Strona główna Sport Premier League: 10 punktów do dyskusji z weekendowych wydarzeń | Pierwsza liga

Premier League: 10 punktów do dyskusji z weekendowych wydarzeń | Pierwsza liga

14
0


1

Donnarumma oddycha z ulgą

Dla Manchesteru City Gianluigi Donnarumma zawsze wiązał się z ryzykiem i korzyścią. Być może tylko Thibaut Courtois potrafi tak dobrze odbijać strzały, jak włoski bohater Euro 2020, chociaż wielu bramkarzy radzi sobie lepiej, gdy piłka jest u stóp. Claudio Bravo, nie mówiąc już o Edersonie, raczej nie zawahałby się w sposób, który zaalarmował Kaia Havertza o możliwości przycisnięcia bramkarza City jak najbliżej bramki Arsenalu. Donnarumma był nabytkiem, który przełamał doktryny Pepa Guardioli, a jego bramkarze odegrały kluczową rolę w odrodzeniu City, ale takie błędy zawsze były częścią składową gigantycznego Włocha. Paris Saint-Germain nie zgodził się na jego żądania płacowe i na nieudanego następcę zdecydował się zatrudnić Lucasa Chevaliera z Lille, lepszego zawodnika w piłkę. Donnarumma stłumił dobrą okazję Havertza w drugiej połowie. Jego wielki błąd, kilka sekund po pierwszym golu Rayana Cherki, nie stał się jednak kluczowym zwrotem akcji w wyścigu o tytuł. Johna Brewina

2

Jones ładnie wkracza na prawą obronę

Dowodem ewolucji Liverpoolu na przestrzeni tego sezonu był fakt, że środkowy pomocnik Curtis Jones rozpoczął derby Merseyside na prawym obrońcy, podczas gdy letni rekrut Jeremie Frimpong pozostał na ławce rezerwowych. Jones grał już na tej pozycji i spisał się znakomicie. Jego spokojna natura sprawia, że ​​pasuje do tej roli; instynktownie odczytał niebezpieczeństwo i nie dając się zastraszyć, stawił czoła najsprytniejszemu atakującemu zawodnikowi Evertonu, Ilimanowi Ndiaye. Kiedy Liverpool był w posiadaniu piłki, Arne Slot pozwolił Jonesowi przenieść się na bardziej znane terytorium, przenosząc się na środek boiska, gdzie mógł przyjąć piłkę i spróbować stworzyć przeciążenia. Nigdy nie było szans, że dorówna Mohamedowi Salahowi, z czego Frimpong jest dumny. Jones jest bardziej konserwatywną opcją na bocznym obrońcy, a jest to cecha, której Liverpool potrzebuje, gdy stara się wywalczyć sobie drogę do kwalifikacji do Ligi Mistrzów. Will Unwin

3

De Zerbi wierzy, że Simons uratuje Spurs

Aby mieć jakiekolwiek szanse na uniknięcie degradacji, Tottenham będzie potrzebował Xaviego Simonsa, który zanotował taki występ, jaki osiągnął w sobotnim meczu z Brighton. Holenderski napastnik ma problemy z utrzymaniem regularnej formy od czasu dołączenia do zespołu zeszłego lata, co nie jest zaskoczeniem, biorąc pod uwagę, że w swoim pierwszym sezonie w Premier League grał pod wodzą trzech różnych menedżerów. Simons stworzył bramkę otwierającą dla Pedro Porro, po czym strzelił genialnego gola, który wydawał się zwycięski aż do gola Georginio Ruttera w końcówce. Roberto De Zerbi pochwalił wysiłki Simonsa i uważa, że ​​może odblokować więcej od 22-latka, gdy Spurs przygotowują się do pięciu meczów, które zadecydują o ich losie. „Musi czuć pewność siebie ze strony menedżera. A ja zostaję tutaj, aby przekazać mu całe zaufanie, którego potrzebuje” – powiedział Włoch. „Ponieważ (kiedy) byłem zawodnikiem, byłem numerem 10 i myślę, że wiem, co on myśli. Myślę, że mam szczęście, że mam tego zawodnika w mojej drużynie, ale on też ma szczęście, ponieważ mając numer 10, rozumiem lepiej niż inni trenerzy. ” Eda Aaronsa

Bart Verbruggen może tylko patrzeć, jak Xavi Simon przelatuje obok niego i zdobywa drugiego gola dla Tottenhamu. Zdjęcie: Dylan Martinez/Reuters

4

Niebo świeci jaśniej niż Garnacho

Przy zgłoszonym koszcie rekompensaty na poziomie 1–1,5 miliona funtów podpisanie kontraktu z Ayden Heaven jest rodzajem transakcji, której mózg Chelsea z chęcią by dokonał. Pomyśl o wartości odsprzedaży. Ci, którzy nie są jeszcze w stanie stawiać znaków dolara przeciwko wszystkiemu, mogą świętować występ Nieba w prowadzeniu defensywy Manchesteru United na Stamford Bridge i obietnicę, że nadejdzie więcej w czerwonej koszulce. Podobne oczekiwania żywił kiedyś Alejandro Garnacho, który po przybyciu do drużyny Estevão w pierwszej połowie jako rezerwowy pokazał United, czego nie przegapili. Kolejni menadżerowie United byli zirytowani faktem, że talenty ofensywne Argentyńczyka nie są równoważone dedykowaną pracą bez piłki. Liam Rosenior będzie miał podobne przemyślenia na temat roli Garnacho w umożliwieniu Bruno Fernandesowi przejścia obok i dostarczeniu Matheusowi Cunha do bramki United. Rosenior może nie nadawał się na swoje stanowisko, ale podobnie jak jego poprzednicy pod rządami BlueCo musi współpracować z zawodnikami kupionymi jako aktywa, a nie piłkarzami. Garnacho kosztowało 40 milionów funtów. Pomyśl o wartości odsprzedaży. JB

5

Podpisy wywierają presję na Howe’a

Największym problemem Eddiego Howe’a nie są fatalne wyniki Newcastle – choć osiem porażek w 11 meczach w Premier League pozostaje potępiające – ale wydatki na rynek transferowy wynoszące 220 milionów funtów zeszłego lata. Biorąc pod uwagę, że menedżer Newcastle ma znacznie większy wpływ na transfery zawodników niż większość jego kolegów z Premier League, jest w dużej mierze winny przepuszczenia 125 milionów funtów uzyskanych ze sprzedaży Alexandra Isaka na Nicka Woltemade’a, Yoane Wissa, Anthony’ego Elangę i Jacoba Ramseya. Gdy Bournemouth wygrało 2:1 na Tyneside, a pomocnikiem był znakomity Alex Scott, Elanga i Ramsey byli niepokojąco słabi, zanim zostali wycofani. Woltemade na kilka ostatnich minut zszedł z ławki rezerwowych, a Wissa na niej pozostał. Następnie Howe przyznał, że ma trudności z dostosowaniem się do unikalnych umiejętności wartego 69 milionów funtów Woltemade’a w jego systemie 4-3-3. Wszystko to kontrastowało niekorzystnie z Bournemouth, gdzie pomimo utraty grupy czołowych zawodników zeszłego lata, sprytna rekrutacja sprawiła, że ​​drużyna Andoniego Iraoli stanowiła wyzwanie dla Europy. Co znamienne, strzelec zwycięskiego gola, lewy obrońca Adrien Truffert, przybył zeszłego lata z Rennes za okazyjną początkową kwotę 11,4 miliona funtów. Luiza Taylor

Nick Woltemade w akcji po wprowadzeniu go jako zmiennik w meczu z Bournemouth. Zdjęcie: WM Sports Media/Action Plus/Shutterstock

6

Czy Burnley powinien pozostać przy Parkerze?

Koniec jest bliski dla Burnley, który przygotowuje się do powrotu do mistrzostw, a stanowisko menedżera z pewnością ponownie zostanie poddane analizie, gdy Scott Parker zbliża się do ostatniego roku swojego kontraktu. Pomimo spędzenia poprzedniego sezonu w drugiej lidze, tylko pięć drużyn odniosło więcej niż 45 porażek Burnleya z 71 meczów w Premier League w ciągu ostatnich trzech lat. Ostatnim razem, gdy upadli, Vincent Kompany odszedł do Bayernu Monachium i radzili sobie nieźle. Czy to obowiązkiem menadżera jest przerzucanie się jo-jo pomiędzy dwiema ligami w średniej wielkości klubie takim jak Burnley? Parker już wcześniej doprowadził ich do awansu; być może należy mu dać kolejną szansę. Petera Lansleya

7

Arsenalowi brakuje instynktu zabójcy

Teraz czas na dotarcie do drużyny, podczas której Arsenal musi jakoś odzyskać słabnącą pewność siebie. Przepis Mikela Artety na sukces spisał się znakomicie. A teraz już tak nie jest. Sceny, w których Kai Havertz nie strzelił głową, po czym menedżer Arsenalu uderza w agonię w pokład, mogą oznaczać kolejną nieudaną bramkę w sezonie. Za mało okazji na taką jakość stworzyła drużyna Artety, której brakowało kreatywności pod nieobecność Bukayo Saki i Martina Ødegaarda ze zmniejszonymi siłami. To, co wydawało się odważnym, atakującym wyborem, nie pasowało do werwy zawodników City, takich jak Rayan Cherki i Nico O’Reilly, ani uporu Bernardo Silvy. Kiedy przyszedł czas na ekspresję, przejęcie odpowiedzialności, chwytanie pokrzywy, zespół trenowany przez nakazowego trenera nie mógł znaleźć niezbędnej inspiracji i instynktu zabójcy. Zbliża się półfinał Ligi Mistrzów i pięć kolejnych meczów w Premier League, według Artety „ogień” jest w nim i jego zespół musi zostać przeniesiony. JB

8

Farke zasługuje na więcej miłości

Leeds nie jest jeszcze matematycznie bezpieczne, ale po remisie Tottenhamu z Brighton w sobotni wieczór, podopieczni Daniela Farke’a a strefę spadkową mają obecnie osiem punktów przewagi. Nasuwa się pytanie: czy Farke zasługuje na odrobinę większe uznanie, niż mu się wydaje? Nie tylko poprowadził Leeds z powrotem do Premier League, ale poza niezwykłą sekwencją wyników – 39 punktów wystarczyło do przetrwania w każdym z ostatnich ośmiu sezonów – utrzymał ich tam również, a także doprowadził do pierwszego od 1987 roku półfinału Pucharu Anglii. Na tarasach Elland Road często słychać szmery niezadowolenia na temat tego, czy Farke jest właściwym człowiekiem dla klubu. Jeśli, zgodnie z oczekiwaniami, poprowadzi ich do drugiej kampanii z rzędu w Premier League, być może odbędzie się rozmowa, w której można będzie porozmawiać o nim w bardziej pozytywnym świetle. Aarona Bowera

Dominic Calvert-Lewin (z prawej) otrzymuje gratulacje od kolegów z drużyny po zdobyciu trzeciego gola dla Leeds przeciwko Wolves. Zdjęcie: Malcolm Bryce/Leeds United/Getty Images

9

Abraham udowadnia swoją wartość kluczowymi celami

Tammy Abraham ma dopiero 28 lat, ale w styczniu wrócił do Anglii jako postać w dużej mierze zapomniana; z pewnością nikt nie daje mu typa, aby znalazł się w kadrze Anglii Thomasa Tuchela. Jego poprzednie wypożyczenie do Villi miało miejsce w latach 2018–2019, kiedy strzelił 25 ligowych goli, co zainspirowało ich do awansu w fazie play-off. Tym razem nie był tak skuteczny, ale odegrał swoją rolę doskonale, wchodząc z ławki rezerwowych i strzelając dwa istotne gole w końcówce: wyrównującego gola u siebie z Leeds i niedzielnego zwycięskiego meczu z Sunderlandem. Bez tych czterech punktów Villa może nie wyglądać tak bezpiecznie w kwalifikacjach Ligi Mistrzów. Pytaniem zatem jest, czy Villa pozyska napastnika Besiktasu na stałe. To może zależeć od tego, czy będzie ich na niego stać, co z kolei może zależeć od kwalifikacji do Ligi Mistrzów. Abraham robi, co w jego mocy, aby tak się stało. Jonathana Wilsona

10

Fulham remisuje w złym momencie

Derby zachodniego Londynu zakończyły się bezbramkowym remisem, ale tylko Brentford wydawał się zdolny do zdobycia gola w końcówce. Marco Silva chciał, aby jego zespół z Fulham również zaatakował, w drugiej połowie rzucając na bramkę Oscara Bobba, Josha Kinga i Raula Jiméneza. „Chcieliśmy wygrać ten mecz, musieliśmy wygrać ten mecz i to był moment, aby podjąć tego rodzaju ryzyko” – powiedział Silva. Jednak jego drużynie nie udało się przetestować Caoimhína Kellehera przez cały mecz, a zmienniki Fulham nie byli w stanie zmienić nastawienia. Kontuzja Alexa Iwobiego pogłębiła frustrację Silvy, podobnie jak nieudany strzał Harry’ego Wilsona, gdy znalazł miejsce w polu karnym. Fulham pozostaje w ciasnej grupie środka tabeli, europejski futbol wciąż jest w ofercie, ale nadszedł czas, aby popracować nad ćwiczeniami strzeleckimi, aby ktoś pomógł Wilsonowi, ich głównemu bohaterowi w tym sezonie. Dotychczas nie udało im się zdobyć gola w pięciu z sześciu meczów. Taha Hashim