Strona główna Pieniądze „Ludzie zakładają, że jesteśmy oszustami”: niepełnosprawni Brytyjczycy zgłaszają wzrost liczby nadużyć związanych...

„Ludzie zakładają, że jesteśmy oszustami”: niepełnosprawni Brytyjczycy zgłaszają wzrost liczby nadużyć związanych z niebieskimi plakietkami | Inwalidztwo

5
0


Osoby niepełnosprawne, które na co dzień korzystają z niebieskich plakietek, twierdzą, że są nękane, przesłuchiwane, a nawet atakowane, w miarę jak retoryka skierowana przeciwko zasiłkom staje się w Wielkiej Brytanii coraz bardziej popularna.

Niebieską plakietkę posiada obecnie około 3 miliony osób w Wielkiej Brytanii, w tym 1 na 15 dorosłych w Anglii. Liczba osób kwalifikujących się do programu – który umożliwia kierowcom parkowanie w bardziej dostępnych miejscach – spowodowała, że ​​niektórzy zaczęli ostrzegać przed nadużyciami i oszustwami.

Stowarzyszenie AA wezwało do rozprawienia się z osobami używającymi fałszywych lub skradzionych niebieskich plakietek w miarę wzrostu liczby uczestników tego programu, podczas gdy Daily Mail „wymienia i zawstydza” kierowców pozywanych do sądu za nielegalne używanie plakietek.

Jednak według dziesiątek użytkowników, którzy skontaktowali się z Guardianem, kultura podejrzeń dała początek fali nadużyć ze strony obywateli wobec posiadaczy identyfikatorów, w tym oskarżeń o udawanie, że są niepełnosprawni.

Jedna z posiadaczek plakietki, Charlotte* z Aberdeen, nie wróciła do swojej lokalnej spółdzielni, odkąd w zeszłym roku jej opiekunka została zaatakowana po zaparkowaniu na miejscu dla niepełnosprawnych.

„Pomagałam opiekunce pakować zakupy do samochodu, kiedy podeszła do mojej opiekunki pani i powiedziała: «Nie wyglądasz mi na osobę niepełnosprawną, nie powinnaś tam parkować.» Moja opiekunka powiedziała jej, że odznaka jest dla mnie. Pani tak się rozzłościła, że wepchnęła wózek do mojej opiekunki.”

Kiedy Charlotte, która cierpi na dystrofię mięśniową i autyzm, zaczęła płakać i wróciła do samochodu, aby odjechać, kobieta następnie użyła swojego pojazdu, aby ich zablokować, a następnie zablokowała je swoim pojazdem. „Machała rękami, przeklinając, była po prostu wściekła” – wspomina 27-latka. „Od tego czasu nigdy nie wróciliśmy. Martwię się, że moi opiekunowie znów zostaną zaatakowani tylko dlatego, że pomagają mi zaparkować w miejscu, którego potrzebuję. „

Osoby niepełnosprawne korzystające z dostępnych usług od dawna spotykają się z prześladowaniami ze strony innych członków społeczeństwa, istnieją jednak obawy, że nasilająca się w ostatnich miesiącach retoryka na temat „darmowych BMW” i „złotych biletów” legitymizuje kwestionowanie niepełnosprawności osób.

„The Guardian” wysłuchał opinii prawie 100 osób niepełnosprawnych i ich rodzin, którym nieznajomi rzucali wyzwanie za używanie niebieskiej plakietki. Wiele osób stwierdziło, że padły ofiarą przemocy słownej, niektórym osobom filmowano telefonami, zastraszano je fizycznie lub odbierano im sprzęt ułatwiający poruszanie się.

Niedawne badania przeprowadzone przez MS Society wykazały, że więcej niż jedna na pięć osób chorych na stwardnienie rozsiane w Wielkiej Brytanii była przesłuchiwana w związku z używaniem niebieskiej plakietki, a niektóre ze zgłoszeń spotkały się z wykrzykiwaniem, nękaniem, a nawet opluwaniem.

„Co tydzień spotykam się z wyzwaniami ze strony osób starszych i spotykam się z wrogością za używanie mojej niebieskiej odznaki, ponieważ wyglądam młodo” – powiedział Dave, lat 35, z Bournemouth. „Niektórzy robią sarkastyczne uwagi, takie jak: «Używasz plakietki babci?»”

Dave (35 l.) twierdzi, że często filmowali go nieznajomi. Zdjęcie: Ulotka/Społeczność Opiekunów

Dave, który z powodu fibromialgii potrzebuje laski, był wielokrotnie nagrywany przez przechodniów, gdy parkował na miejscu dla osób niepełnosprawnych. „W lutym starszy mężczyzna zaczął filmować mnie swoim telefonem i powiedział: «Na pewno nie jesteś niepełnosprawny. Umieszczam cię w mediach społecznościowych»”.

Innym razem starsza kobieta sfilmowała go przez okno samochodu, fizycznie uniemożliwiając mu wyjście. „Miała tak groźną twarz, więc otworzyłem okno samochodu, a ona powiedziała: «Przesuń samochód, potrzebuję tego miejsca. Jestem niepełnosprawny, jestem w podeszłym wieku, ty nie. Najwyraźniej używasz fałszywej plakietki lub plakietki należącej do kogoś innego.»”

Emma*, 45 lat, z Londynu stwierdziła, że ​​wrogość publiczna wobec jej niepełnosprawnego dziecka sprawiła, że ​​teraz trudno jej opuścić dom. Siedmioletnia Amelia* ma poważne trudności w uczeniu się i potrzebuje specjalistycznego wózka ze względu na problemy z poruszaniem się. Kiedy w zeszłym roku rodzina korzystała z niebieskiej plakietki na wielopoziomowym parkingu, starsza kobieta miała wątpliwości, czy Amelia rzeczywiście jest niepełnosprawna. „To szczególnie zdenerwowało jej (11-letnią) starszą siostrę, która jest bardzo opiekuńcza” – powiedziała Emma. „Chciałam tylko płakać”.

Emma cierpi na stany lękowe i depresję, a teraz „napina się”, gdy rodzina gdziekolwiek wyjeżdża. „W obliczu nękania i sceptycyzmu co do prawa naszej córki do niebieskiej odznaki utrudnia nam to wychodzenie z domu i oznacza, że ​​jesteśmy bardziej odizolowani” – stwierdziła. „To kwestia sprawdzenia, czy danego dnia będę wystarczająco silny, aby sobie z tym poradzić”.

„Mam wrażenie, że wszystkie najnowsze doniesienia na temat (zasiłków i uprawnień dla osób niepełnosprawnych) zachęciły innych do konfrontacji z osobami z niebieskimi plakietkami, które nie odpowiadają temu, co zwykle uważa się za niepełnosprawne” – powiedziała Sarah, 41 lat, z North Yorkshire, która porusza się o kulach ze względu na chorobę zwyrodnieniową stawów i czeka na operację podwójnego stawu kolanowego. „Ludzie naprawdę wchodzą mi w twarz i są agresywni. Zdarzało mi się, że ludzie próbowali zdjąć ze mnie kule, twierdząc, że ich nie potrzebuję. „

Sarah powiedziała, że ​​w zeszłym tygodniu ponownie została oskarżona o udawanie, że jest niepełnosprawna, kiedy to posługiwała się niebieską plakietką w supermarkecie. „Pokazałam ochroniarzowi tył z moim zdjęciem, ale osoba składająca reklamację podążała za mną (kiedy próbowałam robić zakupy), mówiąc, że jestem za młoda, aby być niepełnosprawna, lub że mam obie nogi i nie poruszam się na wózku inwalidzkim” – powiedziała.

Coraz częstsze nękanie sprawia, że ​​Sarah rzadko wychodzi z domu. „Boję się, że ktoś może mnie zaatakować” – powiedziała.

Sally* z West Midlands powiedziała: „Ludzie są bardziej skłonni do wyciągania pochopnych wniosków na temat używania odznaki (obecnie), zakładając, że jesteśmy oszustami”.

Sally opiekuje się swoim synem, Russellem*, lat 26, który posiada niebieską odznakę, ale nie może prowadzić pojazdów ze względu na epilepsję, dyspraksję i silne zmęczenie. Wyzwania ze strony opinii publicznej były „zagrożeniem”, o którym zawsze trzeba było pamiętać, mówi.

„Któregoś dnia wkładałem plakietkę do uchwytu z przodu samochodu, kiedy ten mężczyzna podszedł i stanął, wpatrując się w okno, na plakietkę, nie zdając sobie sprawy, że to dla mojego syna. To było onieśmielające. „

Te spotkania są dla Russella tak przygnębiające, że często prosi, aby przerwał ich podróż i wrócił do domu. „Mój syn powie: «Och, mamo, naprawdę mi przykro. To wszystko przeze mnie». A ja mu mówię: „Nie, to przez nich”.

„Mój syn wygląda na sprawnego, ale tak nie jest. Często kwestionuje się niewidoczną niepełnosprawność” – powiedziała. „Szczerze mówiąc, bardzo martwię się o jego bezpieczeństwo”.

*Niektóre imiona zostały zmienione

Dodatkowe raporty Jane Clinton