Strona główna Świat Trwają wysiłki na rzecz drugiej rundy rozmów USA-Iran

Trwają wysiłki na rzecz drugiej rundy rozmów USA-Iran

17
0

• Urzędnicy twierdzą, że przedłużenie zawieszenia broni jest bezpośrednim priorytetem, a walczące strony zwróciły się o przedłużenie rozejmu o 45 dni; Teheran preferuje Islamabad jako miejsce dalszych rozmów • Premier pod „napięciem” informuje gabinet o zawieszeniu broni, ale się trzyma; trwają wysiłki mające na celu „rozwiązanie kilku przeszkód”

ISLAMABAD: Aktywnie kontynuowano kolejną rundę dialogu między Iranem a Stanami Zjednoczonymi, ponieważ Pakistan, stolice regionalne i główne mocarstwa wzmogły wysiłki, aby zapobiec powrotowi kruchego procesu do konfrontacji, stwierdzili w poniedziałek dyplomaci.

Urzędnicy zaznajomieni z korespondencją za pośrednictwem kanału informacyjnego powiedzieli Dawn, że pośrednicy pracują nad sprowadzeniem Teheranu i Waszyngtonu z powrotem do stołu negocjacyjnego, z Pakistanem w centrum wysiłków, wspieranym przez Turków i Egipcjan. Ich zdaniem bezpośrednim priorytetem jest przedłużenie zawieszenia broni.

Premier Shehbaz Sharif powiedział na posiedzeniu rządu federalnego, że rozejm, choć jest napięty, zostaje utrzymany.

„W Islamabadzie przez 21 godzin toczyły się bezpośrednie rozmowy. Jestem ich świadkiem. Pracowaliśmy dzień i noc. Nadal obowiązuje zawieszenie broni. Jest kilka przeszkód i trwają wysiłki, aby je rozwiązać” – powiedział, dodając, że przywódcy Pakistanu niestrudzenie pracowali, aby negocjacje były możliwe.

Podobne przesłanie przekazał w rozmowie z premier Japonii Sanae Takaichi, mówiąc jej, że Pakistan będzie kontynuował wysiłki na rzecz utrzymania zawieszenia broni. Japoński przywódca docenił rolę Islamabadu i wyraził poparcie dla procesu pokojowego.

Zawieszenie broni między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, wynegocjowane 7 kwietnia po tygodniach konfliktu, wygaśnie 22 kwietnia. Choć technicznie nienaruszone, jest ono coraz bardziej niepewne. Stany Zjednoczone podjęły kroki w kierunku egzekwowania blokady morskiej w Cieśninie Ormuz, co spowodowało ostrzeżenie ze strony Iranu, że takie posunięcie stanowiłoby naruszenie zawieszenia broni.

Rozmowy w Islamabadzie, które były największym zaangażowaniem obu stron od 1979 roku, zakończyły się bez porozumienia, ale też bez zerwania. Obie delegacje brały udział w wielu formatach, w tym w sesjach bezpośrednich i dyskusjach na poziomie ekspertów; jednakże brak porozumienia pozostawił, jak to określili dyplomaci, wąskie, ale realne okno dyplomatyczne. U podstaw impasu leżały różnice strukturalne. Stany Zjednoczone zabiegały o długoterminowe zobowiązania w sprawie irańskiego programu nuklearnego, w tym ograniczenia wzbogacania i zabezpieczenia przed uzbrojeniem, a także nieograniczoną żeglugę przez Cieśninę Ormuz.

Iran ze swojej strony nalegał na uznanie swoich suwerennych praw w ramach międzynarodowych ram, w szczególności NPT, kompleksowego złagodzenia sankcji i wiarygodnych gwarancji przed podjęciem jakichkolwiek nieodwracalnych kroków.

Sekwencjonowanie również pozostało jedną z głównych przeszkód w rozmowach. Waszyngton postrzegał irańskie ustępstwa jako warunek wstępny szerszego porozumienia, podczas gdy Teheran zażądał, aby na pierwszym miejscu znalazły się środki i gwarancje budowy zaufania. Według dyplomatów to odwrócenie sprawiło, że obie strony znalazły się w okrągłym impasie.

Cieśnina Ormuz okazała się punktem szczególnie kontrowersyjnym. Delegacja USA położyła nacisk na swobodny i bezpieczny przepływ morski, podczas gdy Iran postrzegał kontrolę nad drogami wodnymi jako kluczowy element swojej powojennej siły oddziaływania. Rozbudowa marynarki wojennej po rundzie w Islamabadzie zwiększyła pilność wysiłków dyplomatycznych w związku z obawami, że jakiekolwiek błędne obliczenia na morzu mogą szybko zniweczyć zawieszenie broni.

Naciskaj na rozmowy

Pakistan po zakończeniu rozmów w Islamabadzie szybko przystąpił do konsolidacji międzynarodowego wsparcia. Wicepremier i minister spraw zagranicznych Ishaq Dar odbył szereg rozmów telefonicznych ze swoimi odpowiednikami, w tym z brytyjską Yvette Cooper, chińskim Wang Yi, Hakanem Fidanem z Turkyye, księciem Arabii Saudyjskiej Faisalem bin Farhanem i egipskim Badrem Abdelatty. Podczas tych spotkań Pakistan przekazał spójny komunikat, że wszystkie strony konfliktu muszą utrzymać zawieszenie broni i że dialog pozostaje jedyną realną drogą naprzód. Partnerzy międzynarodowi zareagowali pozytywnie.

W rozmowie z Darem Wang Yi podkreślił, że priorytetem jest niedopuszczenie do ponownego wybuchu konfliktu i utrzymanie dynamiki wygenerowanej przez zawieszenie broni, które określił jako kruche. Wezwał społeczność międzynarodową do wspierania dialogu i przeciwstawiania się działaniom mogącym eskalować napięcia.

Źródła dyplomatyczne podały, że te zaangażowanie pomogło w zbudowaniu szerokiej, choć nieformalnej, koalicji mającej na celu podtrzymanie procesu i zyskanie czasu przed ostatecznym terminem wyznaczonym na 22 kwietnia. Celem było zapewnienie przedłużenia zawieszenia broni lub powrotu do zaangażowania na szczeblu technicznym, które mogłoby przygotować grunt pod drugą rundę polityczną. Od czasu rozmów w Islamabadzie pośrednicy pomagali w wymianie wiadomości między USA i Iranem w nierozstrzygniętych kwestiach, mając nadzieję przekonać obie strony do przedłużenia rozejmu o co najmniej 45 dni.

Obie strony zgodziły się kontynuować negocjacje, ale nadal utrzymywały się różnice co do programu, celów, formatu i miejsca kolejnej rundy. Źródło dyplomatyczne podało, że Iran wolał Islamabad, powołując się na bliskość, zażyłość i wygodę związaną z rolą Pakistanu jako mediatora.

Przyjmowano jednak, że strona amerykańska rozważa opcje alternatywne, odzwierciedlając odmienną ocenę środowiska negocjacyjnego, preferencji logistycznych i względów bezpieczeństwa. Pomimo tej rozbieżności miejsce spotkania prawdopodobnie nie przesądziło o zerwaniu porozumienia, jeśli w kluczowych kwestiach osiągnięto istotne zmiany.

Szerszy kontekst regionalny miał duży wpływ na ten proces. Zawieszenie broni w obecnej formie, wbrew oczekiwaniom, nie objęło w pełni wszystkich teatrów, zwłaszcza Libanu. Chociaż działania wojenne osłabły, front libański w dalszym ciągu wpływa na irańskie obliczenia.

Opublikowano w Dawn, 14 kwietnia 2026 r