1
Król na skrzyżowaniu w Fulham
W niedzielę Josh King dowiedział się o trudnościach, jakie wiążą się z byciem zawodnikiem Premier League w Liverpoolu. 19-latek został wycofany po przerwie po trudnej pierwszej połowie na Anfield, ponieważ Marco Silva chciał zmienić sytuację po dwóch bramkach straty. Ciekawie będzie zobaczyć, jak King zareaguje na faul w przerwie, kiedy zostanie ponownie wezwany do gry, niezależnie od tego, czy wykorzysta go jako inspirujące paliwo, czy też uzna to za niezasłużoną irytację, ponieważ nie tylko on był winien przegrywania Fulham. Silva będzie miał dylemat, czy wznowić treningi dla młodzieńca, czy zostawić go na ławce rezerwowych, co będzie kolejnym przypomnieniem o tym, czego wymaga się na najwyższym poziomie. King robił wrażenie przez cały sezon i czasami na tym etapie rozwoju zawodnika dobrze jest sprawdzić, jakie wnioski wyciągnie z trudnych momentów. Will Unwin
W ubiegły weekend Josh King wystąpił w pierwszej połowie meczu na Anfield. Zdjęcie: David Klein/Reuters
2
Leeds może wykonać ogromny skok w stronę bezpieczeństwa
Leeds przekształca się z pretendentów do spadku w liderów ligi, odgrywając kluczową rolę w określaniu tożsamości drużyn, które ostatecznie spadną do mistrzostw. Dzięki w pełni zasłużonemu zwycięstwu 2:1 z Manchesterem United w poniedziałkowy wieczór – ich pierwszemu ligowemu zwycięstwu na Old Trafford od 1981 roku – zajmująca 15. miejsce drużyna Daniela Farke’a na sześć meczów przed końcem ma sześć punktów przewagi nad strefą spadkową. Sobotnie zwycięstwo nad najsłabszymi Wolves na Elland Road podniosłoby Leeds do wirtualnego sanktuarium 39 punktów, ale to dopiero pierwszy z czterech zbliżających się meczów z dolną czwórką. Ponieważ Burnley ma jeszcze odwiedzić West Yorkshire i Leeds przed wyjazdami do Tottenhamu, a następnie, ostatniego dnia, do West Ham, półfinaliści Farke FA Cup będą prawdopodobnie mieli znaczący wpływ na to, kto i gdzie zakończy rozgrywki, kiedy w przyszłym miesiącu zatrzyma się najwyższej klasy muzyka. Luiza Taylor
3
Jak rozpalić walczącą Wissę?
Yoane Wissa kosztował Newcastle 55 milionów funtów, ale obecnie jest czwartym napastnikiem Eddiego Howe’a, zaraz za Willem Osulą, Anthonym Gordonem i Nickiem Woltemadem. Biorąc pod uwagę, że Wissa, pozornie wieczny rezerwowy, znów jest w dobrej formie po kontuzji kolana, wydaje się to niezwykłym lekceważeniem dla napastnika, który w zeszłym sezonie strzelił 19 ligowych goli dla Brentford. Aby jeszcze bardziej zaostrzyć swoje zmartwienia, Wissa został skrytykowany przez fanów Newcastle za polubienie postu na Instagramie Briana Brobbeya z Sunderland, świętującego otrzymanie nagrody dla zawodnika meczu w niedawnych derbach Tyne-Wear. Nie pomogło to, że po niedzielnej porażce z Crystal Palace napastnik Demokratycznej Republiki Konga zamienił się koszulkami ze zwycięzcą meczu, Jean-Philippe Matetą, starym kolegą z akademii Châteauroux. Jednak Wissa strzelił cztery gole w sześciu występach przeciwko sobotnim gościom St James’ Park w Bournemouth. Być może odwołanie Wissy uciszyłoby plotki o odchodzącym menadżerze Bournemouth, Andonim Iraoli, który potencjalnie zastąpi Howe’a w przyszłym sezonie. LT
4
Czy Gallagher jest kapitanem potrzebnym Spurs?
Roberto De Zerbi prowadzi swój pierwszy mecz u siebie i już czuje, że Włoch będzie musiał wygrać mecz przeciwko swojemu byłemu klubowi. Znajdujące się w strefie spadkowej trzy pozostałe mecze Spurs na stadionie Tottenham Hotspur będą kluczowe w walce o przetrwanie. W przyszły weekend jadą do Wolves, desperacko mając nadzieję, że nabiorą rozpędu. Pod nieobecność Cristiana Romero z powodu kontuzji i przebywającego na ławce rezerwowych, De Zerbi będzie pozbawiony jednego ze swoich najważniejszych zawodników i będzie musiał zdecydować, gdzie trafi opaska, ponieważ nie będzie mógł grać także wicekapitan James Maddison. De Zerbi potrzebuje kogoś z silnymi umiejętnościami przywódczymi, który może dać przykład członkom drużyny. Conor Gallagher nie zadomowił się jeszcze w północnym Londynie, ale czasami był kapitanem Chelsea i wnosi ze sobą ogromne doświadczenie z czasów spędzonych w Atlético Madryt i Anglii. Jako środkowy pomocnik może nadawać ton i może zapewnić mu tak potrzebny wzrost pewności siebie. WU
5
Palmer może przetestować dotkniętego United
Żadnego Harry’ego Maguire’a, żadnego Lisandro Martíneza, żadnego Matthijsa de Ligta. Obrona Manchesteru United znajduje się w trudnej sytuacji przed sobotnim meczem z Chelsea. Nieobecność Martíneza, wyrzuconego z boiska za ciągnięcie za włosy w meczu z Leeds, kontuzjowanego De Ligta i Maguire’a, który w zeszłym miesiącu otrzymał dodatkowy zakaz na jeden mecz za czerwoną kartkę w meczu z Bournemouth, sprawił, że Michael Carrick musiał podjąć ważną decyzję. Mógłby sprowadzić Ayden Heaven jako partnera Leny’ego Yoro, ale inną opcją jest przeniesienie Luke’a Shawa do środka z lewego obrońcy. Tak czy inaczej, upadająca Chelsea będzie miała szansę na powrót na właściwe tory. Czy to może być gra, która w końcu poruszy Cole’a Palmera? Jakub Steinberg
Cole Palmer będzie miał nadzieję na więcej radości niż podczas meczu z innym klubem z Manchesteru w ostatni weekend. Zdjęcie: Alex Livesey/Danehouse/Getty Images
6
Wandering Sancho nadal odgrywa dużą rolę w Villi
Aston Villa pokazała, że jest bezbronna w starciu z innymi kandydatami z pierwszej piątki, przegrywając w prosty sposób z Chelsea i Manchesterem United, ale forma wszystkich pretendentów do Ligi Mistrzów jest tak słaba, że pozostają na czwartym miejscu. Mimo to Villa musi wykorzystać dobrą serię meczów, zanim zmierzy się z Liverpoolem i Manchesterem City w dwóch ostatnich spotkaniach. Być może wiele będzie polegać na tym, że Jadon Sancho, były wypożyczony Chelsea i technicznie rzecz biorąc, nadal ma dobrą passę United, jeśli chodzi o kontynuację swojej niedawnej ofensywy. Asystował w zwycięstwach nad West Hamem i Lille, ale w tym sezonie strzelił tylko jednego gola we wszystkich rozgrywkach w związku z plotkami, że tego lata może wrócić do Borussii Dortmund. Unai Emery zaapelował do Sancho o więcej konsekwencji, co umykało skrzydłowemu przez większość jego kariery, ale stwierdził, że „nie ma sensu” rozmawiać o długoterminowej przyszłości zawodnika. Dominika Bootha
7
Everton pokłada duże nadzieje w przełomowych derbach
Everton spodziewa się pierwszych derbów Merseyside na stadionie Hill Dickinson, a David Moyes nie czuł się komfortowo podczas jego pierwszej kadencji na stanowisku menadżera. Niezależnie od tego, czy Liverpool został zredukowany do 10 zawodników, wystawił bramkarza trzeciego wyboru w półfinale Pucharu Anglii, czy też przystąpił do derbów w gorszej formie, Evertonowi regularnie nie udało się wykorzystać sytuacji, ponieważ jego zawodnikom – i samemu menadżerowi – pozwalała, aby okazja do nich dotarła. Starszy, łagodniejszy Moyes może inaczej zachować się w derbach, ale nie umknie mu znaczenie niedzielnego pierwszego spotkania nad brzegiem rzeki Mersey, ponieważ Everton będzie starał się zapewnić sobie niezwykłą passę, aby zakwalifikować się do europejskich rozgrywek w przyszłym sezonie. Everton powinien zachęcić nie tylko sześć porażek Liverpoolu w 10 meczach i niskie morale po odpadnięciu z Ligi Mistrzów w środku tygodnia. Sposób, w jaki zespół Moyesa znęcał się nad Chelsea i demaskował ją w poprzednim meczu u siebie, wzbudził nadzieje na powtórzenie meczu przeciwko drużynie Arne Slota. Ale to kwestia ich realizacji. Andy’ego Huntera
David Moyes pragnie przejść do historii derbów na stadionie Hill Dickinson. Zdjęcie: Nick Potts/PA
8
Burnley kopie opony Trésora na przyszły sezon
Obecnie w Burnley nie ma zbyt wielu pozytywów, ponieważ fani planują najszybszą trasę do Lincoln. Porażka Clarets z Brighton była zwyczajową mieszanką nie dającego się oglądać futbolu i słabego wykończenia drużyny, która wkrótce spadnie z ligi. Jedynym momentem pocieszenia dla fanów był rezerwowy Mike Trésor, napastnik, którego Scott Parker powszechnie ignorował, a kibice gospodarzy nagrodzili go gromkimi brawami. Belg przez ostatnie dwa sezony ledwo kopał piłkę, ale jest popularną postacią w klubie, a biorąc pod uwagę, że ma dopiero 26 lat i pozostały mu dwa lata kontraktu, może okazać się przydatny w drugiej lidze. Nawet jeśli tak się nie stanie, klub będzie chciał zwiększyć jego wartość. Niewielu sprawdziło się w tym sezonie, więc wydaje się, że nadszedł czas, aby Parker rzucił dziką kartę. WU
9
Zaskakujący mecz w wyścigu o tytuł
Zapnij pasy i zobacz, co będzie w niedzielę fascynującym, zapierającym dech w piersiach zegarkiem. Po środowym remisie ze Sportingiem, który zapewnił Arsenalowi drugi z rzędu półfinał Ligi Mistrzów (po raz pierwszy), zespół Mikela Artety przybył na stadion Etihad pełen entuzjazmu. Jednakże Manchester City, który w zeszłym miesiącu zwyciężył w finale Pucharu Carabao 2:0, potraktował swoich gości jako psychologiczny zastrzyk energii. Jeśli Arsenal zwycięży, powrócą do Londynu z dziewięciopunktową przewagą i 22-letnie oczekiwanie na tytuł z pewnością dobiegnie końca. Jeśli City wygra, nadszedł czas, aby rozpalić popcorn, ponieważ wyścig o tytuł z pewnością zakończy się fiaskiem. Jamiego Jacksona
Kto wyjdzie lepiej z taktycznego sporu na Etihad? Zdjęcie: Catherine Ivill/AMA/Getty Images
10
Młoty szukają więcej radości w Selhurst
West Ham przegrał trzy z czterech ostatnich meczów u siebie z Crystal Palace, ale Selhurst Park był w ostatnich latach znacznie szczęśliwszym terenem łowów. Trzy zwycięstwa w ciągu ostatnich pięciu wizyt, w tym zwycięstwo 2:1 na początku poprzedniego sezonu, powinny dodać drużynie Nuno Espírito Santo pewności siebie, gdy w poniedziałkowy wieczór udają się do południowego Londynu, gdzie będą chcieli odrobić straty po zeszłotygodniowym zwycięstwie 4:0 nad Wilkami, które wyprowadziło ich ze strefy spadkowej. West Ham powinien mieć przewagę, biorąc pod uwagę, że od tego czasu nie grał, a Palace zmierzył się w czwartkowy wieczór z Fiorentiną – którą drużyna West Ham pod wodzą Davida Moyesa pokonała w finale w Pradze w 2023 roku – w Lidze Konferencyjnej. Biorąc jednak pod uwagę, że zespół Olivera Glasnera wygrał dwa ostatnie mecze przed własnymi kibicami i wciąż jest blisko miejsca w pierwszej połowie, nie ułatwi rywalom zadania. Eda Aaronsa