Strona główna Pieniądze Ceny w sklepach w Wielkiej Brytanii rosną powoli, ponieważ sprzedawcy detaliczni stosują...

Ceny w sklepach w Wielkiej Brytanii rosną powoli, ponieważ sprzedawcy detaliczni stosują duże rabaty, aby zwabić klientów | Branża detaliczna

3
0


Podwyżki cen w sklepach w Wielkiej Brytanii uległy spowolnieniu, ponieważ sprzedawcy detaliczni zastosowali „duże obniżki” swoich towarów, próbując zachęcić klientów do zakupów w obliczu osłabienia zaufania konsumentów, stwierdziła branżowa grupa handlowa.

Według British Retail Consortium (BRC) inflacja cen w sklepach wzrosła w kwietniu o 1% rok do roku, co oznacza spowolnienie z 1,2% w marcu i poniżej średniej z trzech miesięcy wynoszącej 1,1%.

Detaliści udzielali rabatów na odzież, meble i artykuły dla majsterkowiczów, jak wykazało BRC w comiesięcznej ankiecie przeprowadzonej wśród swoich członków, opracowanej przez NielsenIQ (NIQ).

Inflacja cen artykułów nieżywnościowych spadła w kwietniu do -0,1% rok do roku, wobec wzrostu o 0,1% w marcu. To mniej niż średnia trzymiesięczna wynosząca 0%.

Niedawne badania wykazały, że gospodarstwa domowe stają się coraz bardziej ostrożne w wydatkach, przygotowując się na nowy szok związany z kosztami życia wynikający z rosnących kosztów energii i żywności w wyniku wojny w Iranie.

W weekend główny sekretarz premiera Darren Jones ostrzegł, że Wielka Brytania będzie borykać się z wyższymi cenami żywności i paliwa przez co najmniej osiem miesięcy po zakończeniu wojny w Iranie.

Według oficjalnych danych opublikowanych w zeszłym tygodniu inflacja w Wielkiej Brytanii wzrosła do 3,3% w marcu, w porównaniu z 3% w lutym. Badanie przeprowadzone przez firmę danych GfK wykazało, że zaufanie konsumentów w Wielkiej Brytanii spadło w kwietniu do najniższego poziomu od października 2023 r.

Helen Dickinson, dyrektor naczelna BRC, powiedziała: „Wraz ze spadkiem zaufania konsumentów sprzedawcy detaliczni zaostrzyli konkurencję cenową, aby pobudzić większe wiosenne wydatki”.

Dodała jednak: „Chociaż nie widzimy jeszcze, jak cała siła konfliktu na Bliskim Wschodzie przekłada się na ceny konsumenckie, nie minie dużo czasu, zanim zacznie to robić”.

Odrębne badanie sprzedawców detalicznych przeprowadzone przez Konfederację Przemysłu Brytyjskiego (CBI) wykazało, że wolumen sprzedaży w kwietniu był „poniżej norm sezonowych” i oczekuje się, że w maju będzie również niski.

Badanie CBI wykazało, że saldo netto wynoszące 68% sprzedawców detalicznych stwierdziło, że wolumen sprzedaży spadł w ciągu roku do kwietnia, w porównaniu z 52% w marcu, co stanowi najniższy odczyt od rozpoczęcia badania w 1983 r.

Tymczasem wolumeny sprzedaży detalicznej w Internecie spadły w najszybszym tempie od stycznia 2024 r., a hurtownicy również odnotowali spadki.

Martin Sartorius, główny ekonomista CBI, powiedział: „Warunki w handlu detalicznym pogorszyły się w kwietniu, a dynamika sprzedaży wyraźnie osłabła w kontekście kruchego zaufania konsumentów. Aktywność w sektorze hurtowym pozostała ograniczona, a firmy zgłaszały trudności związane z wysokimi kosztami i stłumionym popytem.”

BRC podała, że ​​inflacja cen żywności spadła w kwietniu do 3,1% rok do roku z 3,4% w marcu, ponieważ sprzedawcy detaliczni oferowali zniżki na artykuły wielkanocne, w tym czekoladę. Wzrost cen świeżej żywności wyhamował znacząco do 3,9% z 4,4% w marcu i poniżej średniej z trzech miesięcy wynoszącej 4,2%.

Jest jednak mało prawdopodobne, że spowolnienie będzie trwało długo. Mike Watkins, dyrektor ds. sprzedaży detalicznej i biznesu w NIQ, powiedział, że wzrost cen paliw już prowadzi do wyższej inflacji, a Wielka Brytania powinna spodziewać się podobnego wpływu w nadchodzących miesiącach na łańcuchy dostaw żywności i nieżywności.

BRC wezwała rząd do złagodzenia inflacji cen w sklepach poprzez ustalenie cen tak zwanych „opłat niezwiązanych z towarami”, czyli innych kosztów oprócz energii elektrycznej i gazu, które łącznie stanowią około połowy średniego rachunku za energię w Wielkiej Brytanii.