Twoje dzieci chcą wiedzieć, dlaczego ich nowa książka (zamówiona 18 godzin temu) „trwa tak długo” i potrzebuje Cię „TERAZ”, ponieważ Netflix „nie ładuje się” („tu-dums” trwa milisekundy później). Dla rodziców, którzy mieli dostęp do Internetu przez modem, niekończące się reklamy telewizyjne i długie podróże samochodem przy dźwiękach krykieta taty AM Test, brak cierpliwości współczesnych dzieci może wydawać się irytujący. Tyle że przy naszym nawyku Deliveroo i kranach z wrzątkiem (kto ma czas na czajnik?) możemy być równie źli.
„Nasze środowisko i kultura wytrenowały nasz układ nerwowy, aby oczekiwał natychmiastowości” – mówi Anna Mathur, psychoterapeutka i autorka książki Jak przestać przyciągać ludzi, których kochasz (a także tych, których nie robisz). „Problem w tym, że nasze mózgi są plastyczne; dostosowują się do poziomu łatwej dopaminy, którą mamy na wyciągnięcie ręki”. Nasze mózgi się zmieniają, potwierdza psycholog dziecięcy dr Michele McDowell: „Niedawne badanie wykazało, że mózg natychmiast reaguje na powiadomienia i potrzebuje siedmiu sekund, aby ponownie się skupić. W rezultacie mózg jest nadmiernie pobudzony i reaguje coraz bardziej. Z biegiem czasu zmniejsza to jego zdolność do tolerowania oczekiwania i bycia cierpliwym. Dlatego za każdym razem, gdy dzwoni telefon, zmienia to zdolność umysłu do czekania.”
Pamiętam, jak moi rodzice nieustannie przypominali mi, że „Cierpliwość jest cnotą!” Czy dzisiejsze dzieci są naprawdę gorsze od nas? Tak i nie, mówi psycholog kliniczna i współzałożycielka Kove, dr Jenna Vyas-Lee: „Dzieci nie są z natury mniej cierpliwe, ale w świecie, w którym wszystko dzieje się bardzo szybko, mogą mieć mniej okazji do ćwiczenia czekania, wytrwałości i pracy nad długoterminowymi celami. Cierpliwość to umiejętność i jak każda umiejętność rozwija się wraz z doświadczeniem”.
Rozwijanie tej umiejętności jest niezbędne – bo jest niezbędna. „Cierpliwość jest podstawą życia” – mówi Mathur. „Wspomaga frustrację, tolerancję, empatię, wyznaczanie długoterminowych celów i regulację emocji”.
Mając to na uwadze, oto, jak możesz pomóc w budowaniu cierpliwości swoich dzieci – i swojej własnej.
Modeluj to
Większość ekspertów twierdzi, że okazywanie cierpliwości dzieciom jest najpewniejszą metodą nauki. Mathur sugeruje mówienie na przykład: „Czuję się sfrustrowany. Wezmę oddech, zanim odpowiem” lub okazywanie dłuższego czasu oczekiwania, na przykład: „Chętnie kupię tę sukienkę, ale zamierzam poczekać do wypłaty”. Dzieci zawsze patrzą: „Następnym razem, gdy będziesz czekać w kolejce i będziesz miał ochotę sięgnąć po telefon, żeby wypełnić lukę, nie rób tego – modeluj sztukę nicości” – radzi McDowell. Wreszcie, gdy zobaczysz, że się starają, świętuj to. Terapeutka rodzinna Headspace, Sarah Hodges, wyjaśnia: „Dzieci powtarzają to, co zostaje docenione, więc nazywanie swoich wysiłków zwiększa szansę, że spróbują ponownie następnym razem”.
Zbuduj swój własny potencjał
„Cierpliwość nie jest cechą osobowości; to właściwie stan układu nerwowego” – mówi Mathur. „Potrzebujemy bufora, odrobiny energii, która pozwoli naszemu mózgowi poznawczemu pozostać w trybie online. Jeśli go nie mamy, nasze ciało migdałowate – system zagrożeń – postrzega hałas, dyskomfort lub wyzwanie jako zagrożenie i jesteśmy napędzani hormonami stresu, które sprawiają, że reagujemy, zamiast reagować. „
Jeśli więc chcesz być bardziej cierpliwy, „Buduj potencjał, zanim go potrzebujesz. Często staramy się przywołać cierpliwość, gdy jesteśmy już w punkcie krytycznym – buduj ją proaktywnie, planując”. Wypróbuj znane Ci rzeczy, które uzupełnią Twój osobisty akumulator, na przykład egzekwowanie granic snu lub spędzanie czasu na świeżym powietrzu, aby zwiększyć tolerancję na stres przed wydarzeniem wystawiającym na próbę cierpliwość, niezależnie od tego, czy będzie to trudne spotkanie w pracy, czy też kontakt z osobą, o której wiesz, że może Cię pobudzić.
Ilustracja: Peter Crowther/The Guardian Ćwicz „cierpliwość pastora”
Zapomnij o cierpliwości świętej, wielebna Kate Bottley twierdzi, że doskonaliła swoje umiejętności podczas wizyt w szpitalu, długich rozmów z parafianami i rodzicielstwa: „Chodzi o poddanie się” sytuacjom, takim jak utknięcie z kimś, kto opowiada ci długą historię, którą słyszałeś wcześniej, i że jest to w równym stopniu akt fizyczny, jak i psychiczny. „Trzeba zaakceptować to, gdzie się jest. Czujesz, że stąpasz po ziemi i uważniej słuchasz osoby, która mówi” – mówi. „Kiedy przestaniesz z tym walczyć, sprawy i tak będą wyglądać szybciej, ponieważ nie toczysz walki ze sobą”.
Normalizuj czekanie
Kiedy ostatni raz Twoje dzieci musiały na coś czekać, pyta dr Charlotte Armitage, psycholog i psychoterapeutka zajmująca się rodzicielstwem, korzystaniem z urządzeń i rozwojem dziecka. W swojej pracy ze szkołami coraz częściej spotyka starsze dzieci, które nie potrafią nawet stać w kolejce. „Normalizuj czekanie na wszystko i na wszystko, tam gdzie jest to bezpieczne i stosowne” – mówi. „Jeśli chcą od ciebie natychmiastowej odpowiedzi, a ty jesteś w trakcie robienia czegoś, powiedz im, że jesteś zajęty, ale omówisz z nimi tę sprawę, gdy skończysz zadanie”. Mówi, że rodzice, którzy przestali korzystać z ekranów podczas posiłków, „zauważyli radykalną poprawę ich umiejętności komunikacyjnych, tolerancji dla głośnego otoczenia i nudy oraz cierpliwości”.
Dyrektor szkoły Sean Helliwell-Kenny zgadza się z tym. Kiedy uczył w najmłodszych klasach, przygotował nowe, atrakcyjne miejsca zabaw i kazał dzieciom czekać całymi dniami, aż będzie można z nich skorzystać. „Nie mogli się doczekać, żeby dostać się do tych miejsc, a rozwijając swoją cierpliwość, dobrze traktowali te obszary, prawidłowo się w nich bawili i sprzątali, ponieważ tak długo czekali, aby w końcu się tam dostać” – mówi.
Wyjdź
Kolumna dziennikarki Kathryn Jezer-Morton na temat rodzicielstwa zyskała ogromną popularność w styczniu, kiedy podjęła decyzję, aby rok 2026 był dla jej rodziny rokiem „maksymalnego tarcia” – „procesu budowania tolerancji dla„ niedogodności ”” w świecie, który oferuje coś przeciwnego. Radzi, aby priorytetem było chodzenie. „Mój 12-latek cały czas chodzi sam” – mówi. „Odprowadza sam do domu od znajomych, którzy mieszkają 20 minut drogi ode mnie. Mógłbym go odebrać, ale nie chcę, żeby oczekiwał, że zawsze to zrobię. Żadnych Uberów, chyba że jest to absolutna konieczność. W przypadku małych dzieci spacer w towarzystwie osoby dorosłej zamiast jeździć wszędzie to świetny początek. Wytrzymałość ciała i wytrzymałość umysłu nie są ze sobą całkowicie powiązane.”
Sprzeciwiaj się rozwiązywaniu problemów
Warto zastanowić się, czy rodzicielstwo helikopterem nie eliminuje możliwości uczenia się cierpliwości. „Jedną z najpotężniejszych rzeczy, jakie mogą zrobić rodzice, jest powstrzymywanie się od zbyt szybkiego rozwiązywania problemów” – mówi Vyas-Lee. „Kiedy dziecko mówi: «Nie dam rady tego», zamiast od razu wkroczyć, pomocne może być powiedzenie czegoś w rodzaju: «Spróbujmy razem jeszcze jednego kroku». Ta krótka przerwa daje dzieciom szansę na przepracowanie frustracji i odkrycie, że potrafią poradzić sobie z trudnościami. Pomocna jest także otwarta rozmowa o frustracji. Niech dzieci wiedzą, że zniecierpliwienie, gdy coś jest trudne, jest całkowicie normalne; to część uczenia się.”
Użyj rekwizytów
„Małe dzieci zmagają się z abstrakcyjnym czasem” – mówi Mathur, dlatego używaj rekwizytów, takich jak wizualne liczniki czasu. Hodges zaleca również jasne ramy czasowe, np. „po obiedzie”.
„Korzystam z muzyki z dziećmi” – mówi. „Spróbuj: «Po trzech piosenkach będziemy…» Muzyka daje im coś konkretnego do naśladowania, pomaga zmienić koncentrację i wprawia ich ciała w ruch podczas oczekiwania. Ten ruch może pomóc uwolnić nagromadzoną energię, wyregulować układ nerwowy i znacznie zmniejszyć frustrację podczas oczekiwania”.
Mathur sugeruje także budowanie cierpliwości w grach: „Na przykład, kto potrafi najdłużej zachować ciszę lub podczas oczekiwania zauważyć najbardziej czerwone rzeczy w pokoju”. Dodaje: „Zabawa uwalnia mózg od frustracji i sprawia, że oczekiwanie wydaje się krótsze”.
McDowell twierdzi, że historie takie jak Głodna gąsienica czy „Powoli, powoli, powoli” powiedział leniwiec mogą ilustrować cierpliwość i docenianie powolności. Sugeruje także stosowanie metody „jeśli/wtedy”. Spróbuj powiedzieć: „Jeśli skończysz swoje obowiązki, możesz się bawić”. Lub: „Jeśli przeczytasz jeden rozdział, będziesz mógł korzystać z PlayStation”. Dodaje: „Za każdym razem, gdy dziecko potrafi się zatrzymać, zanim podejmie jakieś działanie, rozwija swoją umiejętność cierpliwości”.
Medytacja
Medytacja może być kluczowym narzędziem zwiększającym cierpliwość i redukującym stres poprzez uspokojenie układu nerwowego. Jillian Lavender, współzałożycielka London Meditation Centre, szczególnie faworyzuje medytację wedyjską – praktyka ta polega na mantrze powtarzanej w ciszy lub w ciszy, aby przywrócić umysł do spokoju. Mówi, że może to dobrze działać w przypadku dzieci: „Kiedy uczę dzieci medytacji wedyjskiej, bardzo szybko się uspokajają. Pierwszą rzeczą, którą zauważasz, jest zmiana w ich ciele. Dzieci, które były niespokojne i niespokojne, uspokajają się i uspokajają w ciągu kilku minut. Wychodzą z poczuciem spokoju i są bardziej cierpliwe, gdy sprawy nie idą zgodnie z planem. „
Bądź realistą
Chociaż rodzice mogą wiele zrobić, ważne jest, aby wiedzieć, co jest realistyczne pod względem rozwojowym dla dzieci. Jeśli nic innego, może to pomóc w cierpliwości w stosunku do ich postępów. „Dziecko potrzebuje natychmiastowego dostępu do opiekunów, ale w miarę dojrzewania rozwija się jego mózg i rozwija się tolerancja na regulowanie emocji związanych z koniecznością czekania” – mówi McDowell. „Na tym skupia się głównie nauka oparta na zabawie – wspieranie dziecka, aby poczekało na swoją kolej i zrozumiało, że nieotrzymanie czegoś od razu jest w porządku. Oczekuje się, że do siódmego roku życia większość dzieci zrozumie pojęcie cierpliwości i zacznie stosować je w praktyce.”
„Cierpliwość rozwija” – zgadza się Mathur. „Małe dzieci nie są zaprogramowane na duże opóźnienia, ponieważ obszary mózgu zaangażowane w samoregulację wciąż dojrzewają, sięgając lat 20.”.
Przesłuchaj swoją niecierpliwość
Niekoniecznie karć siebie za własną niecierpliwość – może to być znak, że coś wymaga uwagi, mówi Mathur. Zapytaj, skąd dochodzi, aby spróbować naprawić jego źródło, niezależnie od tego, czy jest to przeciążenie, brak snu, czy głębsza sytuacja w domu lub pracy. „Kiedy reagujemy na te sygnały z ciekawością i współczuciem, a nie ze wstydem, możemy stworzyć więcej przestrzeni między wyzwalaczem a reakcją” – mówi.