Posiadam pełnomocnictwo dla mojej ciotki przebywającej w Domu Opieki prowadzonym przez Avery Healthcare. Firma Avery wysłała niedawno krewnym swoją nową umowę, która stanowi, że opłaty za dom opieki są płatne przez 14 dni po śmierci pensjonariusza i pobiera z góry opłatę w wysokości 595 funtów za „zniszczenia” (uszkodzenia lub zużycie).
Opłaty te są sprzeczne z zaleceniami Urzędu ds. Konkurencji i Rynków (CMA) i prawdopodobnie są niewykonalne.
Avery wie, że te zarzuty są niesprawiedliwe, ponieważ Rzecznik Praw Obywatelskich Samorządu Lokalnego i Opieki Społecznej umorzył dochodzenie w związku z podobną skargą, gdy firma zaoferowała zwrot pieniędzy rodzinie zmarłego mieszkańca w ramach „gestu dobrej woli”.
To samo zaoferowano mi, gdy złożyłem skargę, ale dopóki klauzule pozostają w umowie, ile niczego niepodejrzewających osób zostanie dotkniętych nieuczciwymi oskarżeniami w związku z żałobą?
YR, Londyn
To niezwykłe, że Avery umieścił te klauzule w nowej umowie osiem lat po ogłoszeniu przez CMA, że automatyczne obciążanie rodzin opłatami za okres dłuższy niż trzy dni po śmierci pensjonariusza jest potencjalnie niezgodne z prawem. Organ regulacyjny uznał również opłaty za „normalne zużycie” za potencjalnie nieuczciwe.
Avery, której większością udziałowców są multimiliarderzy bracia Reuben, żąda 595 funtów na pokrycie kosztów zniszczeń od razu po wprowadzeniu się mieszkańca, na długo przed poznaniem długości pobytu lub stanu pokoju.
Po wyroku CMA z 2018 r. świadczeniodawcy byli zobowiązani do zmiany swoich warunków ze skutkiem natychmiastowym pod groźbą podjęcia działań egzekucyjnych.
Firma Avery, która prowadzi ponad 100 domów opieki w Wielkiej Brytanii, wtrąciła się, gdy zapytałam, w jaki sposób uzasadnia lekceważenie wytycznych regulacyjnych. Twierdziło, że 14-dniowe opłaty miały dać krewnym „czas i przestrzeń na odpowiednie przygotowanie” po żałobie.
Wymówkę tę podważają jej własne warunki, które jasno wskazują, że uzasadnieniem jest dochód, a nie dobrobyt.
Krewni, którzy niezwłocznie zabierają rzeczy zmarłego, nadal muszą płacić za pełne dwa tygodnie, podczas gdy w poprzedniej umowie opłaty ustały z chwilą oczyszczenia pokoju.
Obecnie opłaty są zniesione tylko wtedy, gdy Avery zdoła ponownie wynająć pokój w ciągu tych 14 dni i w takim przypadku musi płacić aż do dnia wprowadzenia się nowego mieszkańca.
Przekazałem te uwagi Avery’emu. Pozostaje bezwstydna i podkreśla, że stara umowa została zawarta przed przejęciem przez nią domu opieki oraz że stosowana przez nią polityka pobierania opłat ma charakter długotrwały.
Zapytałem CMA, czy podejmuje działania, gdy domy opieki ignorują zasady. Nie chciało tego powiedzieć.
Skontaktowałem się więc z Rzecznikiem Samorządu Lokalnego i Opieki Społecznej, który powiedział mi, że otrzymuje skargi dotyczące takich opłat, ale nie rejestruje ich liczby. Mówi: „Oczekujemy, że dostawcy będą przestrzegać prawa i uwzględniać porady CMA przy sporządzaniu umów”.
Teraz złożysz skargę do rzecznika praw obywatelskich. Radziłabym każdemu, kto ma krewnego przebywającego w domu opieki, sprawdzić umowę i złożyć skargę, jeśli pobierane są takie opłaty.
Czekamy na listy, ale nie możemy odpowiadać indywidualnie. Napisz do nas na adres Consumer.champions@theguardian.com lub napisz do Consumer Champions, Money, the Guardian, 90 York Way, London N1 9GU. Proszę o podanie dziennego numeru telefonu. Przesyłanie i publikacja wszystkich listów podlega naszym warunkom.