Strona główna Życie i styl Nowy początek po 60. roku życia: w wieku 72 lat rozpoczęłam kolorową,...

Nowy początek po 60. roku życia: w wieku 72 lat rozpoczęłam kolorową, efektowną i zmieniającą życie karierę | Życie i styl

2
0


Isabel Walker zabierała dorosłą córkę na imprezę z okazji jej 36. urodzin. Chciała zrobić „coś niezwykłego i wyjątkowego”, więc najpierw Walker towarzyszył jej, aby przeanalizować jej kolory. Podczas gdy specjalistka nakładała próbki na jej ramiona i oceniała, które najlepiej pasują do jej odcienia skóry, Walker wtrącał się, „ponieważ wiem trochę o analizie kolorów. W pewnym momencie byłem redaktorem magazynu zajmującym się kosmetykami”.

W końcu analityk zwrócił się do niej. „Powiedziała: «Powinieneś wykonywać taką pracę». Powiedziałem: „Bzdura. Jestem o wiele za stary. Mam 72 lata. Ale ona nie chciała odpuścić. Powiedziała: „Urodziłeś się, aby to robić”.

„Przez całe życie kochałam ubrania. Kochałam kolor. Zawsze byłam zakupoholiczką. ” Rozmawiamy podczas rozmowy wideo; Walker ma na sobie niebieski wzorzysty sweter, a jej paznokcie są czerwone. W przymierzalniach nieznajomi zawsze pytają ją o radę. „I pomyślałam: czemu nie? Zdecydowałam się na ten krok.”

Na początku tego roku Walker przeszkoliła się w zakresie analizy kolorów, ucząc się, jak określić porę roku danej osoby, a tym samym określić, która z 16 palet podsezonowych najlepiej jej odpowiada. Od dwóch miesięcy rozpoczyna działalność w nowej firmie w Watford w Hertfordshire, gdzie specjalizuje się w sesjach dla kobiet po menopauzie oraz w sesjach matek i córek.

Mówi, że to czwarta kariera Walkera; wszystkie powstały przez przypadek, życie „przeszło przez przypadkowe zdarzenia”.

„Nigdy niczego nie żałuję”… Walker z klientem. Zdjęcie: Linda Nylind/The Guardian

Dorastała w ortodoksyjnej rodzinie żydowskiej w północnym Londynie i „zbuntowała się”, odrzucając religię. Zaraz po studiach wyszła za lekarza i zaczynała jako dziennikarka w lokalnej gazecie w Nottingham, gdzie często zajmowała się zdrowiem i medycyną. Skończyła jako redaktorka ds. zdrowia i urody w magazynie Living, a następnie jako korespondentka ds. zdrowia w Daily Mail i Sunday Telegraph.

Ale w pierwszej ciąży miała ciężki stan przedrzucawkowy i jej wcześniak nie przeżył. W kolejnych ciążach pomagał jej lekarz, z którym była współautorką książki o stanie przedrzucawkowym, a w 1992 roku była współzałożycielką akcji charytatywnej Action on Preeclampsia.

W pewnym sensie organizacja charytatywna i książka są trwałymi pamiątkami po stracie syna, mówi. Walker ma dwójkę dorosłych dzieci ze swoim drugim mężem.

Po prawie dziesięciu latach prowadzenia organizacji charytatywnej przekazała ją komuś z większym doświadczeniem w pozyskiwaniu funduszy. Następnie przyszło 15 lat szkolenia w zakresie umiejętności komunikacyjnych – wynik przypadkowej rozmowy podczas przyjęcia.

„Mam taką filozofię, że nigdy niczego nie żałuję” – mówi Walker. „Po prostu mówię: OK, podjąłem decyzję. Idźmy dalej. Nie myślmy o tym, co mogłem zrobić zamiast tego, a może to był błąd. „

Jednak ostatnio zaczęła odczuwać niepokój. Praca w szkoleniu w zakresie komunikacji spadała, a ona nie chciała zwalniać. „Kocham pracę” – mówi. „Mam 72 lata i znacznie przekroczyłem wiek emerytalny, ale naprawdę nie chcę odchodzić na emeryturę, ponieważ nie przychodzi mi do głowy nic, co szczególnie chciałbym robić, a czego nie mógłbym już robić w wolnym czasie. Chcę, żeby mój czas był wypełniony. Czuję, że mam tyle samo energii, ile miałem, gdy miałem 20 czy 30 lat. „

„Nagle czuję się szczęśliwsza we własnej skórze”… Isabel Walker. Zdjęcie: Linda Nylind/The Guardian

Praca z kolorem już okazała się rewolucyjna. Ludzie nie zawsze są taką porą roku, o jakiej myśleli. „Zasłony opowiadają historię i nie kłamią” – mówi Walker.

„To proces analityczny. Dotyczy ubrań i koloru. Ale dotyczy także ludzi. Ludzie są nieskończenie interesujący… Daje mi to ogromnego kopa. Widzę różnicę, jaką to dla nich robi. „

Walker sama dowiedziała się, że jest jesienią, a nie zimą, jak jej doradzano, gdy w latach 80. pisała o analizie kolorów.

„To teraz bardzo ważna część mojej tożsamości. Zaczęłam nosić delikatniejsze kolory. Pozbyłam się całej czerni. Myślę, że ludzie będą teraz mnie zauważać, zamiast myśleć: „O Boże, jaką ona ma jasną sukienkę”. Nagle czuję się szczęśliwsza we własnej skórze.”

Potem nastąpiły inne zmiany w stylu życia. „Nie zamierzam kupować zbyt wiele, ale będę kupować świadomie, w sposób zrównoważony i będę przygotowany na noszenie tego, co kupuję często.

„To jest dla mnie przyszłość” – mówi. Choć nie wyklucza piątej kariery. „Kto powiedział, że nie będzie kolejnego punktu zwrotnego i kolejnej okazji, na którą po prostu się zgodzę?”