Na swoim nowym albumie Sean Shibe przygląda się ekspresyjnemu potencjałowi gitary oczami trzech brytyjskich kompozytorów. Są tu powiązane ze sobą tematy – Hiszpania, malarze XX wieku, antyczne formy muzyczne – ale ten starannie opracowany program można oglądać kawałek po kawałku równie dobrze, jak serię poszerzających umysł wzlotów fantazji.
Forgotten Dances Thomasa Adèsa jest hołdem dla barokowej suity tanecznej, której dziwaczne tytuły kompozytora dodają tradycyjnym formom dodatkowej warstwy wyobraźni. Na przykład Uwertura „Królowa pająków” łączy dostojną harmonię ze skradającymi się slajdami i okazjonalnymi skokami („fatalne dla muchy!”, według słów kompozytora). Barcarolle – The Maiden Voyage to nostalgiczna gimnopedia; Carillon de Ville to hołd złożony grającemu na gitarze Hectorowi Berliozowi. W Vesper (dla Henry’ego Purcella) Adès na nowo wyobraża sobie pocieszenie, jakie daje hymn wieczorny starszego kompozytora. Gra Shibe jest przez cały czas wyrazista i nienaganna technicznie.
Grafika dla Vespera. Foto: Pentaton
Rewelacją dla niektórych będzie pięć miniatur melodycznych Harrisona Birtwistle’a, w tym trzy oryginały fortepianowe w aranżacji na gitarę autorstwa Forbesa Hendersona. Berceuse de Jeanne i Sleep Song, ta ostatnia napisana dla jego 10-letniego syna, to urzekające kołysanki. Delikatnie introspektywny Oockooing Bird, napisany, gdy kompozytor miał zaledwie 16 lat, jest najwcześniejszą uznaną partyturą Birtwistle. Ponad 18-minutowy utwór Beyond the White Hand jest tutaj najbardziej drażliwym utworem. Shibe opanowuje swoją fragmentaryczną architekturę, choć pozostaje to twardy orzech do zgryzienia.
12 Kaprysów Jamesa Dillona, seria zwięzłych medytacji badających związek między strukturą instrumentu a sposobami jego ekspresji, doprowadza ten pełen wyobraźni recital do nieco nieuchwytnego zakończenia.