Strona główna Wiadomości Po czterech dekadach Liban i Izrael w końcu rozmawiają – podcast |...

Po czterech dekadach Liban i Izrael w końcu rozmawiają – podcast | Liban

7
0


Liban i Izrael nie rozmawiały bezpośrednio od dziesięcioleci. Ale wojna w Iranie wywróciła do góry nogami sposób, w jaki rozumiemy politykę na Bliskim Wschodzie. We wtorek mają rozpocząć rozmowy mające na celu znalezienie rozwiązania, które mogłoby doprowadzić do pokoju między obydwoma krajami.

Rozmowy rozpoczęły się niecały tydzień po śmiertelnych atakach Izraela w Libanie, w których zginęło 357 osób. Zamachy bombowe nadwyrężyły także ogłoszone właśnie zawieszenie broni między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Jednak negocjacje w Waszyngtonie nie obejmą Hezbollahu, którego Izrael chce usunąć z Libanu.

William Christou donosi dla „Guardiana” z Bejrutu i twierdzi, że trudno przecenić zaskoczenie tych rozmów. „Liban i Izrael są w jakiejś formie w stanie wojny od początku lat 80. XX w. Nie wolno wjechać do Libanu, jeśli masz izraelską pieczątkę w paszporcie. Oba państwa nie utrzymują stosunków dyplomatycznych. Zatem fakt, że te rozmowy toczą się bezpośrednio między obydwoma rządami, jest naprawdę zdumiewający. „

Dlaczego więc – pyta Nosheen Iqbal – prowadzone są te rozmowy? Ponieważ USA wywierają presję na Izrael, a Iran również chce zawieszenia broni, więc Hezbollah na to pozwala. Jednak, jak słyszy Nosheen, jeśli w wyniku tego rząd libański i Izrael będą współpracować w celu zneutralizowania Hezbollahu, będzie to również zmartwienie narodu libańskiego, ponieważ może doprowadzić do niepokojów społecznych. „Rozmawiałem z kilkoma osobami, które twierdzą, że kupują tyle broni, ile tylko mogą, ponieważ boją się tego, co będzie dalej” – mówi William. „Ludzie, z którymi rozmawiałem poza Bejrutem, zgłaszają się na ochotnika do nocnych patroli, aby mieć pewność, że nikt nie wejdzie do ich wioski. Napięcie rośnie”.

Zdjęcie: Louisa Gouliamaki/Reuters