Strona główna Wiadomości Policjant bada sposób prowadzenia dochodzenia w sprawie wypadku na Wimbledonie, w którym...

Policjant bada sposób prowadzenia dochodzenia w sprawie wypadku na Wimbledonie, w którym zginęły dwie uczennice | Policja stołeczna

8
0


Policyjny organ nadzoru bada skargi złożone przeciwko 11 funkcjonariuszom w związku z prowadzeniem dochodzenia w sprawie wypadku samochodowego, w którym zginęły dwie uczennice.

Niezależne Biuro ds. Postępowania Policji (IOPC) potwierdziło, że wobec funkcjonariuszy, w tym dowódcy pełniącego służbę i inspektora-detektywa, toczy się śledztwo w związku z rzekomym rażącym przewinieniem.

Nuria Sajjad i Selena Lau zginęły w wypadku, który miał miejsce w szkole przygotowawczej Study w Wimbledonie w południowo-zachodnim Londynie w lipcu 2023 r. podczas przyjęcia herbacianego z okazji ostatniego dnia semestru letniego.

W ramach dochodzenia IOPC bada zarzuty mówiące, że rasa rodzin ofiar miała wpływ na zachowanie funkcjonariuszy oraz czy rodziny otrzymywały fałszywe i wprowadzające w błąd informacje.

Claire Freemantle, kierowcy Land Rovera, który uderzył w szkołę, nie postawiono zarzutów, ponieważ Koronna Służba Prokuratorska (CPS) stwierdziła, że ​​miała niezdiagnozowany napad padaczkowy. Powiedziała, że ​​nie pamięta zdarzenia.

Freemantle został ponownie aresztowany w październiku ubiegłego roku, kiedy Met oznajmiło, że wznowi dochodzenie w sprawie katastrofy.

Rodziny dziewcząt, które wcześniej wyrażały swoje wątpliwości co do dokładnego przeprowadzenia wstępnego dochodzenia, z radością przyjęły dochodzenie IOPC.

W oświadczeniu dyrektor IOPC, Amanda Rowe, stwierdziła, że ​​organ nadzorczy rozpoczął dochodzenie w sprawie 11 funkcjonariuszy w związku z tym, jak prowadzili wstępne dochodzenie w sierpniu ubiegłego roku. Powiedziała, że ​​nastąpiło to po „skierowaniu przez policję Met skarg złożonych w imieniu osób dotkniętych incydentem”.

Rowe dodał: „Skargi dotyczą standardów śledztwa, w tym jego zarządzania i kierunku, postępowania zespołu dochodzeniowego oraz jego zaangażowania w sprawy ofiar.

„Badamy również zarzuty, jakoby funkcjonariusze Met przekazali osobom poszkodowanym fałszywe i wprowadzające w błąd informacje oraz czy na sposób traktowania osób dotkniętych przez funkcjonariuszy miała wpływ ich rasa”.

Czterech funkcjonariuszy w służbie – dowódca, główny inspektor, sierżant-detektyw i policjant – oraz jeden były inspektor – toczy się śledztwo w związku z rażącym przewinieniem.

Rowe powiedział, że wobec dwóch funkcjonariuszy policji toczy się śledztwo w sprawie rzekomego niewłaściwego postępowania. Wszystkie osoby objęte dochodzeniem otrzymały zawiadomienia i mają zostać przesłuchane.

Rowe dodał: „Doręczenie zawiadomień nie oznacza, że ​​koniecznie nastąpi postępowanie”.

W oświadczeniu rodzin Nurii i Seleny napisano: „6 lipca 2023 r. nasze życie zostało nieodwracalnie zniszczone przez okrutną tragedię. Ostatnie 33 miesiące były niezwykle trudne dla wszystkich, których to dotknęło, w tym dla tych, którzy stracili rodzinę, odnieśli poważne obrażenia lub byli świadkami makabrycznego wydarzenia, a my nadal próbujemy pogodzić się z tym, co wydarzyło się tego pamiętnego dnia.

„Zawsze utrzymywaliśmy, że początkowe dochodzenie było wadliwe. Kiedy 26 czerwca 2024 r. Prokuratura Koronna podjęła decyzję o zaprzestaniu podejmowania dalszych działań przeciwko kierowcy, utrzymywaliśmy, że pierwotne dochodzenie było słabe i nie byliśmy przekonani, że dochodzenie zostało przeprowadzone szczegółowo.

„Cieszymy się, że Niezależne Biuro ds. Postępowania Policji wszczęło dochodzenie. Zawsze szukaliśmy prawdy i nadal będziemy opowiadać się za dążeniem do całkowitej jasności w sprawie wydarzeń tego niszczycielskiego dnia i późniejszych działań podjętych przez policję metropolitalną. Prawda musi wyjść na światło dzienne. „

Matka Nurii, Smera Chohan, powiedziała BBC, która jako pierwsza relacjonowała śledztwo: „Naprawdę chcę zrozumieć, dlaczego zostałam potraktowana tak okrutnie, niesprawiedliwie i nieludzko. Chciałabym, żeby stróże prawa, systemu przyszli i mi powiedzieli”.

Chohan, który został poważnie ranny w wypadku, dodał: „Nie proszę o faworyzowanie, swobodę czy współczucie. Mówię tylko:„ zrób to dobrze ”.

Ojciec Nurii, Sajjad Butt, powiedział: „Jesteśmy głęboko zaniepokojeni – CPS pozostawiła nas w ciemności. Jako organizacja, która ma dążyć do sprawiedliwości dla ofiar, wydaje się raczej niechętna do nawiązywania kontaktu z ofiarami. „