fabryce odzieży, ojciec prowadził winiarnię – Marte dorastał w Lower East Side i dostrzegł szansę biznesową, kiedy po odbyciu więzienia wrócił do swojego przekształconego bloku z dzieciństwa. Butikowe zajęcia fitness kwitły, a populacja była podatna zarówno na biznes zorientowany na konkretną sprawę, jak i bezczelny marketing na Instagramie. Marte okazała się mistrzynią w zmienianiu kodów, sprzedając klientom żmudne zajęcia z masą ciała prowadzone przez Conbody i propagując slogany #dothetime, a także garstkę inwestorów w firmie zatrudniającej ludzi, których wielu zwolniło z rąk. „Wprowadzamy ludzi bougie na scenę” – żartuje na początku serii. Ale nie martwcie się, zapewnił potencjalnych inwestorów: „Nie odstraszamy białych ludzi”.

Mimo to firma napotykała coraz więcej arbitralnych przeszkód i uprzedzeń ze strony ludzi sceptycznie nastawionych do ufania byłym przestępcom. („Zjedzą cię żywcem” – mówi mu jeden z pierwszych doradców, zwłaszcza Shark Tank-y.) Wczesne sceny pokazują, jak przedsiębiorca zmaga się z nerwami przed sesjami ofertowymi dla inwestorów, z których wielu uważa zatrudnianie skazanych przestępców za zbyt duże obciążenie – co ukazuje, jak to ujął Granik, „rozdźwięk między „wszystko jest możliwe, kapitalizm 2.0, jest tak egalitarny, że wystarczy tylko dobry pomysł”” – etos połowie 2010 r. i „faktycznym zdobyciu kapitału społecznego i finansowego”.

Wczesna wersja sali gimnastycznej jest zmuszona się przenieść, ponieważ dzielą budynek z przedszkolem. Ponieważ niektóre umowy o zwolnieniu warunkowym – lub, jak to ujął Granik, „metody wywoływania szaleństwa” – zabraniały „bratania się” z innymi skazanymi przestępcami, niektórzy pracownicy rozpoczynający pracę stanęli przed niemożliwym wyborem: utrzymać dobrą pracę lub złamać prawo. We wczesnym odcinku Marte i założyciel, trener Sultan Malik, próbują uwolnić współpracownika Shane’a, po tym jak zostaje skazany za naruszenie zwolnienia warunkowego na Rikers Island; podróżowanie z Long Island do LES w celu prowadzenia zajęć fitness uznano za karalne i ryzykowne przestępstwo.

Scena z filmu Conbody kontra wszyscy Debry Granik. Zdjęcie: dzięki uprzejmości Janus Films

W późniejszych odcinkach Conbody znajduje się w mniej niepewnej sytuacji finansowej (pomimo pandemii), choć zawsze jest w ciągłym biegu – chce się rozwijać i zatrudnia coraz więcej nowo zwolnionych pracowników. Z czasem Marte staje się zarówno pracodawcą, jak i mentorem podczas turbulencji, jaką jest powrót do społeczeństwa, które zasadniczo nie wierzy w resocjalizację. Jest tam, gdy Tommy, uwolniony po 27 latach, śpi na siłowni i stara się znaleźć odpowiednie mieszkanie. Kiedy inny, Jamal, traci syna w wyniku przemocy z użyciem broni. Kiedy Syretta, rzadka instruktorka w grupie budującej karierę fitness po prawie 23 latach więzienia, otrzymuje pierwszą informację zwrotną od instruktora, kluczowe pozytywne wzmocnienie i patrzy w dół na koniec wieloletniego zwolnienia warunkowego. Kiedy wielu z nich aplikuje do innych siłowni, zapewniając, że zostaną zatrudnieni, tylko po to, by zostać wykluczonym ze względu na ich przeszłość kryminalną.

Marte „była świadoma dziwnie niewygodnego i niebezpiecznego harmonogramu ponownego wejścia na rynek dla mężczyzn i kobiet, którzy do niego dołączali” – powiedział Granik. Dla wielu nowych pracowników Conbody pierwszy rok wiąże się z wieloma korzyściami – pierwszy dzień w wolnym czasie, pierwsze mieszkanie, pierwsza legalna wypłata. Poza tym za pierwszym razem, gdy powiedziano Ci, że nie możesz zostać zatrudniony ze względu na przeszłość kryminalną, po raz pierwszy powiedziano Ci, że nigdy nie zarobisz wystarczająco dużo, aby mieszkać w okolicy – ​​wszystkie dodatkowe konsekwencje kryminalnej przeszłości. „Coss wykazał się sprytem” – powiedział Granik – „wiedząc, że choć obserwowanie kamery nagrywającej go na ulicy w błyskotliwych, publicznych momentach było czymś nowatorskim, były też chwile prywatne, w których wymagało to znacznie głębszego zaangażowania w odkrywanie, jak to jest ponownie wejść w atmosferę”.

Przez cały ten czas okolica wciąż się zmieniała. Luksusowe budynki zastąpiły stare kamienice; Nad starymi winiarniami wisiały place budowy. Wideowycieczki po apartamentach LES zapraszały potencjalnych najemców do zamieszkania „na styku szarości i przepychu”, podczas gdy Conbody był zmuszony do przeprowadzki ze względu na nie przedłużoną umowę najmu; w jednym odcinku Marte i jego przyjaciele szukają nowego domu, zaglądając do pustych witryn sklepowych w trakcie remontu, a wiele z nich wkrótce będzie kosztować 20 000–30 000 dolarów miesięcznie. Na jednym z bardziej uderzających zdjęć z tej serii z 2010 roku Conbody prowadzi wyskakujące okienko z siłownią – wraz z ikonografią ogrodzenia z siatki i standardowymi „zdjęciami policyjnymi” klientów – w sklepie Saks Fifth Avenue. (Najwyraźniej sprzedawca miał nadzieję, że endorfiny doprowadzą do częstszych zakupów w sklepie).

„Gentryfikacja to rozległe pojęcie, które staje się puste, brzydkie i źle rozumiane” – stwierdził Granik. „I nigdy nie widziałem tego chwila po chwili. Powiadomienie po powiadomieniu. To była część historii, która rozgrywała się tuż przed nami. „

Scena z filmu Conbody kontra wszyscy Debry Granik. Zdjęcie: dzięki uprzejmości Janus Films

Wiele lat po rozpoczęciu zdjęć młodszy brat Marte, Christopher Marte, po latach spędzonych w ruchu Black Lives Matter, kandydował do rady miejskiej, aby walczyć z lokalnymi przesiedleniami i prywatyzacją. Wybrana w 2022 r. młodsza Marte nadal pracuje w salach władzy; starsza Marte początkowo obawiała się protestów i polityki na ulicach. Pod koniec serii trafia do więzień w całym kraju jako obrońca osadzonych, oferując zarówno praktyczne zajęcia fitness, jak i wizję życia poza kratami. „Najtrudniejszą rzeczą, przed jaką staniemy jako społeczeństwo, jest przyjęcie chęci do zmian w zakresie reformy więziennictwa i resocjalizacji” – stwierdziła Marte. „To najtrudniejsza rzecz, z jaką się uporamy. Czym jest prawdziwa sprawiedliwość, prawda?”

„Mam poczucie, że to, co robimy, jest prawdziwą sprawiedliwością” – dodał. Zespół Conbody odwiedza Rikers, szkoli młodzież w ośrodkach dla nieletnich, a obecnie zatrudnia więcej osób przebywających wcześniej w więzieniach dla Conbud, firmy Marte zajmującej się konopiami indyjskiej, działającej na rodzącym się legalnym rynku Nowego Jorku. „To zupełnie inna sprawiedliwość, kiedy wychodzisz i masz czek w pierwszym tygodniu zamiast 40 dolarów i biletu autobusowego, i nie wiesz, kiedy znajdziesz pracę, a zapisujesz kupony z karty EBT (elektroniczny transfer świadczeń)” – powiedział. „Jak możesz tak żyć w Nowym Jorku w 2026 roku? Nie możesz”.

Seria jest „świadectwem, że to, co zbudowaliśmy, zadziałało” – dodał. „To w bardzo małej skali.” W Nowym Jorku co roku z więzień wychodzi 188 000 osób – a statystyka zamyka pięć rozdziałów. Conbody i Conbud zatrudniają dziesiątki pracowników, a każdy z nich wyraźnie przeciwstawia się wszelkim szansom i zniechęcającym przeszkodom. „Chcę, żeby ludzie naprawdę z tego wynieśli”, Marte powiedziała o perspektywie, że ta rozszerzona płyta dotrze teraz do widzów. „Jeśli widzą, że ktoś wychodzi z systemu, spójrz na tę osobę inaczej i zmień postrzeganie. Przyjdź i zobacz, co robimy. Wesprzyj nas. „