Strona główna Wiadomości Afrykańscy naukowcy witają rosnące na całym świecie zainteresowanie ochroną grzybów | Grzyby

Afrykańscy naukowcy witają rosnące na całym świecie zainteresowanie ochroną grzybów | Grzyby

12
0


Madagaskar od dawna słynie z niezwykłej dzikiej przyrody, a zdecydowanej większości jego gatunków – od lemurów katta po niektóre gatunki baobabów – nie można spotkać nigdzie indziej na świecie. Jednak gdy omawiamy endemiczne skarby wyspiarskiego narodu, grzyby często są pomijane w rozmowie.

Jednak „grzyby to jedne z najważniejszych rzeczy na świecie” – mówi Anna Ralaiveloarisoa, malgaska naukowiec. „Odżywiają się 90% roślin lądowych. Bez nich nie ma życia na Ziemi.”

Jako pierwszy mikolog z domu na Madagaskarze Ralaiveloarisoa pragnie, aby ludzie lepiej zrozumieli znaczenie tego niedostatecznie zbadanego królestwa życia, dodając, że mniej niż 1% z szacunkowych 100 000 gatunków grzybów występujących na Madagaskarze zostało naukowo opisanych.

Ralaiveloarisoa pracuje obecnie nad klasyfikacją każdego z 200 nowych gatunków, które do tej pory zidentyfikowała, choć stoi przed wieloma wyzwaniami: próbą konserwacji grzybów bez odpowiedniej infrastruktury; podróżowanie do odległych miejsc w dżungli bez niezawodnych dróg i prądu; i brak innych ekspertów, z którymi można by współpracować w kraju.

Jako pierwsza mikolog na Madagaskarze Anna Ralaiveloarisoa nie może współpracować z innymi lokalnymi ekspertami. Zdjęcie: dzięki uprzejmości Anny Ralaiveloarisoa

Chociaż przeszkody są znaczące, Ralaiveloarisoa dzieli się nimi z wieloma mikologami z pobliskich krajów. Należy do wyłaniającej się grupy naukowców z całej Afryki, którzy są pionierami w badaniach i ochronie grzybów w swoich krajach.

W listopadzie ubiegłego roku wiele osób spotkało się po raz pierwszy na Międzynarodowym Kongresie na temat Ochrony Grzybów, który odbył się w Kotonu w Beninie. Konferencja zgromadziła mikologów z 27 krajów z Afryki, Europy, obu Ameryk i Azji, a kilku z nich pochodziło z krajów afrykańskich, gdzie są oni jedynymi – lub jednymi z niewielu – mikologami w kraju.

Mykolodzy na konferencji w Cotonou. Zdjęcie: Ochrona grzybów w Afryce Subsaharyjskiej

Ich kongres odzwierciedlał rosnący światowy impet w zakresie ochrony grzybów oraz rosnącą rolę, jaką widzą w niej afrykańscy naukowcy.

Nourou Yorou, mikolog, który niedawno został mianowany dyrektorem generalnym Beninskiej Agencji ds. Nauki i Innowacji, powiedział delegatom podczas ceremonii otwarcia: „Co za ekscytujący czas: z niemal niczego 20 lat temu ochrona grzybów przekształciła się z mało znanej dziedziny w dynamiczny ruch globalny.

„Obecnym wyzwaniem jest zaplanowanie przyszłości, w której grzyby zostaną mocno umieszczone w głównym nurcie ochrony środowiska”.

Na całym świecie ochrona grzybów pozostaje w tyle za ochroną roślin i zwierząt. Podczas gdy pierwsze organizacje zajmujące się ochroną ptaków powstały w XIX wieku, grzyby musiały poczekać do XXI wieku, kiedy mikolodzy z ponad 40 krajów utworzyli w 2010 roku Międzynarodowe Towarzystwo Ochrony Grzybów (ISFC), a pierwsza organizacja non-profit zajmująca się ochroną przyrody, Fundacja Fungi, powstała dopiero w 2012 roku.

David Minter, prezes ISFC, mówi: „Do początku XXI wieku ochrona grzybów była w rzeczywistości jedynie kilkoma chaotycznymi, odrębnymi głosami naukowców wyrażającymi zaniepokojenie obserwowanymi przez nich wynikami”.

Grzyb śmierdzący gwiazdowy (prawdopodobnie Aseroe sp.), który został znaleziony w parku narodowym Montagne D’Ambre na Madagaskarze. Zdjęcie: Nature Picture Library/AlamyGrzyb Earthstar, który się rozdzielił, ukazując owocnik. Występuje w lasach pasma Atewa w Ghanie. Fot.: Piotr Naskrecki/Minden/naturepl.com

Jednak od czasu powstania tych grup wyłonił się ruch globalny. Pierwsze przepisy dotyczące ochrony przyrody obejmujące grzyby zostały przyjęte w Chile w 2013 r. Fundacja Fungi, która pomogła w uchwaleniu tego prawa, zaczęła opowiadać się za sformułowaniem „fauna, flora, grzyby”, aby zachęcić do uwzględniania grzybów w większej liczbie ram ochrony.

podwójny cudzysłówW 2010 roku normalnym zjawiskiem było w ogóle nie wspominanie o grzybach w ochronie… W przyszłości będzie to dziwnie wyglądać, jeśli o grzybach nie zostanie wzmiankaDavid Minter

Zaczęły powstawać inne organizacje: w 2017 r. utworzono pierwszą w Ameryce Północnej grupę non-profit zajmującą się ochroną grzybów, Fundis; w 2021 r. współzałożycielką organizacji badawczej SPUN (Towarzystwo Ochrony Sieci Podziemnych) był biolog ewolucyjny Toby Kiers, który później zdobył nagrodę Tylera za osiągnięcia w zakresie ochrony środowiska oraz „genialny grant” MacArthura za pracę w dziedzinie badań nad grzybami i ich ochrony.

Jeszcze w tym roku „zobowiązanie dotyczące ochrony grzybów” zaproponowane po raz pierwszy na spotkaniu ONZ dotyczącym różnorodności biologicznej w ramach COP 16 w Kolumbii w 2024 r. zostanie ponownie omówione podczas zbliżającego się spotkania COP ds. różnorodności biologicznej w Armenii.

„Wróżkowy pierścień” po deszczu w rezerwacie Masajów Mara w Kenii. Zjawisko to jest spowodowane przez nici grzybowe, czyli grzybnię, rozszerzające się pod ziemią po okręgu. Fot.: Biosphoto/Alamy

Zainteresowanie ochroną grzybów zostało częściowo spowodowane coraz większą liczbą dowodów na to, że odgrywają one znacznie większą rolę w funkcjonowaniu ekosystemów, niż wcześniej sądzono: 90% roślin na Ziemi polega na tym, że grzyby dostarczają im kluczowych składników odżywczych, a nowsze dowody w coraz większym stopniu wskazują na kluczową rolę, jaką odgrywają grzyby w utrzymaniu stabilnego klimatu.

Niedawne badania wykazały, że aż 36% rocznej emisji CO2 z paliw kopalnych magazynowane jest w podziemnej grzybni grzybów mikoryzowych.

Sydney Ndolo Ebika, pionier mykologa w Republice Konga. Zdjęcie: Sydney Ndolo Ebika

Minter porównuje grzyby do zbieraczy śmieci, którzy wykonują podstawowe, ale kluczowe usługi, które pozwalają reszcie społeczeństwa funkcjonować – a których wszyscy zwykle nie zauważają, dopóki nie znikną. Mówi: „Ale jeśli (zbieracze śmieci) rozpoczną strajk, to z pewnością wiemy, że są potrzebni. Dokładnie tak samo jest z grzybami. „

Grzyby wymagają ochrony – dodaje Minter, ponieważ pełnią kluczowe funkcje we wszystkich ekosystemach i są tak samo podatne na kryzys klimatyczny, niszczenie siedlisk i zanieczyszczenia, jak inne żywe istoty.

Nie można też zakładać, że grzyby automatycznie odnoszą korzyści z działań ochronnych skierowanych do zwierząt i roślin. Badanie z 2025 r. opublikowane w czasopiśmie Nature wykazało, że mniej niż 10% przewidywanych gorących punktów bogatych w grzyby mikoryzowe – takie, które tworzą symbiozę z roślinami – jest chronionych.

„W 2010 r. zupełnie normalne było nie wspominanie o grzybach w ramach ochrony przyrody” – mówi Minter. „W pewnym momencie w przyszłości będzie to wyglądało dziwnie, jeśli o grzybach nie zostanie mowa. A najbardziej ekscytujące jest to, że w tej chwili jesteśmy w punkcie zwrotnym.”

Na kongresie w Beninie afrykańscy mikolodzy jasno dali do zrozumienia, że ​​mają wiedzę, zaangażowanie i zainteresowanie, aby wspierać ten ruch we własnych krajach i na całym świecie. Podczas warsztatów mających pomóc lokalnym mikologom w ocenie ryzyka wyginięcia Sydney Ndolo Ebika, pierwszy mikolog z Republiki Konga, przedstawił przydatne spostrzeżenia na temat Termitomyces, rodzaju grzybów „hodowanych” przez termity.

podwójny cudzysłówAfryka wciąż znajduje swoją drogę w ochronie grzybówJoyce Jefwa

Cenione jako grzyby jadalne w dużej części Afryki, niektóre gatunki osiągają rozmiary parasola.

Doświadczenie Ndolo Ebiki zostało ciężko zdobyte: kiedy po raz pierwszy zdecydował, że chce badać grzyby, w Kongo-Brazzaville nie było nikogo, kto mógłby go tego nauczyć, więc spekulacyjnie zaczął wysyłać e-maile do mikologów za granicą z pytaniem, czy mógłby dołączyć do ich laboratoriów.

Dzieci w wieku szkolnym badają grzyby w krzaku Matabeleland. Cathy Sharp bada tradycyjną wiedzę o grzybach w Zimbabwe. Zdjęcie: Cathy Sharp

Kiedy w końcu rozpoczął studia podyplomowe w Niemczech, mniej więcej w tym samym czasie, gdy utworzono ISFC, czasami kopiował całe książki o grzybach, ponieważ wiedział, że nikt w Kongo nie ma dostępu do tych zasobów.

Obecnie założył pierwsze fungarium w Republice Konga, w którym przechowuje się okazy typowe, aby mikolodzy mogli ustalić istnienie nowych gatunków i zachować je do przyszłych badań.

Odpowiedzi na ankiety szkolne oceniające tradycyjną wiedzę o grzybach wśród uczniów posługujących się językiem ndebele i shona, przeprowadzone przez Cathy Sharp w Zimbabwe. Zdjęcie: Cathy Sharp

Cathy Sharp przyjęła inne podejście w Zimbabwe, gdzie badała poziom wiedzy dzieci na temat grzybów, na przykład chodząc do szkół i prosząc uczniów, aby narysowali pierwszą rzecz, która przyszła im na myśl, gdy usłyszeli „grzyb” w ich lokalnym języku.

Joyce Jefwa, która bada botanikę, mikologię i żyzność gleby w Kenii. Zdjęcie: Joyce Jeffwa

Większość narysowanych przez nich rysunków była na tyle szczegółowa, że ​​mogła je zidentyfikować na podstawie rodzaju; niektóre można zawęzić do gatunków.

Ochrona grzybów wymaga, aby ludzie je znali i dbali o nie, twierdzi Sharp, dlatego wdraża inicjatywy edukacyjne w muzeach i szkołach, aby zachować tę wiedzę.

„W pewnym momencie byliśmy jedynym krajem na świecie, w którym grzyby znajdowały się w programie nauczania dla najmłodszych… i z tego byliśmy bardzo dumni” – powiedziała Sharp podczas swojej prezentacji na kongresie w Beninie.

„A potem podczas Covid-19 polityka została zmieniona. Więc kiedy skończę (z) tym, co teraz robię, będę walczyć, aby to przywrócić. „

Dla Joyce Jefwy, kenijskiej mikolog, jasne jest, że „Afryka wciąż szuka swojej drogi w ochronie grzybów”. Ma jednak nadzieję, że uda jej się spotkać innych mikologów na całym kontynencie i poza nim, aby podzielić się zasobami i wyciągnąć wnioski z tego, co sprawdziło się w innych krajach.

„Jako afrykańscy mikolodzy musimy mówić jednym głosem, aby decydenci i osoby pracujące w różnych sektorach, takich jak leśnictwo, ochrona środowiska i środowisko, mogły poznać znaczenie grzybów” – mówi.

Kilka miesięcy po kongresie w Beninie uczestnicy opublikowali Deklarację z Kotonu, dokument mający na celu rozwiązanie problemu „utrzymującej się niedostatecznej reprezentacji grzybów” w ochronie przyrody na poziomie lokalnym, krajowym i globalnym. Napisany wspólnie przez uczestników z czterech kontynentów kodyfikuje globalne priorytety ochrony mikologii, a jego nazwa przypomina, że ​​Afryka musi w dalszym ciągu odgrywać kluczową rolę w rosnącym ruchu na rzecz ochrony grzybów.

Dla Yorou kongres był „kamieniem milowym dla globalnej społeczności mikologicznej i… ochrony grzybów, zarówno w Afryce, jak i na całym świecie”, wskazując drogę do przyszłości, „w której grzyby stanowią uznany filar globalnej ochrony różnorodności biologicznej”.