Strona główna Technologie Astronauta Artemidy opisuje zwęglenie osłony termicznej podczas ognistego powrotu załogi na Ziemię

Astronauta Artemidy opisuje zwęglenie osłony termicznej podczas ognistego powrotu załogi na Ziemię

7
0

Astronauci, którzy latali wokół Księżyca i z powrotem w ramach przełomowej misji NASA Artemis II, powiedzieli, że ich ponowne wejście w ziemską atmosferę przebiegło gładko, ale dowódca misji opisał zwęglenie krytycznej osłony termicznej kapsuły Orion.

Czterej astronauci Artemis II wylądowali na Oceanie Spokojnym w zeszły piątek, kończąc prawie 10-dniowy lot testowy, podczas którego osiągnęli najdalszą odległość w przestrzeni kosmicznej, jaką kiedykolwiek przebył człowiek, podczas gdy ich kapsuła Orion w kształcie żelki opłynęła niewidoczną stronę Księżyca.

Powracając do atmosfery ziemskiej z prędkością około 32 razy większą niż dźwięk, finał niezwykle ryzykownej misji był kluczowym testem kapsuły Orion zbudowanej przez firmę Lockheed Martin, zanim NASA planuje jej ponowne użycie w przyszłym roku przed lądowaniem na Księżycu.

„Przybyliśmy szybko i gorąco” – powiedział reporterom dowódca misji Artemis II, Reid Wiseman, na pierwszej konferencji prasowej załogi od czasu powrotu na Ziemię.

W ciągu kilku miesięcy po locie inżynierowie NASA przeszukają mnóstwo danych ilustrujących, jak dobrze działał pojazd Orion. Prawdopodobnie zwrócą szczególną uwagę na osłonę termiczną kapsuły – krytyczną barierę chroniącą załogę przed temperaturami dochodzącymi do 5000 stopni Fahrenheita (2760° Celsjusza) podczas opadania z kosmosu.

Podczas misji Artemis I bez załogi w 2022 r. osłona termiczna Oriona doznała znacznie większych uszkodzeń, niż spodziewała się NASA, wykazując małe pęknięcia i niektóre warstwy zwęglone w wyniku ponownego wejścia w atmosferę, co doprowadziło do intensywnego dwuletniego śledztwa.

NASA nie unowocześniła osłony termicznej, ale zmieniła kąt i trajektorię, po której załoga Artemis II weszła w atmosferę ziemską, aby zredukować ciepło.

Wiseman powiedział, że on i pilot misji Victor Glover „być może widzieli dwa momenty utraty zwęglenia” podczas ponownego wejścia w atmosferę.

Kiedy zbadali kapsułę na okręcie wojennym, który wydobył je z oceanu, Wiseman powiedział, że zauważył „niewielki ubytek węgla na tak zwanym ramieniu”, odnosząc się do krawędzi osłony termicznej.

Spadek z co najmniej 32-krotną prędkością dźwięku

Zdjęcia kapsuły po powrocie załogi Artemis II ukazały nietypowy biały znak na krawędzi osłony termicznej, ale administrator NASA Jared Isaacman zlekceważył obawy i stwierdził, że kapsuła zachowywała się podobnie podczas testów naziemnych w wysokiej temperaturze.

„Nie brakuje żadnych kawałków” – powiedział w poniedziałek Reuterowi Isaacman, twierdząc, że widział podwodne zdjęcia osłony termicznej kołyszącej się w oceanie wkrótce po rozbiciu się. „Osłona termiczna działała zgodnie z oczekiwaniami i jestem zachwycony, ponieważ już z tym skończyliśmy”.

Glover opisał ponowne wejście załogi na pokład jako „bardzo intensywne 13 minut i 36 sekund”.

Urzędnicy NASA powiedzieli wówczas, że maksymalna prędkość załogi w momencie ponownego wejścia na orbitę wynosiła 39 692 km/h, czyli mniej więcej 32 Macha, czyli o 130 mil na godzinę mniej niż rekord Apollo 10 osiągnięty w 1969 r. w kategorii najszybszej podróży, jaką kiedykolwiek podróżował człowiek.

Jednak w czwartek Glover powiedział reporterom, że ekrany pokładowe Oriona pokazywały, że osiągnął on prędkość 38,89 Macha, czyli 29 839 mil na godzinę. Dodał, że NASA może opublikować nowy numer, „kiedy go ustalimy”, ponieważ mierzenie prędkości w kosmosie jest trudne.

Gdy tarcie atmosferyczne spowolniło ich prędkość, początkowy zestaw spadochronów spowolnił je jeszcze bardziej, gdy weszli w niższą atmosferę Ziemi, po czym odłączyli się przed ostatnim zestawem spadochronów, które wyniosły ich na powierzchnię oceanu do łagodnej prędkości 30 km/h.

Kiedy początkowy spadochron odłączył się, Glover powiedział: „Wróciliśmy do swobodnego spadania… Nigdy nie skakałem BASE, nigdy nie skakałem ze spadochronem, ale jeśli skoczysz z drapacza chmur do tyłu, to właśnie to uczucie”.

Chociaż Orion to kapsuła, która wysyła ludzi do i z kosmosu, wystrzeliwana z Ziemi za pomocą rakiety Space Launch System należącej do agencji, przyszła załoga będzie używać kapsuły do ​​dokowania z lądownikami księżycowymi zbudowanymi przez SpaceX Elona Muska i Blue Origin Jeffa Bezosa, które wylądują na Księżycu już w 2028 r., chociaż wyzwania inżynieryjne obu lądowników mogą przesunąć tę datę.

Lądowniki te zostaną po raz pierwszy przetestowane na orbicie okołoziemskiej w ramach zaplanowanej na przyszły rok misji Artemis III.

W swojej osobistej opinii Wiseman powiedział: „Mogliby jutro umieścić Artemis III Orion w kosmicznym systemie startowym i wystrzelić go, a załoga byłaby w świetnej formie”.