Biznesmen ze stanu Waszyngton, który zainspirował Nintendo do nadania imienia Mario swojemu wąsatemu hydraulikowi-superbohaterowi, nie miał brata o imieniu Luigi, jak słynie z fikcyjnej gwiazdy gier wideo.
Jednak dopiero niedawno ustalono, że Nintendo mogło nieświadomie nazwać brata swojej maskotki imieniem innego bliskiego krewnego prawdziwego Mario: jego ojca, Luigiego, którego biografia przywołuje na myśl biografię milionów amerykańskich imigrantów z Włoch w XX wieku.
Elisabeth Zetland, starsza badaczka serwisu genealogicznego MyHeritage, dokonała tego odkrycia podczas niedawnego badania początków przodków zmarłego Mario Arnolda Segale. I, o ile może stwierdzić, „to tylko zbieg okoliczności” – choć potencjalnie jeden z największych w historii branży gier wideo, powiedziała Guardianowi w wywiadzie.
Segale, jak miłośnicy gier wiedzą od lat, był w latach 80. właścicielem Nintendo of America w Tukwila w stanie Waszyngton. Firma oparła pseudonim Super Mario na Segale – podobno wraz z pewnymi aspektami wyglądu biznesmena – zanim seria gier wideo powiązanych z włosko-amerykańską postacią sprzedała się w setkach milionów egzemplarzy na różnych platformach.
Zdecydowanie mniej wiadomo jednak na temat inspiracji lojalnego, choć płochliwego pomocnika i brata Super Mario, Luigiego. Japoński twórca serii Super Mario, Shigeru Miyamoto, powiedział, że w oryginalnej grze tej serii potrzebne były dwie stosunkowo podobne postacie, a Nintendo wybrało Luigiego na pomocnika, ponieważ popularne włoskie imię rymuje się z japońskim słowem oznaczającym „podobny”.
Inni snują teorię, że jego imię mogło pochodzić od pizzerii niedaleko biura Nintendo w Waszyngtonie w tamtym czasie, którą nazywano Mario & Luigi’s.
Nintendo nie odpowiedziało natychmiast na prośbę o komentarz na temat tego, czy zdało sobie sprawę, że ojciec Segale miał na imię Luigi. W każdym razie Zetland pojawił się w sytuacji takiej niepewności. Postanowiła wykorzystać okazję, jaką był film Super Mario Galaxy – który zdominował sprzedaż kasową od czasu premiery na początku kwietnia – do zebrania rodzinnej historii Segale.
Urodzona we Francji Zetland, która sama jest włoskiego pochodzenia, powiedziała, że szybko stało się jasne, że ojciec o imieniu Luigi był postacią, która w dużej mierze pojawiała się w autentycznym życiu Mario, powołując się na narodziny, małżeństwo, spis ludności, imigrację i inne źródła historyczne, z którymi się konsultowała.
Luigi Maria Segale urodził się w 1886 roku we włoskiej wspólnocie Favale di Malvaro, niedaleko Genui, w rodzinie, której patriarcha był murarzem. W 1909 roku Zetland dowiedział się, że Luigi i jego brat Giuseppe popłynęli na pokładzie parowca Prinzess Irene na Ellis Island w stanie Nowy Jork i udali się na północno-zachodni Pacyfik, osiedlając się wokół Tukwila w stanie Waszyngton, na południe od Seattle.
Zetland odnalazł amerykańskie akta wojskowe, z których wynika, że Luigi – który przyjął zangielizowane imię Louis – służył w siłach zbrojnych swojego nowego kraju począwszy od 1918 roku podczas pierwszej wojny światowej. Rok później został honorowo zwolniony, a następnie zarabiał na życie jako niezależny rolnik. Podróż ta przypominała podróż 4 milionów Włochów zmagających się z trudnościami gospodarczymi i wstrząsami politycznymi, którzy wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych w ciągu 35 lat, począwszy od 1880 r.
W 1940 roku Luigi i jego żona Rina mieli sześcioletniego syna o imieniu Mario, a spis ludności pokazuje, że jego rodzina osiągnęła stabilność finansową dzięki gospodarstwu, na którym uprawiała takie produkty, jak pomidory, sałata i cebula, a następnie przewoziła je ciężarówkami na miejskie targi w Seattle w celu sprzedaży.
Inne dokumenty, z którymi Zetland się zetknęła i które zacytowała w 13-stronicowym raporcie na temat swoich odkryć, dostarczyły wglądu w wychowanie mężczyzny, który pewnego dnia miał zainspirować Super Mario.
Jak podaje rubryka społeczna w lokalnej La Gazzetta Italiana, rodzice Mario uczcili go w 1946 r. w jego 12. urodziny posiłkiem i ciastem przygotowanymi w stylu kulinarnym regionu Ligurii, w tym Genui. Akordeonista – fisarmonica – grał razem z gośćmi, którzy spędzili popołudnie śpiewając razem w domu w Seattle, który właśnie kupili państwo Segales na początku boomu mieszkaniowego w USA po drugiej wojnie światowej, co było symbolem dobrobytu, jaki udało im się osiągnąć po imigracji.
Louis i Rina Segale zdobyli później uznanie katolickiej gazety Northwest Progress za wsparcie dla dzieci zapisanych do programu pieczy zastępczej archidiecezji Seattle.
„To naprawdę dziedzictwo włoskich marzeń i amerykańskich możliwości” – powiedział Zetland.
Od tego czasu para zmarła. W międzyczasie, przed własną śmiercią w 2018 roku, ich syn Mario rozpoczął pełną sukcesów karierę w branży budowlanej i nieruchomości w Tukwili i okolicach. Wśród różnych najemców jego budynków znajdowało się Nintendo, którego pracownicy usiłowali wymyślić imię dla przysadzistej postaci w czerwonej czapce, skaczącej wzwyż, która zadebiutowała w klasycznym arkadowym Donkey Kong.
Firma przybyła do Super Mario pewnego dnia, kiedy Segale wkroczył do jej biura i skarcił jednego z urzędników za zaległość z czynszem, jak napisał autor David Sheff w Game Over: How Nintendo Conquered the World.
Segale najwyraźniej nie poczuł się rozbawiony swoim powiązaniem z Super Mario. W jednym ze swoich nielicznych komentarzy na ten temat w 1993 r., wkrótce po publikacji Game Over, cieszący się złą sławą nieśmiały wobec prasy Segale powiedział Seattle Times: „Można powiedzieć, że wciąż czekam na czeki z tantiem”.
W swoim nekrologu z 2018 roku dodał, że „zawsze unikał rozgłosu”, jaki towarzyszył imiennikowi Super Mario, i „zamiast tego chciał być znany z tego, czego osiągnął w swoim życiu”.
Myśli Louisa Segale’a o dzieleniu się imieniem z bratem Super Mario odpłynęły w czasie. Zmarł w 1981 roku, czyli pięć lat przed tym, jak tytuł Super Mario Bros na Nintendo Entertainment System przedstawił Luigiego społeczności graczy.