Michael Carrick to spokojny tymczasowy menadżer Manchesteru United, który jest coraz bliżej objęcia pozycji siódmego stałego lidera w erze po odejściu Sir Alexa Fergusona. Ujmując to banalnie: bez wątpienia przegraną jest 44-latek.
Po doprowadzeniu United na trzecie miejsce i osiem punktów przewagi nad szóstym Brighton, dwa zwycięstwa w ostatnich pięciu meczach niemal przypieczętują awans do Ligi Mistrzów dzięki większej różnicy bramek. Pokonaj Brentford, gdy drużyna Keitha Andrewsa odwiedzi w poniedziałek Old Trafford, a szampan będzie mógł zostać mrożony.
Wejście do najwyższej klasy rozgrywek w Europie oznacza skrzynię skarbów wartą miliony, więc Glazers i Sir Jim Ratcliffe, właściciele United, będą w szoku, jeśli Carrick wykona główne zadanie, do którego został zatrudniony.
Jest jednak dręczące pytanie. Pytanie, na które Jason Wilcox i dyrektor wydziału piłki nożnej mogliby naprawdę odpowiedzieć, zanim zaproponują Carrickowi stałe stanowisko: jak poradzi sobie z kryzysem, mini- czy pełnym? Ponieważ obaj zazwyczaj przychodzą do United i określają jego przydatność do pracy, która może być podobna, parafrazując Davida Moyesa, do potwora z głową hydry.
W tym sensie Wilcox jest w klasycznym sensie przeklęty, jeśli to zrobi, przeklęty, jeśli nie terytorium. Były skrzydłowy Blackburn zarabia sowicie, przede wszystkim za rekrutację, począwszy od mianowania menadżera pierwszego zespołu, więc nie należy po nim płakać. Jednak dotychczasowy sukces Carricka stawia Wilcoxa w gronie marynat, które można certyfikować.
Carrick podniósł United z siódmej pozycji od czasu przejęcia sterów na początku stycznia, zdobywając imponujące 26 punktów z 36 dostępnych w swoich 12 meczach, co jest najwyższym wynikiem w lidze w tym okresie.
Jasne, imponujące. Jednak 17 meczów, które Carrick poprowadzi do końca sezonu na elitarnym poziomie tego sportu, to niewielka próbka. Uwzględniając poprzedni okres, w którym opiekował się trzema meczami w okresie od listopada do grudnia 2021 r., daje to 20, czyli nieco ponad połowę sezonu.
Zatem wielką niewiadomą jest to, jak Carrick poradzi sobie z utrzymującym się spadkiem formy w klubie, w którym burze pogodowe są kluczowym wymogiem w erze po odejściu Fergusona. Szybko przejdźmy do początku następnego sezonu i łatwo wyobrazić sobie, że United przegrało kilka lub więcej meczów otwarcia. Ruben Amorim rozpoczął ten sezon trzema porażkami i tylko jednym zwycięstwem z pierwszych pięciu, w tym upokarzającą porażką w Pucharze Carabao w rzutach karnych na stadionie Grimsby Town.
W poniedziałkowy mecz Manchester United pod wodzą Michaela Carricka będzie kontynuował walkę o miejsca w Lidze Mistrzów przeciwko Brentford. Zdjęcie: Ash Donelon/Manchester United/Getty Images
Jeśli Carrick będzie nadzorował coś podobnego po tym, jak zostanie zainstalowany przez Wilcoxa, on i dyrektor ds. piłki nożnej będą potrzebować blaszanych kapeluszy dla rzucanych w ich kierunku ceglanych nietoperzy. Nagle bezduszność Carricka zostanie dokładnie zbadana i uznana za oczywisty powód, dla którego nie warto go mianować. Zakładając, że zakwalifikowali się do Ligi Mistrzów, imponujące 17 meczów, dzięki którym udało im się tam dostać, przejdzie do historii. I cytowane przez Wilcoxa jako szaleństwo zagrażające pracy; krótkowzroczność, która oceniła ponure dni Amorima, niezręczną formę Portugalczyka w ustawieniu 3-4-3 i emocjonalne konferencje w mediach, i zwieść dyrektora sportowego, który pośpieszył z podpisaniem swojej antytezy: łagodnie wychowanego Carricka, którego rodowód jako zawodnika w girlandach pod wodzą Fergusona wyróżniał go jako przesiąkniętego tym, jak United musi grać.
Dodajmy do tego rażący precedens Ole Gunnara Solskjæra, którego udane okresy w roli bramkarza zapowiadały burzliwą kadencję na stanowisku pełnoetatowego głównego trenera, a zobaczysz, jak potoczy się linia krytyki.
Zakładanie, że Carrick odzwierciedli to, jak radził sobie Norweg, nie ma oczywiście żadnej logiki. Jak mówi: „Można porównać do najróżniejszych sytuacji (z) menedżerami, trenerami i zespołami. To zależy tylko od tego, co zdecydujesz się porównać. Ale tak naprawdę to nie ma znaczenia. To nie jest ani negatywne, ani pozytywne. To po prostu nie ma żadnego powiązania. „
Zastanawiasz się jednak, czy zrównoważony umysł Carricka oznacza, że udowodni, że jest w stanie sprostać wyzwaniu. Czy istnieją różne nastroje i taktyki, które należy zastosować, jeśli drużyna zacznie się układać? Czy będzie w stanie pobudzić zawodników na poligonie, jeśli porażki zaczną się nakręcać? Czy ma charyzmę, by inspirować i podnosić na duchu?
W tym przypadku Wilcox może przeanalizować porażkę 2:1 z Leeds dwa tygodnie temu. Porażka nie o to chodzi, ale o to, jak to wygląda, ponieważ po pierwszej połowie przegrywając 2:0, Carrick zdawał się zastygać w bezruchu przed kibicami na Old Trafford, czekając do 70 minut na dokonanie zmian. W ostatnim meczu, wygranym 1:0 z Chelsea, Manchester United ponownie nie miał szans na zwycięstwo, a zwycięstwo zapewniło mocne uderzenie Matheusa Cunha. Czy są to wartości odstające, czy dowód na niezdolność do reakcji? Powtórzę: bardzo trudno to ocenić, skoro jest tak niedoświadczony.
Odkąd Ferguson odszedł w maju 2013 roku, United mieli nadzieję, że Moyes, Louis van Gaal, José Mourinho, Solskjær, Erik ten Hag i Amorim zdołają zastąpić geniusza i dodać (przynajmniej) 21. tytuł mistrzowski do pokoju trofeów United. Wszystko zawiodło, więc teraz może przyjść kolej na Carricka.
Idealnie byłoby, gdyby jako następni zostali zatrudnieni Luis Enrique, główny trener Paris Saint-Germain lub Thomas Tuchel, menadżer reprezentacji Anglii. Jednak United nigdy tak naprawdę nie dąży do tego, co najlepsze w swojej klasie. Wilcox i jego zespół muszą wierzyć, że Carrick może dołączyć do Hiszpana i Niemca jako elitarny główny trener, bo inaczej jaki byłby sens jego zatrudniania?