Strona główna Biznes Rząd przyznaje, że przerwy w dostawie prądu mogą potrwać do siedmiu godzin

Rząd przyznaje, że przerwy w dostawie prądu mogą potrwać do siedmiu godzin

13
0

• Czas trwania prawie trzykrotnie dłuższy niż zapowiadano wcześniej • Minister jako kluczowe czynniki podaje zakłócenia w imporcie LNG i kryzys na Bliskim Wschodzie • Niedobór szacowany na 3400 MW • Skoki popytu z 9 000 MW do 20 000 MW w ciągu dni • Konserwacja elektrowni jądrowej przełożona w celu zwiększenia podaży

ISLAMABAD: Minister energetyki Awais Leghari potwierdził w czwartek od sześciu do siedmiu godzin zarządzania obciążeniem – prawie trzy razy więcej niż publiczne zobowiązanie rządu – powołując się na nagły wzrost popytu, niedostępność importowanego gazu i mniejsze zrzuty wody do nawadniania.

Przemawiając na konferencji prasowej, minister powiedział, że niedobory mocy zostały spowodowane zakłóceniami w imporcie LNG wynikającymi z kryzysu na Bliskim Wschodzie oraz niższym zapotrzebowaniem prowincji na wodę do nawadniania, na które jego zdaniem rząd nie ma wpływu. Podkreślił jednak, że rząd dokłada wszelkich możliwych starań, aby zminimalizować zarówno przestoje, jak i potencjalne podwyżki taryf wynikające ze stosowania drogich paliw alternatywnych.

W związku z tym powiedział, że rząd odłożył nawet o kilka tygodni konserwację elektrowni jądrowych, nie planując przestojów aż do lipca. Dodał, że zmobilizowano wszystkie dostępne zasoby, w tym kanały dyplomatyczne, w celu zabezpieczenia dostaw paliwa poprzez alternatywne pozyskiwanie LNG i przekierowanie lokalnego gazu, przy jednoczesnym zapewnieniu odpowiedniej dostępności do produkcji nawozów.

Minister powiedział, że w tym miesiącu w kraju również odnotowano niezwykłe wahania popytu ze względu na warunki pogodowe, przy czym najniższe zapotrzebowanie wyniosło 9 000 MW 9 kwietnia, a maksimum 20 000 MW sześć dni później, 15 kwietnia.

Powiedział, że sytuacja nieznacznie się poprawi w ciągu jednego dnia, ponieważ zrzuty z zapór zostaną zwiększone z 15 000 do 25 000 cuseków, co pomogłoby zwiększyć produkcję energii wodnej.

Z drugiej strony równania źródła energii wodnej dostarczały 3200 MW i 3000 MW z importu skroplonego gazu ziemnego, co prowadziło do niewielkiej produkcji z oleju opałowego, ponieważ miało to znaczny wpływ na koszty paliwa.

W tym roku jednak wszystkie elektrownie bazujące na LNG o mocy 6000 MW pozostają w większości bezczynne ze względu na zakłócenia w imporcie LNG spowodowane wojną na Bliskim Wschodzie. Podczas gdy elektrownie oparte na LNG zapewniają nie więcej niż 500 MW i to również na lokalnym gazie, moc elektrowni wodnych również wyniosła 1600 MW z powodu niedawnych deszczów, które zastąpiły zrzuty wody z zapór w celu nawadniania.

Oznaczało to, jego zdaniem, że nie wystąpiłby niedobór mocy, gdyby działały elektrownie oparte na LNG i elektrownie wodne, gdyż obecny niedobór wynosi około 3400 MW.

„Każdy niedobór 500–600 MW przekłada się na jednogodzinne zarządzanie obciążeniem, w związku z czym rząd był zmuszony zapewnić od sześciu do siedmiu godzin średniego zarządzania obciążeniem bez jakiejkolwiek dyskryminacji między obszarami miejskimi i wiejskimi” – stwierdził, dodając, że harmonogram zarządzania obciążeniem był sprawiedliwy.

Twierdził, że nie prowadzono zarządzania obciążeniem w ciągu dnia, kiedy zapotrzebowanie było ogólnie niskie, a dostępne były wystarczające moce wytwórcze. Zaapelował do konsumentów, aby oszczędzali energię, aby przetrwać międzynarodowy kryzys. Dodał, że pomimo obecnych braków, zróżnicowane źródła energii Pakistanu, takie jak węgiel, energia słoneczna, wiatrowa, nuklearna i inne, są także siłą, która zapewnia odporność w czasach kryzysu, w przeciwnym razie sytuacja byłaby jeszcze gorsza niż obecnie.

Leghari powiedział, że wczesne zamknięcie rynków wymuszone przez rząd również pomogło zmniejszyć szczytowe zapotrzebowanie na energię o około 1200–1400 MW; w przeciwnym razie zarządzanie obciążeniem byłoby wyższe o kolejne dwie godziny.

Minister nie zgodził się z pytającym, że LNG z Kataru może nie być dostępny przez najbliższe trzy lata i stwierdził, że część dostaw będzie możliwa już w połowie maja.

Powiedział, że zakupy na miejscu nie są obecnie możliwe ze względu na skutki wojny i zbyt niskie ceny, ponieważ import benzyny i oleju napędowego już boryka się z ograniczeniami walutowymi ze względu na wyższe ceny importu.

Przyznał, że tańsze i większe moce wytwórcze na południu nie mogą zostać wykorzystane na północy ze względu na pewne ograniczenia przesyłu, a także problemy ze stabilnością systemu wynikające z niedostępności mocy wytwórczych opartych na LNG w środkowej części kraju i dlatego nie istniało zarządzanie obciążeniem w obszarach zasilania w Karaczi i Hyderabad, z wyjątkiem pewnego ekonomicznego zarządzania obciążeniem przez K-Electric na obszarach o dużych stratach.

Minister stwierdził, że dzięki tym wysiłkom w zakresie zarządzania obciążeniem dodatnia korekta kosztów paliwa w przyszłym miesiącu wyniesie około 1,3 rupii na jednostkę w porównaniu do 1,8 rupii na jednostkę kilka miesięcy temu; w przeciwnym razie koszty paliwa znacznie wzrosłyby przy pełnym wykorzystaniu instalacji wykorzystujących olej opałowy i olej napędowy.

Wziął odpowiedzialność za cierpienia konsumentów, ale stwierdził, że wyzwania wynikają z wojny w sąsiedztwie i mniejszego zapotrzebowania na wodę do nawadniania. „Jeśli społeczeństwo doświadczy jakichkolwiek niedogodności wynikających z braku dostaw prądu w nocy i w godzinach szczytu, ponoszę bezpośrednią odpowiedzialność i przepraszam” – powiedział, ale podkreślił, że rząd nie ma na to wpływu.

Minister wyjaśnił, że zapotrzebowanie na moc powyżej 16,5 tys. MW wymaga zarządzania obciążeniem w przypadku braku dostępności gazu. „Niedobór pojawia się, gdy zapotrzebowanie przekracza 16 500 MW po zużyciu każdego źródła paliwa w Pakistanie – węgla importowanego, węgla lokalnego, energii jądrowej, energii wodnej i energii słonecznej. A następnie wieczorem należy wydłużyć godziny odciążania zgodnie z wymaganiami „, powiedział.

Opublikowano w Dawn, 17 kwietnia 2026 r