Trzydzieści pięć tysięcy lat temu w regionie Ardèche we Francji artyści paleolitu narysowali spektakularny bestiariusz na ścianach jaskini Chauvet. Skupiali się na drapieżnikach wierzchołkowych, więc było tam mnóstwo lwów, a także mamutów i nosorożców włochatych. Nigdzie nie było widać psów, a jednak w miękkim osadzie na wapiennym dnie jaskini obok śladów ludzkich stóp znajdują się ślady psich łap. Dwa inne stworzenia, najprawdopodobniej chłopiec i pies, stały razem około 10 000 lat po wykonaniu dzieła i ze zdumieniem patrzyły na ściany. Nastąpiła chwila wspólnej kontemplacji, po której być może nastąpiło spojrzenie, aby zobaczyć reakcję drugiej osoby.
W tej błyskotliwej książce amerykański historyk kultury Thomas Laqueur bada to, co nazywa „psim spojrzeniem”. Pies był pierwszym zwierzęciem, które żyło w towarzystwie człowieka, a Laqueur twierdzi, że wyznacza to granicę między naturą a kulturą. Z kolei ten status progowy kwalifikuje psa do odegrania bogatej, symbolicznej roli w sztuce zachodniej. Samo umieszczenie psów na zdjęciu – węsząc okruchy pikniku w La Grande Jatte Seurata lub gromadząc się w domu w Łowcach na śniegu Bruegla Starszego – staje się dla artysty sposobem na nadanie obrazowi dodatkowego rezonansu i znaczenia drugiego rzędu.
Od tego punktu Laqueur zabiera nas w wspaniale ilustrowaną podróż po psach w sztuce, od srającego kundla na rycinie Rembrandta Dobry Samarytanin po balonowego psa Jeffa Koonsa, poprzez gwiazdę kina Lassie. Jego szczególnym zainteresowaniem są jednak miejsca, w których psy biorą udział w czynności patrzenia. Istnieją dwa główne scenariusze. Pies albo wpatruje się głębiej w scenę, jakby chciał zrozumieć, co się dzieje, albo odwraca się, by spojrzeć na widza, jakby chciał powiedzieć „widzisz to?” lub nawet „Czy możesz w to uwierzyć?”
podwójny cudzysłów W spektakularnym spektaklu Wesele w Kanie Veronese pełni służbę aż sześć psów
Doskonałym przykładem jest śpiący mastif w prawym dolnym rogu Las Meninas Velázqueza, którego akcja rozgrywa się na ruchliwym madryckim dworze Filipa IV. Pod względem kompozycyjnym solidna, ciężka sylwetka psa stanowi podstawę dla zamieszania, które toczy się gdzie indziej: zamieszania dam dworu wokół sukni infantki, nadworny szambelan krąży w otwartych drzwiach, król i królowa pojawiają się w lustrze, a Velásquez nawet wpisuje się w obraz. Spojrzenie opuszczonych oczu mastifa poza kadr i na widza jest rzeczowe i po prawej stronie cyniczne. „Nie przejmuj się wszystkimi sztuczkami perspektywy, które rozwijają się nad moją głową”, zdaje się mówić, „ty i ja wiemy, która droga jest na górze”.
W chałupniczym przemyśle komentarzy naukowych, który powstał wokół Las Meninas w ciągu ostatnich 350 lat, mastif rzadko jest zauważany. Jedną osobą, która to widziała, był Picasso. W 1957 roku stworzył serię obrazów nawiązujących do arcydzieła Velásqueza. W 15 z nich mastifa hiszpańskiego zastąpił ukochany jamnik Picassa – Lump. Lekko niedorzeczny Lump przechadza się po kubistycznym wszechświecie, zawsze patrząc poza kadr, jak to określa Laqueur, „bezczelnym” spojrzeniem, jakby rzucał wyzwanie widzowi, aby nadać sens scenie, która nawet nie udaje, że ma jakiekolwiek stabilne znaczenie.
Pod koniec tej mądrej, pięknej książki Laqueur przekonująco stwierdził, że funkcją psa w sztuce zachodniej jest zapewnienie punktu wejścia lub alter ego widzom, którzy w przeciwnym razie mogliby czuć się przytłoczeni lub zdeklasowani. W spektakularnym spektaklu Wesele w Kanie Veronese na służbie stoi aż sześć psów. Podczas gdy pobożni patrzą z zachwytem na cud rozgrywający się przed nimi, w kącie znajduje się mały zarost, bardziej zainteresowany resztkami, które podchmieleni goście mogliby spaść na podłogę. Tym hojnym gestem Veronese pozwala zachłannemu, wąchającemu widzowi zająć miejsce na świętej scenie.
Choć obraz odniósł ogromny sukces, Veronese przeżył szok. Kiedy 10 lat później, w 1573 r., próbował wtrącić psa w swoją interpretację Ostatniej Wieczerzy, Inkwizycja skarciła go za bluźnierstwo. Niewzruszony artysta po prostu zmienił tytuł na Uczta w domu Lewiego i zadbał o to, aby pies pozostał na zdjęciu.
Spojrzenie psa Thomasa Laqueura wydawane jest przez Allen Lane (35 funtów). Aby wesprzeć Guardiana, zamów swój egzemplarz na stronie Guardianbookshop.com. Mogą obowiązywać opłaty za dostawę.