Chroń nasze wiadomości przed reklamami i zaporami, przekazując darowiznę na wsparcie naszej pracy!
Notatki z Polski są prowadzone przez niewielki zespół redakcyjny i wydawane przez niezależną fundację non-profit, która utrzymuje się z datków naszych czytelników. Bez Waszego wsparcia nie możemy zrobić tego, co robimy.
Minister sprawiedliwości RP nakazał prokuratorom wszczęcie śledztwa w sprawie doradców prezydenta Karola Nawrockiego z opozycji w związku z ich rolą w decyzji Nawrockiego o nieprzysięganiu na stanowiskach sędziów Trybunału Konstytucyjnego powołanych przez parlament.
Niewymienione z nazwiska osoby są podejrzane o pomocnictwo i pomoc prezydentowi w przestępstwie nadużycia władzy. Jednak starszy doradca prezydenta nazwał te oskarżenia „śmiesznymi”.
Prokurator Generalny Waldemar Żurek nakazał wszczęcie śledztwa w sprawie pomocnictwa w niewykonaniu obowiązków i nadużyciu władzy w związku z bezpodstawną weryfikacją wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego. https://t.co/UfzsOoS5OH
— Prokuratura (@PK_GOV_PL) 13 kwietnia 2026
W zeszłym miesiącu większość rządu w Sejmie, potężniejszej izbie niższej parlamentu, wybrała sześciu nowych sędziów, którzy zapełnią puste miejsca w Trybunale Konstytucyjnym (TK), organie znajdującym się w centrum kryzysu praworządności w Polsce.
Jednak zgodnie z prawem nowi sędziowie TK mogą objąć swoje stanowisko dopiero po „złożeniu ślubowania przed prezydentem”. Jednak Nawrocki zamiast przeklinać wszystkich sześciu sędziów, zaprosił do pałacu prezydenckiego tylko dwóch z nich, pozostawiając pozostałych czterech w zawieszeniu.
Rząd i wielu ekspertów prawnych podnosiło, że działania te były niezgodne z prawem: prezydent nie ma żadnego wpływu na wybór sędziów TK; zatem, jeśli przyjął ważność dwóch z sześciu – z których wszyscy zostali wybrani przez parlament w tym samym czasie – powinien był zaprzysiężyć także w przypadku pozostałych czterech.
Prezes Sądu Konstytucyjnego odmówił przyjęcia czterech nowych sędziów powołanych przez parlament, ale których opozycyjny prezydent odmówił złożenia przysięgi.
Decyzja pogłębia bezprecedensowy spór w sprawie polskiego sądu najwyższego https://t.co/B02DKA3uBL
— Notatki z Polski (@notesfrompoland) 9 kwietnia 2026
Na konferencji prasowej w poniedziałkowe popołudnie Waldemar Żurek, będący jednocześnie ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym, poinformował, że zlecił prokuratorom wszczęcie dochodzenia w sprawie osób, które doradzały Nawrockiemu, aby nie składał przysięgi wszystkim sześciu sędziom.
„Prezydent… (działał) poza prawem i z naruszeniem konstytucji” – stwierdził Żurek, cytowany przez portal informacyjny 300Polityka. Nawrocki nie ma prawa „wybierać, kogo mu się najbardziej podoba” spośród sędziów wybranych przez parlament – dodał.
W poniedziałek Prokuratura Krajowa potwierdziła, że Żurek zarządził śledztwo w sprawie pomocnictwa w popełnieniu przestępstwa, którym w tym przypadku było zarzucane prezydentowi nadużycie władzy (za które grozi kara do 3 lat więzienia).
Żurek zauważył, że jako prezydent Nawrocki sam nie podlega normalnemu procesowi karnemu. Zamiast tego, gdyby miało być prowadzone w jego sprawie śledztwo, znajdowałoby się ono pod kompetencją Trybunału Stanu, specjalnego organu sądowego uprawnionego do karania najwyższych urzędników państwowych.
Ani Żurek, ani prokuratura nie wskazali konkretnych osób, które mają być objęte śledztwem. Minister sprawiedliwości powiedział jedynie, że „ma nadzieję, że uda nam się zidentyfikować tych, którzy pomogli prezydentowi w tym zachowaniu”, z których część „ujawniła się już publicznie”.
Prokuratura stwierdziła, że ci, którzy doradzali prezydentowi, aby nie składał przysięgi wszystkim sędziom, potencjalnie działali ze szkodą dla „prywatnego interesu sędziów… i interesu publicznego w zakresie prawidłowego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości, a tym samym demokracji w Polsce”.
„Osoby te, z chwilą ich wyboru przez Sejm, uzyskały status sędziów Trybunału Konstytucyjnego, a wszelkie działania mające na celu opóźnienie lub uniemożliwienie złożenia ślubowania, a w konsekwencji podjęcia czynności sądowych, należy uznać za prawnie niedopuszczalne” – dodali.
Prezydent Nawrocki przyjął ślubowanie dwóch nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego – pierwsze od prawie czterech lat, w związku z konfliktem między rządem a opozycją.
Odmówił jednak przyjęcia ślubowań od czterech innych sędziów wybranych przez parlament https://t.co/61NqAF3v3R
— Notatki z Polski (@notesfrompoland) 1 kwietnia 2026
Ani prezydent, ani jego kancelaria nie odnieśli się dotychczas do konkretnych zarzutów wobec nich. Jednak szef Biura Polityki Międzynarodowej Nawrockiego Marcin Prydacz w odpowiedzi zamieścił w mediach społecznościowych dwa wpisy.
„Polski Minister Sprawiedliwości (powołany przez D. Tuska) właśnie dał do zrozumienia, że zlecił prokuraturze wszczęcie śledztwa w sprawie osób, które w ostatnim czasie aktywnie DORADZAŁY Prezydenta RP” – napisał po angielsku. „Czy takie są standardy liberalnej demokracji, Panie Premierze Donaldzie Tusku?”
W drugim poście, napisanym po polsku, Przydacz oświadczył: „Najgorszy moment dla każdego polityka to moment, w którym staje się śmieszny. Pan Żurek przekroczył te granice już dawno temu”.
Tymczasem opozycyjny polityk i były wiceminister sprawiedliwości Michał Woś – któremu samemu grozi proces za nadużycie władzy i inne rzekome przestępstwa – powiedział dziennikowi „Do Rzeczy”, że „skandalem” jest to, że Żurek stawia zarzuty doradcom za zwykłe wykonywanie swojej pracy polegającej na doradzaniu prezydentowi.
Minister Sprawiedliwości (powołany przez D. Tuska) właśnie poinformował, że zlecił prokuraturze wszczęcie śledztwa w sprawie osób, które w ostatnim czasie aktywnie DORADZAŁY Prezydenta RP.
Czy to są standardy liberalne… https://t.co/hGsaPeO8Y7
— Marcin Przydacz (@marcin_przydacz) 13 kwietnia 2026
W zeszłym tygodniu czwórka sędziów, którym Nawrocki nie złożył przysięgi, zdecydowała się na zorganizowanie własnej uroczystości w Sejmie, gdzie złożyli ślubowanie. Zaprosili prezydenta, aby był obecny, ale ten odmówił i określił cały proces jako niezgodny z prawem.
Stanowisko Nawrockiego poparł prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski, również związany z prawicową opozycją.
Choć przyjął dwóch sędziów zaprzysiężonych przez Nawrockiego, twierdzi, że pozostałych czterech nie rozpozna, dopóki nie złożą ślubowania przed prezydentem.
Kryzys praworządności w Polsce przyjął dziś nowy obrót, gdy parlament – kontrolowany przez koalicję rządzącą – był gospodarzem zaprzysiężenia czterech sędziów Trybunału Konstytucyjnego, których przysięgi z opozycji prezydent Karol Nawrocki odmówił przyjęcia https://t.co/9Mu8tSrCxw
— Notatki z Polski (@notesfrompoland) 9 kwietnia 2026
Autor głównego zdjęcia: Mikołaj Buaj/KPRP
Daniel Tilles jest redaktorem naczelnym Notatek z Polski. Pisał o sprawach polskich dla szerokiej gamy publikacji, m.in. Foreign Policy, POLITICO Europe, EUobserver i Dziennika Gazety Prawnej.