Strona główna Wiadomości „Jak zakończyć rozmowę?”: starsi Japończycy zdeterminowani opanować smartfony | Smartfony

„Jak zakończyć rozmowę?”: starsi Japończycy zdeterminowani opanować smartfony | Smartfony

10
0


Nie tylko młodzi ludzie wpatrują się w małe ekrany. Jednak dla użytkowników w Tokio klikanie i przewijanie nie jest drugą naturą.

„Nie mogę sobie poradzić ze wszystkimi aplikacjami, które mi wyskakują” – mówi jedna z nich. „Skąd mam wiedzieć, czy na pewno zakończyłem rozmowę?” pyta inny.

Są to częste obawy czterech kobiet i jednego mężczyzny uczęszczających na zajęcia ze smartfonów dla początkujących w publicznym ośrodku dla starszych mieszkańców w Nerima na północno-zachodnich przedmieściach stolicy Japonii.

Yasushi Nishioka to przewodnik dla pacjentów, w którym można znaleźć niezliczone funkcje i ustawienia, dzięki którym smartfon może stać się portalem do nowego świata hiperłączności, ale także wirem cyfrowej dystopii.

„Proszę, nie myśl, że musisz wszystko pamiętać” – mówi Nishioka, emerytowany programista w firmie informatycznej. „To tylko kwestia trzymania go w dłoni i przyzwyczajenia się”.

Yasushi Nishioka prowadzi swoich uczniów, w większości po 70. roku życia, podczas sesji szkoleniowej dotyczącej smartfonów w Nerima w Tokio. Zdjęcie: Justin McCurry/The Guardian

Uczestnicy, z których większość jest po 70. roku życia, twierdzą, że boją się swoich urządzeń – trzech iPhone’ów i dwóch urządzeń z Androidem. Są jednak zdeterminowani, aby nie spędzić późniejszych lat w izolacji analogowej po zamknięciu japońskiej sieci 3G.

Krajowe firmy telekomunikacyjne stopniowo pogrążają starsze sieci w ciemności. Usługa 2G została całkowicie wyłączona do 2012 r., a do 2022 r. popularny operator au nie oferował już 3G, a w 2024 r. jego konkurencyjny SoftBank poszedł w jego ślady. Pod koniec marca firma NTT Docomo jako ostatnia wyciągnęła wtyczkę 3G, powołując się na potrzebę wycofania nieefektywnych stacji bazowych w celu zmniejszenia zużycia energii elektrycznej.

Chociaż niektóre telefony z klapką są nadal kompatybilne z siecią 4G, według serwisu informacyjnego Mainichi Shimbun posunięcie to dotyczy około pół miliona osób i ponad 400 modeli telefonów, a także wczesnych systemów nawigacji samochodowej, automatów sprzedających wykorzystujących technologię 3G do obsługi płatności bezgotówkowych oraz parkingów bez personelu, które wykorzystują tę sieć do zdalnego zarządzania.

Początkujący użytkownicy smartfonów zostali zapoznani z funkcjami i ustawieniami swoich urządzeń, w tym z regulacją głośności i płatnościami online. Zdjęcie: Justin McCurry/The Guardian

Docomo i inni operatorzy pomagają abonentom – będącym mieszaniną upartych użytkowników telefonów z klapką i niespokojnych smartfonów – oferując zajęcia obejmujące sesje dotyczące robienia zdjęć i nagrywania filmów oraz bezpiecznych zakupów online.

Jeśli nie zdecydują się na smartfon, który działa tylko w sieciach 4G i 5G, zwolennicy telefonów z klapką stracą funkcje połączeń głosowych i poczty e-mail, a ich umowy wraz z numerami telefonów zostaną anulowane.

Japońskie telefony garakei – połączenie Galapagos w odniesieniu do ich dostępności tylko na rynku krajowym i keitai denwa, czyli telefonu komórkowego – były wszechobecne przed wypuszczeniem tutaj pierwszego iPhone’a w 2008 roku.

Dojrzali uczniowie Yasushiego Nishioki byli szczególnie zainteresowani tym, jak korzystać z trackerów zdrowotnych i prognoz pogody. Zdjęcie: Justin McCurry/The Guardian

Dziś przez dwie godziny Nishioka prowadzi swoich uczniów przez podstawy: jak włączać i wyłączać telefony oraz regulować głośność, a także wskazówki dotyczące przewijania oraz ściskania i pomniejszania ekranu. Następnie przechodzi do płatności bezgotówkowych i kodów QR oraz – dwóch tematów będących przedmiotem wspólnego zainteresowania uczestników – monitorów stanu zdrowia i prognoz pogody.

„Jeśli będziesz używać telefonu tylko do celów administracyjnych, szybko się to znudzi” – mówi, obiecując, że przyszłotygodniowa sesja będzie poświęcona rozrywce, mediom społecznościowym oraz treściom zdjęciowym i wideo.

Wszyscy uczestnicy wyrażają obawy dotyczące bezpieczeństwa – rosnącego problemu w Japonii, której duża populacja osób powyżej 65. roku życia często staje się celem oszustw internetowych. „Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, po prostu zignoruj ​​wiadomość lub zadzwoń” – sugeruje Nishioka, zanim udostępni aplikację, która odfiltrowuje podejrzane kontakty.

„Kiedy kupiłam smartfona, włączyłam go, a liczba ikon była tak myląca, że ​​nie miałam pojęcia, co robić” – mówi Hiroko Kanda, uczestniczka zajęć. „Przyzwyczajenie się do tego zajmuje mi trochę czasu”.

Inna, która wolała nie podawać swojego nazwiska, niechętnie kupiła swój pierwszy smartfon trzy miesiące temu. „Nie miałam dość pewności siebie, żeby dokonać zmiany” – mówi, trzymając telefon z klapką obok iPhone’a. „Nadal korzystam z garakei w sieci 4G… ale naprawdę podobają mi się aplikacje do planowania pogody i planowania podróży na moim nowym telefonie”.

Powody, dla których decydują się na taki krok, nie różnią się zbytnio od tych, które sprawiają, że młodzi ludzie są przywiązani do swoich urządzeń: rezerwacja biletów na musicale, dołączanie do grup WhatsApp, nauka języka obcego i planowanie podróży.

„Ze wszystkich rzeczy, które irytują ludzi w smartfonach i często powodują, że rezygnują, jedna naprawdę się wyróżnia” – mówi Nishioka, po czym ujawnia skargę, która jednoczy użytkowników, zarówno początkujących, jak i doświadczonych, na przestrzeni pokoleń: „Zarządzanie hasłami”.