Pierwszy duży film Steve’a McQueena, obraz Chrisa Ofiliego złożony w hołdzie Doreen i Stephenowi Lawrence’om oraz zdjęcia klubowiczów w Haçienda, zostaną wystawione w Tate Britain w ramach wystawy z lat 90.
Wystawa będzie eksplorować sztukę i modę w ciągu dekady, która zmieniła tożsamość kulturową Wielkiej Brytanii i „ustaliła warunki, które nadal istnieją”, powiedział Edward Enninful, były redaktor brytyjskiego Vogue’a, który jest kuratorem wystawy.
Wystawa „The 90s: Art and Fashion”, której premiera odbędzie się jesienią tego roku, zaprezentuje prace prawie 70 artystów, fotografów i projektantów, od Young British Artists po Alexandra McQueena i Damiena Hirsta.
Zwróci uwagę na młode talenty artystyczne, które pojawiły się w tamtym okresie, i da widzom możliwość ponownego rozważenia tamtych czasów jako punktu zwrotnego w sztuce brytyjskiej. Na wystawie zaprezentowani zostaną artyści, których twórczość zwróciła uwagę na osoby w dużej mierze wykluczone z dominującej wówczas narracji Cool Britannia.
Młoda Różowa Kate, Londyn (1998). Zdjęcie: Juergen Teller/PA
Wśród prezentowanych prac znajduje się pierwszy duży film Steve’a McQueena, Niedźwiedź (1993), kinowy portret intymnej konfrontacji dwóch mężczyzn; Nagrodzony nagrodą Turnera obraz Ofiliego „No Woman, No Cry” (1998), który namalował w hołdzie rodzinie Lawrences; oraz wideo Keitha Pipera przedstawiające refleksję na temat sportu i tożsamości narodowej.
Tate powiedziała, że wystawa rozpocznie się od eksploracji panującej w tamtym okresie postawy „zrób to sam” za pomocą zdjęć Corinne Day, Nigela Shafrana i Juergena Tellera – którzy przodowali w definiowaniu „antymodowego” stylu grunge – dla publikacji takich jak iD oraz Dazed & Confused.
Wystąpią także Barbara Walker, Jenny Saville i Gillian Wearing, które wykorzystały prawdziwych ludzi jako muzy, a także Tracey Emin, Sam Taylor-Johnson i Sarah Lucas, które urzekły publiczność swoim anarchicznym duchem i szczerą pracą na rzecz sprawczości, tożsamości i klasy.
Młodzieńcze podejście tej dekady zostanie uchwycone w filmie i fotografii, począwszy od filmu Marka Leckeya „Fiorucci Made Me Hardcor” z 1999 r., po zdjęcia dokumentujące młodych ludzi podczas wieczorów klubowych, w tym Haçienda w Manchesterze i Bagley’s w Londynie.
Wystawa będzie także eksplorować ruchy konceptualne, w tym reakcję Hamada Butta na skutki kryzysu związanego z AIDS oraz rzeźby Hirsta wypełnione formaldehydem.
Pokaz mody Alexandra McQueena w 1998 r. Fot. Guy Marineau/Vogue/Conde Nast/PA
Są tu prace wizjonerskich projektantów, którzy zacierali granice między sztuką a modą, od prowokacyjnych prezentacji Alexandra McQueena po ubrania Husseina Chalayana inspirowane przedmiotami codziennego użytku.
Wystawę zakończą artyści i projektanci, którzy liczyli się z przeszłością i przyszłością Wielkiej Brytanii, tacy jak Yinka Shonibare i Maud Sulter, które zadawały pytania dotyczące różnorodności i reprezentacji, oraz Vivienne Westwood i John Galliano, którzy kwestionowali styl, klasę i mitologię narodową.
Enninful powiedział, że rok 1990 był „momentem przejściowym”, dodając: „Londyn w tamtym czasie nie był tak wytworną światową stolicą, jaką jest dzisiaj – był surowy, niestabilny i pełen możliwości. Było poczucie, że coś się zmienia, nawet jeśli nie mieliśmy na to odpowiedniego języka.
Edward Enninful, kurator wystawy. Zdjęcie: David Levene/The Guardian
„To, co zdefiniowało dla mnie ten okres, to nie pojedynczy ruch, ale energia – odrzucenie hierarchii i wiara, że w sztuce, modzie, muzyce i kreowaniu wizerunku można i należy usłyszeć nowe głosy”.
Jako młody czarny mężczyzna z Ladbroke Grove w Londynie powiedział, że ten moment dotyczył także dostępu i „znalezienia miejsca w przestrzeniach, które nie zostały zbudowane z myślą o tobie”.
„Lata 90. XX w. stworzyły warunki, które nadal istnieją” – stwierdził Enninful. „Połączenie kultury wysokiej i niskiej, upolitycznienie mody i wizerunku oraz pojawienie się różnorodności jako siły twórczej.
„A może, co najważniejsze, przypomina nam, że pytania, które wtedy sobie zadawaliśmy, nadal są pilne – kwestie widoczności, dostępu i tego, kto może zostać zauważony”.
Wystawa, dodał Enninful, była „zaproszeniem, aby nie patrzeć wstecz, ale spojrzeć ponownie, przemyśleć tę dekadę nie jako zamknięty rozdział, ale jako coś, co wciąż się rozwija”.

