Andy Donaldson i jego zespół byli świadomi grożących niebezpieczeństw, ale na wszelki wypadek, gdyby potrzebne było przypomnienie, ogromny 2,5-metrowy krokodyl słodkowodny czekający na rampie startowej przed swoim najdłuższym w historii samodzielnym pływaniem postawił wyzwanie w centrum uwagi.
Donaldson, brytyjsko-australijski pływak ultramaraton, miał właśnie wystartować w 55-kilometrowym wyścigu Dam to Dam Challenge z jeziora Argyle do Kununurra we wschodnim Kimberley, mając nadzieję, że jako pierwszy człowiek ukończy wyczerpujący pływanie wytrzymałościowe.
Dodatkowym utrudnieniem był fakt, że rzeka Ord w odległej Australii Zachodniej jest dobrze znana ze swoich gadzich mieszkańców; populacja krokodyli słodkowodnych liczy 5500 – jeden krokodyl na każde 10 metrów jego przepłynięcia.
„To było po prostu magiczne”: Andy Donaldson przepłynął pływanie w niecałe 12 godzin. Zdjęcie: Ben Broady
Na szczęście dla 35-latka krokodyle słodkowodne są mniejsze i bardziej bojaźliwe niż ich słonowodne odpowiedniki – największe gady na świecie – i mało prawdopodobne jest, aby zbliżyły się do ludzi.
Zespół Donaldsona przeprowadził wcześniej badania i nigdy nie czuł się zagrożony przez otaczającą go przyrodę, do której zaliczały się także orły, rybołowów, kocięta, kormorany, strzałki, żółwie i duże sumy.
„Pływanie na otwartej wodzie było trochę stresujące” – powiedział Donaldson. „Zawsze istnieje ryzyko ze strony dzikiej przyrody, ale jednocześnie ludzie codziennie korzystają z tej rzeki w celach rekreacyjnych.
„Mówią, że «strach jest szeroki na milę i głęboki na cal» – postrzegany strach jest znacznie większy, niż się okazuje.
„Zawsze odczuwa się lekki przypływ adrenaliny, jeśli coś zobaczysz, gdy tam jesteś, dotkniesz trawy morskiej czy czegokolwiek, ale podczas pływania w ogóle nic nie widziałem. To było w dużej mierze pływanie według zasad.
„Jak zawsze bezpieczeństwo jest na pierwszym miejscu. Nie narażamy się celowo na niebezpieczeństwo. Jeśli coś wygląda na groźne, wyciągamy zawleczkę, ponieważ chcemy zachować się mądrze i chcemy wykorzystywać te wyzwania do dzielenia się pozytywnymi wiadomościami, a nie negatywnymi i strachem.”
Brytyjska australijska lekkoatletka przepłynęła 55 km w pełnej krokodyli rzece Ord w stanie Waszyngton, ustanawiając rekord świata – wideo
Po pomyślnym pokonaniu trasy i ukończeniu biegu przed setkami ludzi wzdłuż brzegów rzeki w Kununurra uzyskał rekordowy czas 11 godzin i 51 minut, poprawiając wynik Simone Blaser, która jako pierwsza w 2024 r. ukończyła przepłynięcie z czasem 16 godzin i 13 minut, a we wtorek należała do ekipy wspierającej Donaldsona.
Donaldson powiedział, że był „wniebowzięty”, aby ukończyć pływanie.
„To było po prostu magiczne – pływanie przez te starożytne wąwozy, czerwone klify, wschód słońca był po prostu spektakularny” – powiedział.
„Miałam okazję pływać w niesamowitych miejscach na całym świecie, takich jak Hawaje, Grecja i Chorwacja. Ale muszę przyznać, że to najlepsze pływanie, w jakim kiedykolwiek pływałam. To najpiękniejsze miejsce do pływania, jakiego kiedykolwiek doświadczyłam. To było po prostu niesamowite. „
Wystartując w ciemności o 5:38 rano, Donaldson był w stanie utrzymać dobre tempo we wczesnych godzinach pływania, dopóki palące słońce Kimberley nie podniosło temperatury rtęci do 34°C, co zmusiło łodzie pomocnicze do zapewnienia mu cienia.
Brak soli – a co za tym idzie zmniejszona pływalność – w wodzie słodkiej jeszcze bardziej skomplikował sprawę.
„Zwłaszcza gdy zaczynasz się męczyć, biodra opadają, a pozycja ciała nie jest już tak dobra, przez co masz wrażenie, że znacznie bardziej przeciągasz nogi” – powiedział.
Nieoczekiwany przeciwny wiatr i odcinek „martwej wody” – gdzie nie ma prądu – sprawiły, że sytuacja była jeszcze trudniejsza, ale przy wsparciu swojego sporego zespołu dotarł do Swim Beach, 6 km od miasteczka Kununurra, o 17:29.
Pływanie Donaldsona w Dam to Dam Challenge dodaje mu kolejny rekord. Zdjęcie: Ben Broady
Gdy zbliżał się do mety, na ostatnich 200 metrach dołączyli do niego lokalni pływacy.
„Tych wyzwań nigdy nie da się osiągnąć w pojedynkę” – powiedział. „Zawsze masz na wodzie kapitana, wioślarza i trenera, ludzi, którzy dobrze znają systemy rzeczne, dzięki czemu jesteś w dobrych rękach i możesz pokonać te wymagające odcinki.
„Zespół, energia i zachęta podnoszą cię, gdy zaczynasz się chwiać. Te maratony są podobne do maratonów życia, w których jeśli chcesz coś osiągnąć, spełnić marzenie lub osiągnąć wielkie cele, możesz zajść znacznie dalej, gdy masz wokół siebie wspaniałych ludzi. „
Urodzony w Szkocji sportowiec mieszkający w Perth uważany jest za jednego z czołowych ultramaratonów na świecie. Jest posiadaczem wielu rekordów świata, a w 2023 roku został pierwszą osobą, która ukończyła osławione maratońskie wyzwanie Oceans Seven – obejmujące siedem przepłynięć przez kanały oceaniczne – w ciągu jednego roku.