Strona główna Sport Szkocja gotowa na „punkt orientacyjny” Murrayfielda przeciwko wyczerpanej, ale nieustępliwej Anglii |...

Szkocja gotowa na „punkt orientacyjny” Murrayfielda przeciwko wyczerpanej, ale nieustępliwej Anglii | Reprezentacja Szkocji w rugby kobiet

10
0


Murrayfield zwykle góruje nad domowymi meczami Szkocji kobiet. Mury fortecy wyginają się w łuk nad domem drużyny w Hive niczym złoczyńca z kreskówki dla dzieci. Obydwa stadiony rugby sąsiadują bezpośrednio z Edynburgiem, ale w sobotę Szkocja zamieni się jednym na drugim i zapisze się do historii, organizując swój pierwszy samodzielny mecz na stadionie szkockiej drużyny rugby przeciwko dawnemu wrogowi Anglii w Pucharze Sześciu Narodów Kobiet.

Na mecz sprzedano prawie 30 000 biletów, co pobiło obecny rekord frekwencji na meczu rugby kobiet w Szkocji. Rekord ten wynosi 7774 i został ustanowiony podczas Pucharu Sześciu Narodów w 2024 r., kiedy zespół grał z Red Roses at the Hive. Będzie to rekord nie tylko w rugby: spodziewana publiczność będzie największa również podczas niezależnego wydarzenia sportowego kobiet w Szkocji. Kapitan Rachel Malcolm, która po raz pierwszy wystąpiła w reprezentacji Szkocji w 2016 roku, nigdy nie przypuszczała, że ​​powstanie samodzielny mecz.

„Nie mogę się doczekać, to dla nas przełomowy moment” – powiedziała. „To wspaniale, że możemy teraz powiedzieć, że gramy na naszym stadionie narodowym i mamy na tyle dużą publiczność, że to gwarantuje. To miejsce, o którym nigdy nie myślałem, że dotrę w mojej karierze lub całym życiu w tym sporcie. Robienie tego teraz, w tak kluczowym momencie dla kobiecego rugby i sportu kobiet, jest naprawdę fajne. Musimy po prostu stale zbierać liczby i zwracać uwagę na grę.”

Według byłej faworytki Szkocji Donny Kennedy, drużyna Murrayfield stworzyła historię dzięki występom, jakie wywalczyła podczas zeszłorocznych mistrzostw świata. Szkocja po raz pierwszy od 2002 roku dotarła do ćwierćfinału na turnieju w 2025 roku, który odbył się w Anglii, ale została wyeliminowana przez Red Roses.

Kennedy, szkocki zawodnik z największą liczbą występów w historii (115), powiedział: „Myślę, że zdecydowanie podniosło to wszystko z komercyjnego punktu widzenia i relacji w mediach, czyli platformy, która jest odskocznią. Miało to miejsce już wcześniej, ale Puchar Świata naprawdę posunął to do przodu.

„W 2010 roku zaczynaliśmy zyskiwać na dobrej przyczepności, ale daleko jej do tej, którą mamy teraz. Zdecydowanie w ciągu ostatnich pięciu lat osiągnęliśmy poziom, który zapewniał większą ekspozycję, ale trzeba to zrzucić na karb Pucharu Świata. „

Kennedy dodał, że jeśli Szkocja utrzyma obecną pozycję w tabeli, będzie to dla zespołu udany sezon. „W moim przypadku będą to prawdopodobnie Anglia i Francja i chciałbym, aby Szkocja znalazła się na trzecim miejscu” – powiedział Kennedy.

Szkoci wiedzą, co ich czeka w meczu z Anglią, która wygrywa ten turniej siedem lat z rzędu. Bóle, jakie odczuwała Szkocja w tych spotkaniach, trwały 27 lat, a ostatni raz pokonali swoich starych rywali w 1999 roku. Zespół Red Roses ma obecnie passę 28 zwycięstw ze Szkocją z rzędu.

Jednak Szkocja, w której nie ma kontuzjowanej Emmy Orr, poczuje, że ma szansę w końcu pokonać Anglię, ponieważ lista Czerwonych Róż ma coraz większą liczbę kontuzji.

Wicekapitan Alex Matthews jako ostatnia została wykluczona z gry po tym, jak nabawiła się problemów z barkiem w meczu z Irlandią. Anglia potwierdziła również w czwartek, że rekwizytorka Hannah Botterman i dziwka May Campbell zostały wykluczone z reszty turnieju z powodu kontuzji. Oznacza to, że Anglii brakuje 13 zawodników, którzy w zeszłym roku zdobyli Puchar Świata z powodu przejścia na emeryturę, ciąży lub kontuzji. Demelza Short, która w zeszłym roku grała w drużynie do lat 18, a w sobotę po raz pierwszy wystąpi w seniorskiej kadrze, jest wśród zawodniczek, które przyjdą.

Emma Wassell bierze dobrą piłkę podczas piątkowej rundy na stadionie Murrayfield. Zdjęcie: Stuart Wallace/Shutterstock

Trenerka obrony Anglii, Sarah Hunter, powiedziała, że ​​lista nieobecnych zawodników może być błogosławieństwem w nieszczęściu, jeśli chodzi o Mistrzostwa Świata 2029 w Australii.

„To coś zupełnie niespotykanego w reprezentacji Anglii na przestrzeni lat” – powiedziała. „Jako sztab trenerski podchodzimy do tego spokojnie. Wspaniałą rzeczą w niedostępności ludzi lub kontuzjach jest to, że daje to szansę komuś innemu.

„Jeśli pomyślimy o tym w cyklu czteroletnim, to prawie dobrze, że mamy taką sytuację teraz, że możemy się rozwijać i rozwijać niektórych z młodszych zawodników, którzy mogą pojawić się na boisku za cztery lata. Może to ich trochę przyspieszy, ale wszyscy gracze, którzy weszli do składu, grają znakomicie dla swoich klubów w PWR. Byli absolutną zasługą tej grupy i ekscytujące jest to, że dostają szansę. Rośniemy i uczymy się na sytuacjach, w których się znaleźliśmy. „

Pomimo braku tak wielu graczy, Anglia pozostaje faworytem. Zespół Red Roses ma passę 34 zwycięstw z rzędu we wszystkich rozgrywkach, ale jeśli Szkocji uda się pokonać przeciwności losu, będzie to ogromna wisienka na szczycie ich przełomowego dnia.