Król Wielkiej Brytanii Karol i Donald Trump pochwalili długotrwałe więzi między swoimi krajami podczas wtorkowej kolacji w Białym Domu – mimo że amerykański prezydent twierdził, że monarcha zgodził się z nim w sprawie broni nuklearnej Iranu.
Podczas wystawnego posiłku Charles powtórzył ton swojego wcześniejszego przemówienia do Kongresu, w którym nawoływał Londyn i Waszyngton do trzymania się razem, nie wspominając bezpośrednio o napięciach związanych z wojną amerykańsko-izraelską z Teheranem.
Jednak wznosząc toast za uroczystą kolację, w której uczestniczyli tytani technologii i golfista Rory McIlroy, Trump po raz pierwszy publicznie skomentował ten drażliwy temat podczas czterodniowej wizyty brytyjskiej rodziny królewskiej.
Prezydent USA Donald Trump i król Wielkiej Brytanii Karol III wznoszą toast podczas uroczystej kolacji w sali wschodniej Białego Domu w Waszyngtonie, 28 kwietnia 2026 r. – AFP
„Pokonaliśmy militarnie tego konkretnego przeciwnika” – powiedział Trump podczas kolacji w Białym Domu.
„Charles zgadza się ze mną nawet bardziej niż ja – nigdy nie pozwolimy temu przeciwnikowi posiadać broni nuklearnej”.
Trump wielokrotnie krytykował brytyjskiego premiera Keira Starmera za jego sprzeciw wobec wojny w Iranie i nic nie wskazuje na to, aby król Karol okazał poparcie dla stanowiska amerykańskiego przywódcy.
Niemniej jednak obaj przywódcy gorąco pochwalili „specjalne stosunki” między Wielką Brytanią a Waszyngtonem, odkładając na bok, choć na krótko, napięcia transatlantyckie.
W swoim toaście Charles powiedział, że „jest tu, aby odnowić niezbędny sojusz, który od dawna jest kamieniem węgielnym dobrobytu i bezpieczeństwa”.
Jednak Charles dobitnie wspomniał o znaczeniu sojuszy międzynarodowych, takich jak NATO, które Trump wielokrotnie dyskredytował, i wezwał do dalszego wsparcia dla Ukrainy walczącej z rosyjską inwazją.
„Wspólnie możemy sprostać wyzwaniom coraz bardziej złożonego i pełnego rywalizacji świata” – dodał.
Gwiazdorscy goście
Menu wystawnej kolacji obejmowało veloute z warzyw ogrodowych, ravioli z wiosennymi ziołami i solę meuniere z Dover, a następnie cremeux z miodem i wanilią z Białego Domu.
Zaproszeni goście to między innymi szef Apple Tim Cook, Jeff Bezos z Amazona, Jensen Huang z Nvidii i urodzony w Irlandii Północnej golfista Rory McIlroy, dwukrotny zwycięzca turnieju Masters.
Trump pochwalił także „fantastyczne” przemówienie Charlesa przed Kongresem, dodając: „Zmusił Demokratów do wstania – ja nigdy nie byłem w stanie tego zrobić”.
Goście rozmawiają podczas kolacji państwowej z prezydentem USA Donaldem Trumpem, pierwszą damą Melanią Trump, brytyjskim królem Karolem III i królową Camillą we wschodniej sali Białego Domu w Waszyngtonie, 28 kwietnia 2026 r. – AFP
Król spotkał się z ciepłym przyjęciem ze strony prawodawców Kongresu, gdy we wtorek nawoływał Stany Zjednoczone do niezmiennego podejścia do swoich zachodnich sojuszników i poruszył takie tematy, jak środowisko, które Trump często gardzi.
Karol podkreślił, że „nieustępliwa determinacja” jest konieczna, aby zapewnić „sprawiedliwy i trwały pokój” na Ukrainie, która od 2022 roku walczy z inwazją Rosji na pełną skalę.
„Żadnych bliższych przyjaciół”
Już w drugim przemówieniu brytyjskiego monarchy do Kongresu, wygłoszonym po jego matce, Elżbiecie II, w 1991 r., Karol również wskazał na wspólne tradycje demokratyczne, o podważanie które przeciwnicy oskarżają Trumpa. Zauważył, że brytyjska Magna Carta była cytowana w ponad 160 sprawach Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych, podkreślając – ku entuzjastycznemu aplauzie opozycji Demokratów – zasadę, że władza wykonawcza podlega kontroli i równowadze.
Trump wcześniej okrzyknął Wielką Brytanię najbliższym sojusznikiem Ameryki, witając Karola i królową Camillę w Białym Domu z pompą, ceremonią, salutem z 21 armat i przelotem nad samolotem.
„Przez stulecia, odkąd zdobyliśmy niepodległość, Amerykanie nie mieli bliższych przyjaciół niż Brytyjczycy” – powiedział Trump.
Wizyta następuje w delikatnym momencie, gdy Trump krytykuje Wielką Brytanię za jej stanowisko wobec Iranu i inną politykę.
Pomimo napięcia amerykański prezydent przybrał jowialny ton, żartując, że jego urodzona w Szkocji matka „zakochała się w Charlesie” i drwiąc z brytyjskiej pogody.
Podczas wizyty zastosowano rygorystyczne środki bezpieczeństwa w związku z rzekomą próbą zamachu na Trumpa podczas weekendowej gali medialnej w Waszyngtonie.
„Takie akty przemocy nigdy się nie powiedzie” – powiedział Charles.
W środę rodzina królewska odwiedzi Nowy Jork, zwiedzając pomnik upamiętniający wydarzenia z 11 września, a następnie w czwartek wyruszy na Bermudy.