Strona główna Kultura „Będzie to w moim nekrologu w Guardianie”: David Balfe o inspiracji dla...

„Będzie to w moim nekrologu w Guardianie”: David Balfe o inspiracji dla Blur’s Country House i tripie po Top of the Pops | Muzyka

4
0


David Balfe miał niezłe życie. W Teardrop Explodes wziął azotan amylu w The Old Grey Whistle Test i kwas w Top of the Pops. Jako wydawca muzyczny współpracował z wieloma zespołami, od KLF po Proclaimers, a jego wytwórnia podpisała kontrakt z Blur, gdy nazywały się Seymour. Jednak prawdopodobnie zostanie najbardziej zapamiętany jako człowiek uwieczniony w ich przeboju Country House z 1995 roku. „Balfey” faktycznie mieszkał „w domu, bardzo dużym domu na wsi”.

Dziennikarstwo „Guardiana” jest niezależne. Zarobimy prowizję, jeśli kupisz coś za pośrednictwem linku partnerskiego. Dowiedz się więcej.

„To będzie pierwsza rzecz, o której wspomniano w moim nekrologu Guardiana” – chichocze. „Wiem, że ta piosenka nie jest peanem na cześć mojej wielkości, ale jestem z niej naprawdę dumny. To jedyna rzecz, którą możesz wpaść na kolację i wszyscy zaczną pytać: «Co do cholery?!»”.

Pochlebne czy nie, Balfe przyznaje, że zawarty w piosence opis „zawodowego cynika, ale nie mam do tego serca” „bardzo trafnie opisuje” jego ówczesną sytuację. W połowie lat 90., po dwudziestu latach spędzonych w muzyce, wpadł w depresję i rozczarowanie, więc sprzedał swój dom i kupił „bardzo duży dom” (w wiejskim Bedfordshire), aby założyć rodzinę. Teraz jednak powraca z Late Transmissions, nową współpracą z byłym kolegą z zespołu Dalek I Love You, który stał się kompozytorem muzyki filmowej Dave’em Hughesem, oraz olśniewającą piosenkarką z Liverpoolu Eve Quartermain. Tętniąca życiem mieszanka popu lat 60., muzyki filmowej i trip-hopu z orkiestrą to jego pierwsze muzyczne przedsięwzięcie od ponad 25 lat i pierwsze jako artysta od ponad 40 lat. „Ale jeśli pomyślisz o tym, jak trudne jest coś, nigdy nic nie zrobisz” – mówi w cichym pubie przy basenie. „Zawsze starałem się, aby nic mnie nie powstrzymało”.

podwójny cudzysłów Za krótkie włosy i obcisłe dżinsy można by cię pobić – na każdym koncercie były bójki

Teraz 67-letni Balfe dorastał w pobliżu Thingwall na półwyspie Wirral. W 1976 roku grał w pubowym zespole grającym covery z lokalnymi kumplami Alanem Gillem i Keithem Hartleyem, kiedy jego młodszy brat wrócił do domu z debiutanckim singlem Sex Pistols, Anarchy in the UK. „Wyśmiałem go, gdy zagrał w tę grę po raz pierwszy” – wspomina Balfe. „Ale pod koniec weekendu zadzwoniłem do Alana i Keitha i powiedziałem: «Musimy zagrać punkowo»”.

Zespół grający covery szybko przekształcił się w Radio Blank: „Jedyny punkowy zespół w Wirral. Dosłownie byłeś bity za obcięcie włosów i noszenie obcisłych dżinsów, więc na każdym koncercie były bójki.” Następnie, gdy punk zmienił się w post-punk, Radio Blank przekształciło się w syntezatorowy zespół Dalek I Love You, którego wczesny skład składał się z przyszłych członków OMD. Balfe grał także w Big w Japonii, w skład którego wchodzili Bill Drummond, który założył KLF, Holly Johnson, która założyła Frankie Goes to Hollywood, Ian Broudie, który został Lightning Seeds i Budgie, który później dołączył do Siouxsie and the Banshees. Balfe i Drummond założyli Zoo Records, aby wypuścić i wyprodukować Echo & the Bunnymen oraz Teardrop Explodes, co oznaczało, że znaleźli się w centrum najbardziej wybuchowej sceny popowej w regionie od czasów Beatlesów.

Fractious… Balfe (z przodu w środku) z Julianem Cope w The Teardrop Explodes

„To było ekscytujące” – przyznaje Balfe – „ale w zasadzie wszyscy kombinowaliśmy razem z przyjaciółmi. Nie wiedzieliśmy, co robimy – w tamtych czasach nie było filmów instruktażowych na YouTube – więc brzmiało to nieco świeżo. Nagle ludzie zaczęli mówić, że nasze pomysły są rewolucyjne”. Chichocze. „Teraz ludzie nazywają nas „legendarnymi”, czego oczywiście nigdy nie odrzucimy”.

W scenie pełnej konkurencyjnych postaci, Teardrop Explodes były szczególnie kłótliwe. W swojej niepowtarzalnej książce Head-On piosenkarz Julian Cope sugeruje, że niechęć do Balfe zaczęła się od tego, że „wdarł się na scenę Liverpoolu”.

„O dziwo, jak na faceta, który nie jest szczególnie przystojny, całkiem nieźle radziłem sobie z kobietami” – przyznaje sucho Balfe – „ale jako ten nowy 19-letni blondyn, który został wrzucony na tę scenę, miałem wyjątkową chemię z Julianem. Bycie szefem wytwórni, menadżerem, producentem, wydawcą i klawiszowcem zespołu prowadziło do wielu konfliktów. Był liderem zespołu, ale w pewnym sensie go przewyższałem, ale uderzył mnie tylko raz. Tak naprawdę jesteśmy obecnie bardzo się do siebie przywiązujemy”.

W tamtych czasach ich szalone żarty były napędzane halucynogenami. Cope zasugerował, że to Balfe dał mu pierwszą tabletkę LSD, co zapoczątkowało jego podróż od „narkotykowego purytanina” do „króla kwasu”, który później pojawił się na okładce płyty, mając na sobie jedynie skorupę żółwia. Ale według Balfe „Dalek I Love You inspirował się surrealizmem i opowiadał o nowym podejściu do kwasu. Myślę więc, że Julian nagle poczuł, że to powinna być jego sprawa”. Jednak Balfe upiera się, że był jedynym Teardropem, który potknął się podczas ich niesławnego szalonego występu „Reward” w Top of the Pops: „Zostałem tak znieczulony kwasem, że nie zauważyłem, że walnąłem trąbką w usta, więc cała krwawiła”.

Po rozpadzie zespołu przeniósł się do Londynu, gdzie zarządzał jednym z hitów Strawberry Switchblade, którego piosenka Trees and Flowers „w zeszłym roku nagle zyskała popularność wśród nastoletnich dziewcząt. Setki tysięcy ludzi pobierało ten mało znany utwór”. Pomijając skromniejsze sukcesy, Balfe zawsze wierzył, że „jeśli będziesz ciągle spotykać właściwych ludzi, wydarzy się coś wspaniałego”.

W 1987 roku podpisał kontrakt z wydawnictwem Proclaimers to Zoo po zauważeniu ich w programie The Tube na Channel 4: następnie sprzedali się w milionach egzemplarzy. „Dla mnie było oczywiste, że Letter from America to klasyczna piosenka wszech czasów” – mówi – „ale nikt tego nie rozumiał”. Podczas spotkań z sekretarką poznał Andy’ego Rossa i założyli Food Records, odnosząc międzynarodowy sukces z Jesusem Jonesem. „Andy puścił mi Info Freako. Nosili sprzęt do jazdy na deskorolce, więc mieli naprawdę mocny wizerunek. Widzieliśmy ich, zabraliśmy ich na kolację i podpisaliśmy z nimi połowę pierwszego kursu. „

W przypadku Seymoura – Blura – potrzebował większego przekonania. „Mieli popową i dziwną stronę. Poszliśmy na osiem lub dziewięć koncertów, zasugerowaliśmy, żeby zmienili nazwę, powiedzieliśmy im, co zadziałało, i ostatecznie wszystko się udało. ” Ale w dłuższej perspektywie nie w przypadku Balfe’a, który dwa tygodnie przed premierą Parklife sprzedał 75% udziałów swojej i żony Helen w Food. „Zarobiłem mnóstwo pieniędzy, ale zarobiłbym znacznie więcej, gdybym tu został” – wzdycha. „To jedna z największych wpadek w moim życiu, ale cierpiałem na depresję. Myślałem, że to poufne, więc może trochę nieczułe ze strony Blura było śpiewanie „zwal mnie, jestem taki smutny, nie wiem dlaczego” i tak dalej, ale jestem dużym facetem. Naprawdę mi to nie przeszkadzało.

W latach 1996-1999 na krótko powrócił jako dyrektor generalny Sony Music i szef A&R w Columbia Records – „Myślałem, że zobaczę, jak robią to profesjonaliści, a nie my udawacze, ale nie ma zbyt wielu tajemnic” – po czym opuścił muzykę.

„Jestem naprawdę dumny”… Balfe i jego bardzo duży dom w 2008 roku. Zdjęcie: David Levene/The Guardian

Od tego czasu jest absolwentem kreatywnego pisania i scenopisarstwa, a nawet radnym ds. pracy. „Z powodu Jeremy’ego Corbyna. Kiedy Starmer wyrzucił Corbyna, odszedłem. ” W międzyczasie kolega z zespołu Late Transmissions, Hughes, miał za sobą wspaniałą karierę, pisząc muzykę do takich filmów jak Lock, Stock i Two Smoking Barrels. „Praca w filmie niemal zastąpiła brak zespołu biodrowego” – mówi, dołączając do nas w pubie. „Terminy są tak napięte, że prawie się zabijasz, ale to sprawia, że ​​mięśnie pracują”.

Para pozostawała w kontakcie i po rozpoczęciu pracy nad piosenkami inspirowanymi Shirley Bassey, Dusty’m Springfieldem, Johnem Barrym i Scottem Walkerem zastanawiali się, kto mógłby je zaśpiewać. „Internet jest pełen pieprzonych piosenkarzy” – mówi Balfe – „ale potem znaleźliśmy Jo”. To Joanna Brown, piosenkarka z pochodniami, która przyjęła pseudonim Eve Quartermain po tym, jak Hughesowi to przyśniło się. Włączyła się w proces twórczy i w piosenkach takich jak I’m Done With London („…ale Londyn ze mną nie skończył”) występuje mieszanka przepychu i szorstkości. „Jestem osobą energiczną” – mówi – „ale przeżyłam trudne chwile i tragedie, z których mogę wyciągnąć wnioski”.

Late Transmissions wyraźnie rozpaliło entuzjazm Balfe’a, ale chciałby tylko coś sprostować. „Dom nie był taki duży” – upiera się. „Dwór. Trzy akry ziemi. Nigdzie nie tak fantazyjny jak ten użyty w filmie. Ale Julian Cope napisał piosenkę o Billu Drummondzie (Bill Drummond Said), a Bill Drummond napisał piosenkę o Julianie Cope (Julian Cope Is Dead). 99,9999% populacji nawet nie jest świadoma tych piosenek, ale wszyscy znają tę piosenkę o mnie.”

The Heart Wants What It Wants, debiutancki album Late Transmissions z udziałem Eve Quartermain, ukaże się 1 maja